Z podziwem obserwowaliśmy pracę fińskiego czeladnika. Wyjął z kieszeni kombinezonu śrubokręt. Odkręcił opaski. Od przewodów wodnych. Nie wszystkie. Poszedł po klucz. Ósemkę. Odkręcił kolejne. Poszedł po krzyżak. I odkręcił ostatnią. W podobny sposób odkręcił wakumpompę. Choć za chyba trzecim nawrotem przyniósł skrzyneczkę. Z narzędziami.

komentarze: 0
przeczytaj cały artykuł






