Reklama:

Chaves. Klucz do królestwa

dodany: 10.01.2010, autor: Anna Ochremiak

Chaves. Klucz do królestwa
fot: Anna Ochremiak

Nazwę miasta Chaves możemy przetłumaczyć jako „klucze”. Klucze znajdują się w jego herbie. To klucze do królestwa Portugalii, którego północnej granicy broniła kiedyś potężna twierdza.

Dziś w centrum miasta, na wysokiej skarpie i na skraju starówki stoi tylko potężna wieża, pozostałość zamczyska. Po drodze na szczyt, na kolejnych piętrach oglądamy ekspozycję zbiorów muzeum wojska. Z wieży zobaczymy malowniczą panoramę miasta, z kościołami Matis z przepiękną romańską fasadą i barokowy Misericordia, wewnątrz ozdobiony biało-błękitnymi kafelkami azulejos.  Zwyczaj wykładania ścian ceramicznymi płytkami przynieśli do Portugalii i Hiszpanii Maurowie. W Portugalii przyjął się on tak bardzo, że już od pięciuset lat ten kraj jest największym producentem kafelków, zarówno pod względem ilości, jak i różnorodności. Ceramiczne dekoracje zobaczymy na ścianach domów, także współczesnych, we wnętrzach kościołów, na dworcach kolejowych, w urzędach, restauracjach, jednym słowem – wszędzie.

Brzegi rzeki Tamega, od której cała północna kraina wzięła nazwę, spina szesnastoprzęsłowy kamienny most. Około setnego roku naszej ery, za panowania cesarza Trajana wybudowali go Rzymianie, założyciele miasta u ciepłych źródeł. Wtedy ta miejscowość nazywała się Aqua Flaviae. Na moście stoją dwa kamienie milowe. Wykute na nich inskrypcje upamiętniają pochodzących z najbliższej okolicy fundatorów mostu. To jednak tylko repliki. Prawdziwe zobaczymy w znajdującym się nieopodal wieży muzeum. 

Naturalne, gorące źródła, które skłoniły Rzymian do osiedlenia się właśnie tutaj, są jednymi z najcieplejszych w Europie, temperatura wody wypływającej z ziemi ma 73 stopnie C. Zbudowane wokół nich sanatorium przyciąga kuracjuszy. Tutejsze wody, stosowane i wewnętrznie i zewnętrznie, leczą bowiem reumatyzm nadciśnienie i choroby nerek. Nie można z nich jednak korzystać bez zalecenia lekarza. Konsultacja kosztuje 30 euro, a zabiegi, z listy liczącej ponad 20 pozycji, od 2 do 20 euro.

Nad miastem góruje potężna cytadela. Jej murów bronią starodawne działa, ale bramy są otwarte dla bogatych gości. To pousada, czyli jeden z sieci państwowych hoteli, zlokalizowanych w zabytkowych budowlach, wystrojem i kuchnią nawiązujących do tradycji regionu. To oryginalny portugalski pomysł, który pozwala z jednej strony na utrzymanie w dobrej kondycji licznych obiektów historycznych – zamków, dworów, klasztorów, a z drugiej przyciąga turystów do ciekawych miejsc, oddalonych często od typowych tras. Pousady znajdziemy w całej Portugalii, niestety, hotele tej sieci są niezbyt tanie.

zajrzyj na te strony:

komentarze: 0

Zobacz, gdzie to jest

Reklama:

Pooglądaj na zdjęciach

fot: Anna Ochremiak

Znajdź nas na Facebook'u

Zaproś znajomych ze szlaku

Jeśli na naszych stronach znajdujesz ciekawe informacje, zaproponuj im, by również tu zaglądali.

jego e-mail