Reklama:

Oravice. Termy na skraju Tatr

dodany: 13.06.2010, autor: Anna Ochremiak

Oravice. Termy na skraju Tatr
fot: Anna Ochremiak

Na skraju Tatr Zachodnich u podnóża malowniczego szczytu Osobita (Osobitá, 1686 m n.p.m.), u wylotu Doliny Cichej rozwija się od kilku lat zespół basenów termalnych Meander Park Oravice.

Aquapark, zbudowany w oparciu o źródła gorącej leczniczej wody, pobieranej z głębinowego ujęcia właśnie w Dolinie Cichej, leży tuż za przejściem w Chochołowie – zaledwie 13 km za granicą. Od Zakopanego dzieli go dystans 35 km.

Rozlokowany tak blisko naszej granicy kompleks basenów termalnych zorientowany jest przede wszystkim na klientów z Polski. Co to oznacza w praktyce? Obsługa ośrodka mówi po polsku, można płacić w złotówkach przeliczając obowiązujące na Słowacji euro po preferencyjnym, konkurencyjnym wobec kantorowego kursie, a mieszkańcy Podhala i powiatów myślenickiego i suskiego mają solidne ulgi w opłatach za wstęp. Efekt jest taki, że ponoć 85 proc. klientów oravickiego ośrodka stanowią nasi rodacy.

Kompleks zbudowano na surowym korzeniu, jest przez to i nowy, i nowoczesny. Naturalna geotermalna woda o temperaturze 58 stopni wypływa z głębokości 1611 m, a następnie schładza się ją do temperatury 28-38 st. C. Jest głęboko zmineralizowana, zawiera sód, wapń, magnez, siarkę, sporo żelaza i kojący nerwy lit. Nie ma jednak brunatno-brązowego zabarwienia jak wody w nieodległej Beszeniowej, bo przechodzi skomplikowany proces odżelaziania (jest przez to mniej agresywna dla skóry i kostiumów kąpielowych) i oczyszczania z wszelkiego rodzaju zawiesin. Lecznicza woda wspomaga kuracje osób cierpiących na choroby reumatyczne, schorzenia nerek oraz układów moczowego i nerwowego.

Dwa baseny kryte, połączone są z odkrytymi (łączna ich powierzchnia wynosi prawie 1,5 tys. m kw.) tak, że można wypłynąć spod dachu na świeże powietrze bez względu na temperaturę na zewnątrz – nawet zimą. Do tego jacuzzi, bicze wodne, gejzery, masaże a także zjeżdżalnia i „morskie fale”. Ze wszystkich atrakcji korzystamy wyposażeni w przypominającą zegarek opaskę na rękę z chipem. Za jej pomocą znajdziemy i otworzymy szafkę w szatni czy zapłacimy w „mokrym” barze przy basenie. Rachunek wyrównamy w kasie przy wyjściu. To bardzo wygodne rozwiązanie likwidujące problem, gdzie schować pieniądze podczas kąpieli w basenie sportowym, moczenia się w „bąbelkach” czy korzystania z usług spa.

Warto wiedzieć
* Ośrodek ma własną bazę noclegową
* Do kompleksu wypoczynkowego należy też wyciąg narciarski – czteroosobowa podgrzewana ławka. Trzy trasy mają długość  od 1600 do 1350 m (plus stoki dla początkujących), a różnica poziomów wynosi do 270 m. W planach jest budowa drugiego wyciągu krzesełkowego i orczyków.
* Obok i niezależnie od  kompleksu znajdują się dwa niewielkie publiczne baseny termalne wykorzystujące tę samą wodę geotermalną. Są skromniejsze i nie mają takiego zaplecza jak Meander Park Oravice, ale ceny zdecydowanie są niższe.

zajrzyj na te strony:

komentarze: 2

Też zdarzyło mi się tam zajrzeć. II nie do końca mi się podobał ten dwutermowy podział. Małe otwarte baseniki, nad którymi (był ciepły weekend) gromadzili się tłumnie Słowacy, i ta zamknięta, dość luksusowa enklawa dla bogatych, zaludniona przez dość głośne towarzystwo z Polski. Jakoś mi było nieswojo. Ale z drugiej strony, to bardzo dobrze, że jest loukostowa oferta, bo tak naprawdę, to strasznie zdzierają za wejście.

wędrowiec, 24 czerwiec 2010 @ 13:59

Byłam w Tatralandii i w Orawicach. W tatr4alandii to jest jakieś wariactwo na pustyni. A to mniejszy, bardzo ładnie położony ośrodek, bardziej kameralny rodzinny. Z Tatralandii wyszłam zmeczona, stąd zrelaksowana. Podobało mi się. A pojechałam tam z Zakopanego, bo lało.

kasienka.te, 14 czerwiec 2010 @ 07:42

Zobacz, gdzie to jest

Reklama:

Pooglądaj na zdjęciach

fot: Anna Ochremiak

Znajdź nas na Facebook'u

Zaproś znajomych ze szlaku

Jeśli na naszych stronach znajdujesz ciekawe informacje, zaproponuj im, by również tu zaglądali.

jego e-mail