Jarosław Swajdo Artykułów: 54

Jarosław Swajdo

Onegdaj, w zamierzchłej epoce przedinternetowej intensywnie zajmujący się publicystyką turystyczną, między innymi autor mnogo wonczas pisanych odnośnych artykułów prasowych tudzież wysokonakładowych książkowych przewodników turystycznych.

Obecnie, niezwiązany już tak mocno z tymi dziedzinami, wydał ostatnio dość może skromny objętościowo za to treściwy i nieprzegadany (a dodatkowo starannie ilustrowany) gid po Węgrzech, a także, jako self-publishing & non-commercial, szczegółowo opracowaną, zwłaszcza od strony geograficznej i historycznej, krajoznawczą monografię Estonii. Ogólnie ciut zniechęcony do tego świata, tutaj głównie jednak w jego polskim wymiarze, od przeszło dekady spokojnie żyje sobie poza miastem, na niemal totalnym odludziu zewsząd otulonym przepastnymi lasami, ażeby po swych ongi iście szaleńczych transeuropejskich rejzach oddawać się tym razem urokom splendid isolation. Wiodąca preferencja kulturowo-historyczno-krajoznawczo-estetyczna: Zachodnie Śródziemnomorze na czele z Italią i Iberio-Luzytanią (plus biernie ich sui generis przedłużenia w Nowym Świecie). W dalszej zaś kolejności Nadbałtyka i Deutscher Sprachraum (oraz, choć tu już w mniejszym stopniu, przestrzeń przez nas Polaków postrzegana zwykle jako Europa Środkowa). Natomiast w powyższym zakresie nieziszczalne marzenie to poznać ale tak naprawdę poznać Czarną Afrykę (zna ją trochę z lektury, gł. obcojęzycznej). Właśnie, ? propos, wielki miłośnik książek, posiadacz ich parotysięcznego zbioru w różnych eurojęzykach, czyta wszystko i o wszystkim (zarazem zaś, bo tu jakieś iunctim chyba zachodzi, od ponad ćwierćwiecza nie ogląda telewizji).

Artykuły:

Lubię ten język. Za jego pewną jakby dzikość, ostrość, pierwotność, surowość. Za egzotykę. Wieje odeń wiatrem Wielkiej Niziny. Tak jakoś dziko i ostro musieli pewnie nawoływać się madziarscy koczownicy zajmujący w 896 roku swą ojczyznę.

Debreczyn niezmiennie pozostaje oczywiście duchowym sercem kalwinizmu na Węgrzech. Dziś skupia się on generalnie na wschodzie kraju. I jest drugim największym w kraju wyznaniem po rzymskim katolicyzmie.

Miasto u południowych stoków gór Mecsek chlubi się rzymską metryką, dziejami sięgającymi blisko dwóch tysięcy lat, a na wiele stuleci przed wtargnięciem Madziarów na Panonię istniały w nim świątynie Chrystusa.

Katedralny plac obiegająarkady. Ulokowano pod nimi swoisty węgierski panteon narodowy. Posągami, rzeźbami lub reliefami upamiętniona została jakaś setka osób zasłużonych dla Węgier na polu kultury i literatury, nauki i sztuki, gospodarki i polityki.

Ponad dwóm tysiącom słonecznych godzin rocznie zawdzięcza Segedyn miano najbardziej słonecznego miasta Węgier. Słynie też ze swej segedyńskiej papryki oraz segedyńskiego salami (jako też z własnej odmiany segedyńskiej zupy rybnej).

Także obecnie la riviera toscana zorientowana jest raczej na zamożniejszą klientelę, tak włoską jak zagraniczną. A jej nadmorskie plaże uważa się za jedne z najbardziej renomowanych w Europie.

Nazwa krainy wywodzi się od Etrusków, zamieszkujących te tereny w starożytności. Ten dość zagadkowy i tajemniczy lud, historyków stale i wielce intrygujący, zasiedlał pierwotnie ziemie między rzeką Arno a Rzymem.

Ta bujnie zielona kraina riasów i przybrzeżnych nagich skał, samotnych plaż i rybackich portów, zachmurzona i deszczowa, piękna swą naturalną surowością, daleka jest od szablonowego rozsłonecznionego wizerunku Hiszpanii.

Jeepneys obsługują całą Metro Manila. Wszystkie człony stołecznej Greater Metropolitan Area. Generalnie kursują wedle ustalonych tras, których przebieg zwykle wypisany jest po boku na zewnętrznej stronie pojazdu.

Poruszanie się komunikacją publiczną po organizmie miejskim tak wielkim, zwłaszcza będąc przyzwyczajonym do naszych skromnych w tej materii polskich miar, jest nadspodziewanie sprawne.

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!