Ossów. Szlakiem Cudu nad Wisłą
dodany: 01.08.2010, autor: Małgorzata Raczkowska
Między 13 a 15 sierpnia, 90 lat temu, na przedpolach Warszawy zdarzył się cud nad Wisłą.
A sprawy miały się źle. Bolszewicy nacierali. Ich dowódca, Michaił Tuchaczewski nawoływał do swoich żołnierzy: „ponad martwym ciałem białej Polski, jaśnieje droga ku ogólnoświatowej pożodze”. Polacy cofali się bez przerwy. Zagrożona była i stolica, i niepodległość. Dopiero pod Radzyminem zatrzymano armię bolszewicką. Była to jedna z ważniejszych bitew ubiegłego stulecia. Ważna dla Polski, a może i dla Europy. Warto wsiąść na rower i poszukać śladów tamtych wydarzeń. Trasa będzie długa, bo na liczniku pojawi się ok. 70 kilometrów. Wytrawniejsi cykliści pokonają ją jednak bez kłopotu, początkujący podzielą dystans na kilka odcinków. A nie-cykliści mogą pojechać samochodem, dla rekreacji odbywając na przystankach spacery.
Start: Legionowo
Może nie jest to miejscowość aż tak bezpośrednio związana z bitwą warszawską, ale ma bardzo patriotyczną nazwę, a poza tym można tu dojechać z Warszawy pociągiem. W 1919 roku w tutejszych carskich koszarach odtwarzano kadry niepodległego Wojska Polskiego - 1 i 2 Pułku Piechoty im. Legionów Polskich. Na cześć czynu legionowego generał Bolesław Roja nadał koszarom nazwę Legionowo, nawiązując do osady polowej Legionów Polskich istniejącej na Polesiu Wołyńskim. Potem nazwę przejęła cała miejscowość. W czasie Bitwy Warszawskiej w sierpniu 1920 roku z legionowskich koszar wyszła pod Radzymin 10 Dywizja Piechoty, która przeważyła szalę zwycięstwa na stronę polską.
Fort Beniaminów (18 km)
Z Legionowa kierujemy się w stronę Zegrza, a potem przed Białobrzegami skręcamy w stronę Beniaminowa. Zobaczymy tu resztki fortu, wybudowanego przez Rosjan jako część twierdzy Zegrze, która wchodziła w skład Warszawskiego Rejonu Fortecznego w widłach Wisły i Narwi. Zaprojektował go wybitny inżynier, gen. Wieliczko, ale nigdy nie został ukończony. W 1917 r. osadzono tu internowanych oficerów Legionów Polskich, którzy odmówili złożenia przysięgi wierności cesarzowi niemieckiemu. Podczas wojny polsko-bolszewickiej fortu bronił 48 pułk piechoty.
Wólka Radzymińska (26 km)
Na wzgórzu, za wsią stoi niewielki pomnik z piaskowca. To tu bolszewicy dokonali najgłębszego wyłomu w linii polskiej obrony. I to był najtragiczniejszy moment w całej bitwie pod Warszawą. Wrogie wojska znalazły się zaledwie o 15 km od stolicy. Powstrzymał ich oddział kapitana Stefana Pogonowskiego. Dowódca przypłacił to życiem.
Radzymin (32 km)
Przy starej drodze z Warszawy, po prawej stronie znajduje się cmentarz poległych w bitwie warszawskiej. 13 sierpnia bolszewicy przełamali linię polskiej obrony i zajęli Radzymin. Do 15 sierpnia miasto było miejscem krwawych walk i czterokrotnie przechodziło z rąk do rąk. Odbicie Radzymina wieczorem 15 sierpnia, w dzień Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i kontrofensywa Naczelnego Wodza znad Wieprza przesądziły o polskim zwycięstwie.
Ossów (49 km)
Między Wołominem i Kobyłką przebijamy się na południe do Ossowa. Poza wsią, na skraju lasu zobaczymy romantyczny cmentarz z pomnikiem po środku (na zdjęciach). W boju stoczonym tu 14 i 15 sierpnia poległ kapelan 236 ochotniczego pułku piechoty ksiądz Ignacy Skorupka. Przez wiele lat Ossów skazywany był na zapomnienie przez władze PRL, a dostępu do cmentarza broniło ogrodzenie poligonu. Teraz nie ma kłopotu ze zwiedzaniem, a jak dotrzeć, pokażą drogowskazy. We wsi jest też niewielkie Muzeum Bitwy Warszawskiej. To właśnie w Ossowie co roku odbywają się centralne obchody rocznicowe połaczone z inscenizacją bitwy. W tym roku rekonstrukcję zapowiedziano na sobotę, 14 sierpnia, na godzinę 13. Link do tegorocznego programu poniżej.
Sulejówek (69 km)
Z Ossowa do Sulejówka niedaleko, ale to tylko pozory. Musimy szerokim łukiem od wschodu objechać teren poligonu, który zajmuje prawie cały las dzielący te miejscowości. W Sulejówku odwiedzamy miejsce, gdzie osiadł współtwórca cudu nad Wisłą, naczelny wódz, Józef Piłsudski. Willa „Milusin" pobudowana przez Komitet Żołnierzy i ofiarowana Aleksandrze i Józefowi Piłsudskim 13 czerwca 1923 roku jest teraz własnością rodziny Marszałka, powstaje w niej muzeum. Kończymy wyprawę na stacji kolejowej. Pociągiem do Warszawy trwa pół godziny.
artykuł należy do cyklu szlakiem narodzin II Rzeczypospolitej
zajrzyj na te strony:
Wszystko wskazuje na to, ze nad wyraz religijno-patriotycznie. Msza i sztandary. Ale bitwy póki co nie odwołali. Może odwołają, bo na pewno nie wypada zamieniać TAKIEGO wydarzenia w zabawę.
anna, 03 sierpień 2010 @ 23:09
Nie przekonuje mnie ta inscenizacja w Ossowie. Dwa czy trzy lata temu pojechałem na imprezę, ale ją odwołali z nie pamiętam jakich przyczyn. Burza czy inne gradobicie. A potem w jakiejś gazecie przeczytałem, że była. A jak będzie w tym roku?
maurycy, 03 sierpień 2010 @ 19:26





