Daria Strączyńska Artykułów: 14

Daria Strączyńska

Z wykształcenia jestem historykiem i kulturoznawcą, z zamiłowania turystką i ornitologiem, gorącą wielbicielką dzikiej przyrody, kultury ludowej i gotowania.

Najchętniej nie ruszałabym się za naszą polską, swojską miedzę, choć z zagranicznych wyjazdów zawsze wracam zadowolona i bogatsza, szczególnie o nowe smaki. Najbardziej cieszą mnie te najbliższe podróże, świat odkrywany tuż za rogiem, odnajdowanie nowych miejsc wśród tych dobrze mi znanych.

Artykuły:

Bogato rzeźbiona drewniana konstrukcja, będąca wejściem na zaciszny skwer to tzw. brama seklerska. Postawiono ją w 2001 r. z inicjatywy ambasadora Węgier w Polsce, jako znak przyjaźni obu krajów i sympatii Węgrów do miasta.

Historia ocalenia tutejszej wąskotorówki może być wzorem i nadzieją dla innych zabytków techniki. Kolejka powstała u schyłku XIX wieku i przez blisko sto lat, mimo rozmaitych burz i zakrętów dziejowych, wywoziła bieszczadzki las do odległych części kraju.

W 1593 r. Jan Zamoyski, kanclerz i hetman wielki koronny nabył dobra na Roztoczu. Nowy majątek nakazał ogrodzić parkanem, sprowadził zwierzęta i utworzył tam swoisty rezerwat – zwierzyniec. Takie były początki miasta o tej samej nazwie.

Zwiedzając Lesko nie można pominąć synagogi. Jest naprawdę niezwykła. Spod synagogi biegnąca w dół ulica już po chwili doprowadzi nas do starej, zardzewiałej bramy. To wejście na cmentarz żydowski, jeden z najstarszych i najcenniejszych w Polsce.

Puszta, te bezkresne, puste przestrzenie nie budziłyby w Węgrach tak żywych uczuć, gdyby nie rozwijająca się wśród nich barwna kultura pasterska, która dzięki poetom romantycznym stała się symbolem prawdziwego węgierskiego życia.

Na pustkowiach Puszty zamieszkali jedynie pasterze, by pędzić tu swoją trudną egzystencję, a równocześnie zażywać niczym nieskrępowanej wolności. Tak zrodził się mit prawdziwego węgierskiego życia – swobodnego, pracowitego, pełnego fantazji.

To najważniejsza budowla w nieco ponad 30-tysięcznym mieście, będącym dla Węgrów tym, czym dla Polaków jest Gniezno. Ostrzyhom był pierwszą stolicą kraju, kolebką jego państwowości i religii.

Zamek jest stary i owiany tajemnicami. Powstał prawdopodobnie w połowie XIII w. Jak głosi legenda, Andras uwięził w zamkowej wieży słynącą z urody żonę swojego sąsiada. Nieszczęsnej brance dopomogła czarownica. Wezwała na pomoc diabelskie moce.

W Hollókő żyją Połowcy, tajemniczy lud ze stepów azjatyckich, który osiedlił się w północnych Węgrzech w XIII w. Połowcy zachowali tożsamość i silne poczucie odrębności. Kultywują własne obyczaje, mówią gwarą i uprawiają tradycyjne rzemiosło.

Pałac chanów w niczym nie przypomina znanych z Europy pysznych rezydencji. Z zewnątrz to budynek skromny i harmonijny, zdobiony delikatnie i ze smakiem. Prawdziwy orientalny przepych kryje się dopiero za jego bramami.

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia

Jak Wam się podoba?

Co Ci się podoba w Otwartym Przewodniku? Co denerwuje, drażni, przeszkadza? Jakie elementy rozwinąć, by było jeszcze ciekawiej?

Czekamy na Twoją opinię...
Obserwuj stronę na Google+
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij