Reklama:

Góry Słonne. Ornitologiczne fascynacje

dodany: 04.12.2009, autor: Mirosław Więcek

Góry Słonne. Ornitologiczne fascynacje
fot: Mirosław Więcek

Od wielu już lat trwa moja przygoda z ornitologią. Na początku skryta i niezauważalna. Kontakt z przyrodą, umiejętność rozpoznawania głosów ptaków pozwala mi czuć się pewnie również poza granicami naszego kraju. Bo jak czuć się można obco nad Dunajem, gdy ta sama wilga pogwizduje na co dzień w przydomowym olsie?

Będąc nad Loarą nasłuchuję w nadbrzeżnym łozowisku strzyżyka, który w stosie chrustu od wiosny przygląda mi się przez płot podczas lęgów na Podkarpaciu. Pokrzewki przyjemnie jest posłuchać w naddniestrzańskiej Mołdawii, a stateczne dzwońce nie zmieniają swego śpiewu nawet w Skandynawii. Z pewnością mogę stwierdzić, że niezależnie od miejsca zamieszkania, języka czy granicy administracyjnej wszyscy wszędzie żyjemy tymi samymi problemami. Dlatego, czy to będąc w Polsce, czy poza jej granicami, aby uwolnić się od wielu problemów, rozmawiam z ptakami.W sytuacjach trudnych dodają odwagi.

Ciągi ptaków zaprowadzają mnie w miejsca niezwykle urokliwe. Są one daleko i blisko, są nieprzewidywalne. Większość ciekawostek można odkryć w najbliższym otoczeniu. W Beskidzie Niskim czy w Bieszczadach ptasie głosy informują o harmonii i równowadze. Odwiedzając udomawiane orły w austriackich zamkach, nie słyszę tych różnorodnych głosów. Ptaki najzwyczajniej milczą.
 
Mimo że jeżdżę „za ptakami”, to mogę powiedzieć, że „jeżdżę z ptakami”. Obserwuję je przez okno samochodu lub pociągu, podczas jazdy na rowerze czy spływu kajakiem. W tej wędrówce spotykam ludzi. W centrum miast nie widzę twarzy, wszyscy biegają. Im mniejsze siedliska ludzkie, tym piękniejszy śpiew ptaków.

Tak trafiłem w Góry Słonne koło Sanoka na Podkarpaciu przywitany o czwartej nad ranem przez pokrzewkę jarzębatą podczas mglistego, majowego poranka. Tu w Tyrawie Wołoskiej nabyłem lipowego wędrowca, wyrzeźbionego na Przełęczy Przysłup. Zagroda artysty-rzeźbiarza Bogusława Iwanowskiego jest zawsze otwarta. Można znaleźć w niej wyrzeźbioną historię Polski. Postacie przedstawione są w naturalnej wielkości lub w formie miniaturowych scen.

Mirosław Więcek jest ornitologiem z Towarzystwa Miłośników Przyrody IWA www.iwa.krak.pl
Zdjęcia przedstawiają rzeźby papieża z różnych okresów jego życia wykonanych przez Bogusława Iwanowskiego,
a widoki
– Tyrawę Wołoską.

komentarze: 1

Niesamowita fota. Chyba wschód słońca, ale wygląda jak sylwestrowe fajerwerki

wędrowiec, 07 grudzień 2009 @ 11:08

Zobacz, gdzie to jest

Reklama:

Pooglądaj na zdjęciach

fot: Mirosław Więcek

Znajdź nas na Facebook'u

Zaproś znajomych ze szlaku

Jeśli na naszych stronach znajdujesz ciekawe informacje, zaproponuj im, by również tu zaglądali.

jego e-mail