Władysław Murzewski Artykułów: 10

Władysław Murzewski

Turystyka piesza górska kwitła w dawniejszych czasach; można powiedzieć że przez sto lat, od końca XIX do końca XX wieku. Zaraził mnie do niej stryj ? przodownik i przewodnik PTTK.

Obozy i zimowiska na Turbaczu, zloty spółdzielców w Piwnicznej, spotkania pttk-owskie na Hali Krupowej. Potem w latach siedemdziesiątych były moje wędrowne obozy szkolne i rajdy studenckie. Kontakt z przyrodą, piękne widoki i trochę znoju ? tak można określić, na czym polega spacerowanie po górach. Do tego fajna wiara po drodze. Noclegi w schroniskach, w salach zbiorowych, po kilkanaście osób, bezpłatny wrzątek ? to ma swój urok. Przy czym moje wymagania co do higieny i komfortu w miarę upływu moich lat się powiększały. Lubię też w turystyce leciutką szkołę przetrwania. Deszczyk pada, błocko, mylna trasa ? to są atrakcje.

Obecna moda to rower górski, a także dalekie podróże, tropiki. Wszystkim też zawładnęło auto. Proszę bardzo, ale leżenie plackiem na plaży wytrzymam tylko dwa dni. Do tego, dla mnie, im bliżej tym lepiej. A najlepiej ?gdy można dojść piechotą…

Artykuły:

Do Kudowy wjeżdżam wygodnie, od strony zdroju. Jedynie tutaj nie udało mi się załatwić rezerwacji wcześniej – widać największe obłożenie. W centrum zdroju zobaczyłem sanatorium...

Niesłychane: Karpacz Środkowy ma tunel drogowy, otwarty w 2012 roku. Droga się rozdwaja, auta mkną przez tunel, a piesi mają pół-deptak, ulicę Kolorową, z mniejszym ruchem. To jest tutejsze centrum, nawet dość ładne.

dę i idę do tego wyciągu, i widzę jakiś wyciąg poczwórny, z ruchomą osłoną nad krzesełkami. Po chwili zauważam, że idzie w dół i przez chwilę nie mogę posiąść się ze zdumienia. Przecież miał iść w górę...

Spotykam Czechów, maja wyciąg na samą Śnieżkę, stad ich tu więcej. Jakiś blaszany czeski bufet, polska kaplica. Wygląda że polskie dojście na Śnieżkę to cypelek z trzech stron otoczony Czechami. Na mapie tego się nie zobaczy – to zbyt drobne.

Tyle. Po przyjeździe, jak się spodziewałem-obawiałem, ogarnęło mnie uczucie wszechogarniającej nudy. Nie ma gór, nie ma gdzie chodzić, nie ma którędy – wychodzi stad tylko szosa bez poboczy i tyle...

W końcu docieram na Wielki Szyszak, przy czym nie wchodzi się na sam czubeczek, bo to rumowisko skalne. Bardzo dobra widoczność. Na grzbiecie płaskawo, w oddali olbrzymia budowla....

Tam w gorze to zupełnie inny klimat, inna roślinność. Powyżej 1200 m n.p.m. zaczyna się kosodrzewina; a na grzbiecie, na wysokości prawie 1400 m n.p.m. to i ona nawet przypłaszczona. Głazowiska, rumowiska, a na szczytach wicher...

Na noclegi wynalazłem Centrum Rehabilitacji Rolników KRUS „Granit”, znajdujące sie na uboczu Szklarskiej Poręby Średniej, w stronę Górnej. Imponujące: 8-pietrowy tarasowy budynek z basenem pływackim 25 m. Tych ośmiu pięter nie widać...

Wszystkie szlaki turystyczne zaczynają się w Świeradowie spod domu zdrojowego. Moim celem całodziennej wycieczki było obejrzeć pobliską Czerniawę Zdrój i wspiąć się na Stóg Izerski.

Świeradów nie jest duży. Dołem wzdłuż potoku Kwisa biegnie główna szosa, ale nie jest bardzo ruchliwa. Przy niej jest trochę miejscowych budynków, a wyżej mieści się zdrój; i przez to jest cichy.

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!