Dopiero na szczycie, gdy zobaczyłam różnojęzyczny tłum turystów, dopadła mnie refleksja, że jak tak dalej pójdzie, święte miejsca Angkor zostaną pokonane nie przez ząb czasu, ekspansywną przyrodę, nieprzyjazny klimat, ale po prostu zostaną zadeptane przez turystów.

komentarze: 0
przeczytaj cały artykuł

