Był taki rok, ze miałam tylko dwa tygodnie urlopu. Spędziłam w połowie w Paryżu, w połowie w Bieszczadach. I gdyby dana mi była tylko połowa tego czasu, wybrałabym Bieszczady. Bo tak.
Trochę świata już widziałam, ale ciągle poza zasięgiem pozostają dwa miejsca, które po prostu chciałabym zobaczyć: Ziemia Ognista i Spitsbergen. Może się jeszcze uda. Póki co z miasta uciekam do małej wsi w Beskidzie Niskim, do której elektryczność dotarła dopiero w 1974 roku, a na asfalt dała (niestety) dopiero Unia. Siadam sobie na przyzbie i patrzę, jak słońce wschodzi na wschodzie, zachodzi na zachodzie. I tak jest dobrze.
Jestem redaktorem tego oto Otwartego Przewodnika Krajoznawczego. Zapraszam wszystkich do czytania... i do pisania.
Swietłogorsk. Poniemiecki kurort na klifie
Dodany: 05.12.2011, autor: Anna Ochremiak
Poniemiecki kurort nad Bałtykiem, kiedyś Rauschen, zachował wiele ze swojego dawnego charakteru, a na każdym kroku widać dbałość o estetykę, ład i porządek, tak jakby – na przekór historii – przetrwały na tym skrawku ziemi.
Mierzeja Kurońska. Przez Tańczący Las
Dodany: 28.11.2011, autor: Anna Ochremiak
Jedna z pięciu krótkich ścieżek dydaktycznych, jakie wyznaczono w należącej do rosyjskiego obwodu Kaliningradzkiego części Mierzei Kurońskiej, prowadzi do Tańczącego Lasu. Dlaczego las tańczy? Nie wiadomo.
Mierzeja Kurońska. Na piaskach wydmy Epha
Dodany: 26.11.2011, autor: Anna Ochremiak
Nawet teraz, we mgle, mżawce i wietrze, ruchome góry piasku na rosyjskiej części mierzei wyglądały wcale nie mniej ciekawie, niż ogadane przeze mnie kiedyś w pełnym letnim słońcu, wydmy po litewskiej stronie.