Kiedy tylko mogę, jeżdżę odpocząć w góry. W każde góry, choć nie ukrywam, że najpiękniejsze są dla mnie Tatry Wysokie na Słowacji. Przyjaciele śmieją się, że dla gór w wieku lat czterdziestu nauczyłem się (a w zasadzie nadal się uczę) jeździć na nartach.
A jeśli nie góry, to uwielbiam się pobyczyć na Cyprze, w Chorwacji lub małych miasteczkach i wioskach włoskich. Włochy to też ulubiona kuchnia. A jeśli miałbym spędzić dłuższy czas w jakimś mieście, to musiałby to być Wrocław, Amsterdam, Wenecja lub Wiedeń. I o tych wszystkich wymienionych miejscach lubię myśleć, gdy siedzę w Warszawie za biurkiem. Kieliszek dobrego wina, rzut oka na zdjęcia stamtąd i już się chce wracać. I wracam. Kiedy mnie zaś pytają o marzenia podróżnicze, niezmiennie odpowiadam: żeby sobie poleniuchować - Bahama lub Polinezja Francuska, żeby w góry – Ameryka Południowa, żeby na wyspę – Azja, daleki Wschód... A potem: plecak i jadę w góry do ulubionego schroniska – Chaty Tery'ego. Światło lamp naftowych, grzane wino i czegóż więcej naprawdę trzeba?
Adam Gąsior jest redaktorem naczelnym
Magazynu Turystycznego Wasze Podróże

komentarze: 0
przeczytaj cały artykuł






