Anna Ochremiak Artykułów: 520 ; Komentarzy: 119

Anna Ochremiak

Był taki rok, ze miałam tylko dwa tygodnie urlopu. Spędziłam je w połowie w Paryżu, w połowie w Bieszczadach. I gdyby dana mi była tylko połowa tego czasu, wybrałabym Bieszczady. Bo tak.

Trochę świata już widziałam, ale ciągle poza zasięgiem pozostają dwa miejsca, które po prostu chciałabym zobaczyć: Ziemia Ognista i Spitsbergen. Może się jeszcze uda. Póki co z miasta uciekam do małej wsi w Beskidzie Niskim, do której elektryczność dotarła dopiero w 1974 roku, a na asfalt dała (niestety) dopiero Unia. Siadam sobie na przyzbie i patrzę, jak słońce wschodzi na wschodzie, zachodzi na zachodzie. I tak jest dobrze.

Jestem redaktorem tego oto Otwartego Przewodnika Krajoznawczego. Zapraszam wszystkich do czytania… i do pisania.

Artykuły:

Panorama jest piękna, choć na pierwszy rzut oka może wydawać się monotonna. Mokradła bez kresu. Porastają je wszechobecne nad Biebrzą turzyce ? ponoć rośnie tu blisko 60 ich gatunków.

Trasy zjazdowe znajdują się na stokach Czarciej Góry (Čertova hora) wprost ponad centrum miejscowości i ponad przysiółkiem Rýžoviště. Obsługują je dwie czteroosobowe kolejki krzesełkowe. Trasy cztery ? a każda inna.

Tutejsze wody geotermalne uznawane są za najbardziej lecznicze w naszym regionie Europy. A ponieważ ich działanie nie jest obojętne dla organizmu zaleca się, by w basenie nie przebywać dłużej niż 20 minut.

Ścieżka w koronach drzew jest jednocześnie ścieżką dydaktyczną. Na kolejnych stacjach poświęconych lokalnej przyrodzie po słowacku, po polsku i po angielsku, znajdujemy wiele ciekawostek...

Ogólne wrażenie? Bardzo dobre. Tłoku nie było, stoki przygotowane, nawet toalety, choć na razie w brzydkich niebieskich kontenerach, to ciepłe.  To, czego zbrakło, to widoki ? przez dwa dni chmury rozstąpiły się tylko na jedna maleńką chwilkę.

Stok jest łagodnie nachylony, łatwy, a gdy tam byłam ? był bardzo dobrze przygotowany. Armatki produkowały ścieg na zapas. Jeździło się łatwo i przyjemnie, bez większego jednak wysiłku.

Podstawa stacji znajduje się na wysokości 458 m n.p.m., a najwyżej położony punkt ośrodka na wysokości 648 m n.p.m. Trasę zjazdową ? niespełna kilometrowy stok o dość jednorodnym nachyleniu, obsługuje wyciąg talerzykowy.

Najciekawsze jest Głogowie rozplanowanie urbanistyczne centrum. Pochodzi ono z czasów jego lokacji w 1570 r. Wytyczony przez Krzysztofa Głowę plan miasta był pierwszym w Polsce dziełem urbanistycznym epoki renesansu.

W poziomie to ledwie 8,2 km, ale 292 m podejścia, 354 m zejścia ? w tym przypadku zjazdów. Czasem trochę zbyt stromo na nasze umiejętności, trzeba było odpinać narty. Całe to człapanie zajęło nam więc prawie cztery godziny.

To zupełnie niespotykane zjawisko adopcji czaszek, znane też jako kult porzuconych dusz. Ludzie przychodzili na cmentarz, wybierali sobie czaszkę anonimowego zmarłego i otaczali ją opieką, taką, jaką otacza się groby bliskich...

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!