Reklama:

Zamek Orawski. Na wysokiej skale

dodany: 31.07.2010, autor: Anna Ochremiak

Zamek Orawski. Na wysokiej skale
fot: Anna Ochremiak

Zamek Orawski (Oravský hrad) najpiękniej wygląda od strony wody. I najlepiej z tej właśnie perspektywy zobaczyć go po raz pierwszy.

Najciekawiej zrobimy to spływając tratwami Orawą, rzeką płynącą u stóp ogromnej, wznoszącej się na wysokość 112 metrów zamkowej góry. Najzwyczajniej – przystając na położonym po przeciwnej niż zamek stronie rzeki parkingu.

Zamczysko wyrosło tu w XIII wieku. Legenda przypisuje postawienie twierdzy niejakiemu Markowi, który zaprzągł do roboty diabła, w zamian zaprzedając mu duszę. Rzeczywiście, można mieć wątpliwości, jak człowiek sam zbudował warownię na przewieszonej wysoko skale. Historia mówi, że zamek zaczęto stawiać po najeździe tatarskim z 1241 roku, tym samym, który spustoszył znaczne połacie południowych prowincji polskich.

Kamienną twierdzę zaczęto stawiać na miejscu dawnego drewnianego kasztelu. Budowano ją – najogólniej rzecz biorąc od góry. Z biegiem lat rozrastała się ku dołowi. Powstwały zamki górny, średni i dolny, aż zabudowa zeszła do podnóża wspomnianej skały. Wreszcie obrosła miejscowością, która teraz dała twierdzy adres: Oravský Podzámok.

Warownia miała bronić ważnego szlaku handlowego z Polski do Węgier i dalej, z północy na południe Europy, prowadzącego tu doliną rzeki Orawy. Była też ośrodkiem administracyjnym historycznej krainy o tej samej nazwie, która rozciąga się na pograniczu dzisiejszej Słowacji i Polski. Zrazu zamek stanowił własność królewską (królów węgierskich), którzy osadzali tu kolejnych możnych w roli orawskich żupanów. Wreszcie w połowie XVI wieku stał się dziedziną rodu Thurzonów. To była nagroda za poparcie habsburskiego władztwa na Węgrzech w trudnych dla nich czasach. I tak zostało na całe stulecia.

Zamek, który do tej pory rozbudowywał się niespiesznie w kolejnych obowiązujących stylach architektonicznych, został przebudowany przez nowych właścicieli. Nadali mu modny, renesansowy wygląd. Zasadniczy, oglądany obecnie kształt przybrał zamek w 1611 roku, po zakończeniu tej przebudowy.

Twierdza uchodzi za nigdy nie zdobytą. Ale też chyba i niewielu podejmowało się zdobywania takiej  warowni. Upadek przyniósł jej pożar w 1800 roku, po którym nie spełniająca już obronnych funkcji konstrukcja zaczęła popadać w ruinę. Pierwsze próby zabezpieczenia i odbudowy Orawski Zamek zawdzięcza ówczesnym zarządcom, rodzinie Zichy. W 1868 roku, za sprawą Edmunda Zichy urządzono tu pierwsze na Słowacji muzeum i udostępniono zbiory publiczności.

W czasach dwudziestolecia międzywojennego w ratowanie niezwykłej budowli zaangażowało się państwo czechosłowackie, a po wojnie przejęło go, jako dobro poniemieckie w całkowite władanie. Teraz jest tu Muzeum Orawskie z prezentujące zamkowe wnętrza i ich wyposażenie, są tu także ekspozycje etnograficzne i przyrodnicze. Najbardziej jednak warto pospacerować po tutejszych schodach i dziedzińcach, podziwiając niezwykła zamkową konstrukcję.

Orawski zamek stara się być muzeum żywym. W sezonie zimowym jest zamknięty, ale latem, zwłaszcza w weekendy dzieje się tu naprawdę wiele: pokazy walk rycerskich, koncerty muzyki dawnej, nocne zwiedzanie ze strachami dla dorosłych i wieczorne straszenie dzieci. Duchy, białe i czarne damy, spotkanie z hrabią Thurzonem…

zajrzyj na te strony:

komentarze: 0

Zobacz, gdzie to jest

Reklama:

Pooglądaj na zdjęciach

fot: Anna Ochremiak

Znajdź nas na Facebook'u

Zaproś znajomych ze szlaku

Jeśli na naszych stronach znajdujesz ciekawe informacje, zaproponuj im, by również tu zaglądali.

jego e-mail