Giverny. W ogrodach Moneta
dodany: 16.07.2010, autor: Halina Puławska
Od centralnego wejścia do domu Moneta w Giverny prowadzi w ogród szeroka aleja, dzieląc go na dwie części.To Le clos normand. Oznacza on generalnie sad jabłoniowy otoczony murem. Tak wyglądał na początku.
Ogrodzenie zapewniało dyskrecję życia rodzin Monet-Hoschedé. Szeroką aleję ocieniały z obu stron świerki. Ogród graniczył z biegnącą po przeciwległej stronie linią kolejową (obecnie nieistniejącą).
Monet tworzył swoje ogrody etapami w ciągu niemal trzydziestu lat. Zgłębiał tajniki botaniki, czytał fachowe artykuły i książki, kupował rośliny we Francji, w Anglii, a z Japonii dostarczono mu piwonie i lilie. Wymieniał się roślinami z przyjaciółmi, siał. W listach pisanych do Alice z podróży dawał rady co do czasu wykopania mieczyków, przechowywania bulw georginii, których zbyt duża ilość gnije w piwnicy, czy też zwiezienia kompostu obiecanego w wiosce. Jego ogrody były odbiciem jego charakteru: umiłowania życia, przyrody i malarstwa. Pasjonował się tym wszystkim do głębi. Aranżując ogrody kładł wielobarwne kwietne rabaty, przypominające paletę malarza, przetykane alejkami. Powstawały obrazy, które będzie malował.
Początkowo – nie będąc jeszcze właścicielem – wprowadził Monet niewielkie zmiany: część ogrodu wydzielił na warzywnik (wiele lat później, w czasie I wojny warzywa z ogrodu Moneta dostarczane były do kuchni polowego szpitala w Giverny). Jako właściciel, nadał ogrodowi Le clos normand wygląd, jaki ma on dzisiaj. Pod topór poszły rosnące wzdłuż centralnej alei świerki – pozostawił Monet jedynie dwa cisy rosnące przed domem. Ponad aleją rozpiął metalowe podpory – łuki, na które wspinają się róże. Wszystkie konstrukcje i ławki pomalował na zielono, komponując je z zielenią okiennic i drzwi domu.
Aleję ograniczają rabaty zmieniających się od wiosny do jesieni kwiatów i ścielące się pnącza nasturcji, które jesienią tworzą dywan na pokrywającym ją żwirze. Charakter ogrodu po obu stronach alei jest inny. Po jednej stronie, w miejscu wyciętych drzew jabłoniowych, posadził Monet kwitnące drzewka japońskiej wiśni i jabłoni. Na trawniku, to tu, to tam, kwitną kępy irysów, maków. Po przeciwnej stronie teren podzielony jest na rabaty kwietne z gladiolami, ostróżkami, floksami, margerytkami, astrami… Po stelażach pną się clematisy i róże. Trwa nieustające kwitnienie ogrodu w rytmie pór roku.
Monet postawił szklarnie na orchidee i egzotyczne rośliny. I - zatrudnił ogrodnika. W 1893 r. kupił sąsiadujący za linią kolejową teren, przez który przepływa strumyk Ru, dopływ rzeki Epte. Stworzył tam oczko wodne i obsadził je nenufarami, różami, kosaćcami. Tłumaczył się przy tej okazji prefektowi z obaw „wieśniaków”, czy aby te dziwne rośliny nie zatrują wody w rzece. Gdy w 1901 r. kupił sąsiadującą działkę – staw został powiększony do obecnych rozmiarów: 60 m długości i 20 m szerokości w najszerszym miejscu.
Inspiracją dla Moneta były japońskie ogrody z kolekcjonowanych sztychów. Jego staw jest asymetryczny, krzywy. Dokładnie na wprost wejścia do Le clos normand, w najwęższym punkcie stawu, przerzucił Monet zielony mostek japoński, otoczony małym bambusowym lasem. Obecny, zrekonstruowany mostek wykonany jest z drzewa bukowego. Ponad nim rozpięte są biała i liliowa glicynie – to te same, które posadził Monet. Cały ogród dookoła stawu był dziełem artysty; kreując go zasięgał rady specjalistów od roślin wodnych. Rozrzucone wzdłuż brzegu kosaćce i agapanty, krzewy rododendronów i azali, piwonii, róż i hortensji kontrastują z granatem wody ocienionej wierzbami płaczącymi i topolami.
Monet stworzył pasjonujący go nieprzerwanie obraz. Mostek japoński malował 45 razy, przeszedł następnie do motywu z nenufarami „Nympheas” – cyklu obrazów o wymiarach 81 x 81. Ostatnim akcentem były „Wielkie dekoracje” – 19 obrazów ogromnych rozmiarów, malowanych – jako jedyne pejzaże – w atelier, zbudowanym specjalnie w tym celu.
Warto wiedzieć
* Le clos normand ma powierzchnię około 1 hektara.
* Lilie wodne o zmierzchu zamykają się i zanurzają pod lustro wody. Mają wiele kolorów: biały, kremowy, żółty, różowy, pomarańczowy, czerwony, a nawet niebieski. Występują w stawach europejskich. Uwielbiają światło, ciepło i ciszę. Łacińska nazwa grzybieni zwanych powszechnie liliami wodnymi lub nenufarami brzmi Nymphaea – jakże poetycko.
* Giverny jest udostępniane turystom przez 7 dni w tygodniu od 1 kwietnia do 1 listopada każdego roku. Podaje się, że w 2009 r. odwiedziło Giverny 478 tysięcy osób.
zajrzyj na te strony:
- o historii domu i życiu Moneta - w naszym portalu
- o wizycie we wnętrzu domu Moneta - w naszym portalu







