San Juan Yaee
„Chickenbus”: podróżuje się klasą drugą

Druga klasa autobusowa – to wyższa szkoła jazdy i umiejętności. Druga klasa dojeżdża wszędzie. I zaczynają się przygody. Jeżeli chcecie przeżyć zatrzymanie przez bunt indiański albo 15-latki zbierające fundusze na bal debiutantek… to tylko chickenbusem!
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot: Katarzyna Pąk
San Juan Yaee. „Chickenbus”: podróżuje się klasą drugą
Odkrycie dlaczego wozi się cięte kwiaty, siedem godzin z miasta na wieś jest pewnym wyzwaniem. Jak się jedzie na wieś, to kwiaty w ogródku rosną same... Ale nie w Yaee! Kwiaty zamawiają parafianki dla umajenia ołtarza.
  • San Juan Yaee. „Chickenbus”: podróżuje się klasą drugą
  • San Juan Yaee. „Chickenbus”: podróżuje się klasą drugą
  • San Juan Yaee. „Chickenbus”: podróżuje się klasą drugą
  • San Juan Yaee. „Chickenbus”: podróżuje się klasą drugą
  • San Juan Yaee. „Chickenbus”: podróżuje się klasą drugą
  • San Juan Yaee. „Chickenbus”: podróżuje się klasą drugą
  • San Juan Yaee. „Chickenbus”: podróżuje się klasą drugą
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Najpierw jest wesoło, potem gorąco, potem niewygodnie, a potem nerwowo, po pięciu godzinach już beznadziejnie. A do kresu jazdy zazwyczaj jeszcze daleko. A jednak za każdym razem warto wyprawiać się w nieznany kraj autobusem linii lokalnych „chickenbus”. To  moja opcja.

Druga klasa autobusowa – to jest wyższa szkoła jazdy i umiejętności. Druga klasa dojeżdża wszędzie. Gdzie pierwsza nie da rady, tam druga poradzi. I zaczynają się przygody.  Jeżeli chcecie przeżyć zatrzymanie przez lokalny bunt indiański, związki wszelkiego typu, czy nawet 15-latki zbierające fundusze na popularny w  Ameryce Łacińskiej bal debiutantek… to tylko chickenbusem! Zapas gotówki lub prezentów należy mieć na podorędziu, w zależności od domagających się wsparcia, lub miejscowych zwyczajów.

Nie ma miejsca na dekoncentrację

Mieszkając parę lat w Meksyku wielokrotnie jeździłam do Oaxaca, skąd rankiem zmieniałam dworzec i klasę na autobus do San Juan Yaee. Jak wszystkie autobusy drugiej klasy w Ameryce Łacińskiej, ten też był a’la szkolny autobus z przedmieść amerykańskich. Ja już wiedziałam gdzie jest kasa, cierpliwie i czujnie też czekałam z biletem na  placu przed dworcem na autobus, który jeżeli był sprawny, zjawiał się ok. 7 rano. Potem tylko „myk” by zająć miejsce bo… niestety moment dekoncentracji mógł kosztować siedmiogodzinną podróż na podłodze wśród wielkich worów z zakupami i dziobiącymi jak oszalałe kurczakami.

Ważni są pasażerowie długodystansowi…

Plecak wygodniej było oddać na dach, gdzie zabezpieczony i odpowiednio zamaskowany w parcianym worku, chroniony był zarówno przed ciekawskimi kieszonkowcami jak i olejem czy innymi specyfikami, które często lubiły się sąsiadom w podróży rozlewać. Siedem godzin jazdy w górach zbliżało podróżnych, zwłaszcza ze siedzenia są ciasne i wąskie, oparcia nie sięgają łopatek, a na nogi przeciętnego Polaka miejsca nie wystarcza. Wymościwszy sobie miejsce można oddać się życiu towarzyskiemu i obserwacjom podróżnych. Po wielkości bagażu i ubiorze szybko odkryjemy czy jest to długodystansowy czy krótkodystansowy podróżny. Ci na 2-3 przystanki się nie liczą. Ważniejsi są ci na dłuższy odcinek.

Czego można dowiedzieć się w drodze

Odkrycie dlaczego wozi się cięte kwiaty, siedem godzin z miasta na wieś jest pewnym wyzwaniem. Jeszcze mniej zrozumiałe: po co kupować w mieście duże zapasy jajek. Jak się jedzie na wieś, to kwiaty w ogródku rosną same, a kury niosą jajka „same z siebie”. Ale nie w Yaee! Kwiaty zamawiają parafianki dla umajenia ołtarza. Ogródków nie ma, kwiatów się nie sieje, a kur nie hoduje. Jedyne, kupione na targu w mieście  trzymane są najwyżej parę dni pod koszem zanim nie trafią do zupy.

Czytaj dalej - strony: 1 2
 

Komentarze: brak

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
ARTYKUŁ NALEŻY DO CYKLU Autobusem (rejsowym) przez świat

Autobusem (rejsowym) przez świat

Wiele fascynujących przygód zdarza się w... autobusie. To środek transportu dostępny dla każdego. Podróżuje się klasą drugą. Pierwsza służy zaledwie przemieszczaniu się....

Jak Wam się podoba?

Co Ci się podoba w Otwartym Przewodniku? Co denerwuje, drażni, przeszkadza? Jakie elementy rozwinąć, by było jeszcze ciekawiej?

Czekamy na Twoją opinię...
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij

Zamknij