Kock
Pomnik ostatniej bitwy Września

Na tym cmentarzu spoczywa generał Kleeberg i 82 jego żołnierzy poległych w czasie bitwy (21 nieznanych). Generał nie poległ w bitwie. Zmarł w niewoli, a jego prochy sprowadzono w 1969 r. i pochowano wśród żołnierzy.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Stanisław Błachnio
Kock. Pomnik ostatniej bitwy Września
Cmentarz ma charakter pomnika: teren na planie kwadratu ogrodzono z trzech stron metalowym ogrodzeniem, z czwartej, najdalszej od strony drogi, ustawiono ścianę z płaskorzeźbą przedstawiająca maszerujących do boju żołnierzy.
  • Kock. Pomnik ostatniej bitwy Września
  • Kock. Pomnik ostatniej bitwy Września
  • Kock. Pomnik ostatniej bitwy Września
  • Kock. Pomnik ostatniej bitwy Września
  • Kock. Pomnik ostatniej bitwy Września
  • Kock. Pomnik ostatniej bitwy Września
  • Kock. Pomnik ostatniej bitwy Września
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Kock, miasteczko w powiecie lubartowskim. Ma niewielki zadbany rynek, ładnie posadowiony pałac księżnej Anny Jabłonowskiej, klasycystyczny kościół. Jednak jego nazwa znana jest powszechnie jako miejsce ostatniej dużej bitwy w Kampanii Wrześniowej, zwanej bitwą pod Kockiem.

Bitwa miała miejsce od 2 do 5 października 1939 r. Samodzielna Grupa Operacyjna ?Polesie? dowodzonej przez gen. Franciszka Kleeberga starła się z niemiecką 13 Dywizją Zmotoryzowaną i 14 Korpusem Zmotoryzowanym, którymi dowodził gen. Gustav von Wietersheim. Oddziały polskie zmierzały z okolic Włodawy na zachód ? najpierw na pomoc walczącej Warszawie, a po jej kapitulacji ? w Góry Świętokrzyskie. Po trzydniowej walce generał Kleeberg wydał słynny, przytaczany także w licznych filmach opowiadających o Kampanii Wrześniowej, rozkaz o kapitulacji:

Żołnierze! Z dalekiego Polesia, znad Narwi, z oddziałów, które się oparły demoralizacji, zebrałem Was pod swą komendę, by walczyć do końca. Chciałem iść najpierw na południe, gdy stało się to niemożliwe ? nieść pomoc Warszawie. Warszawa padła, nim doszliśmy. Mimo to nie straciliśmy nadziei i walczyliśmy dalej, najpierw z bolszewikami, następnie w pięciodniowej bitwie pod Serokomlą z Niemcami. Wykazaliście hart i odwagę w masie zwątpień i dochowaliście wierności Ojczyźnie do końca. Dziś jesteśmy otoczeni, a amunicja i żywność są na wyczerpaniu. Dalsza walka nie rokuje nadziei, tylko rozleje krew żołnierską, która jeszcze przydać się może. Przywilejem dowódcy jest brać odpowiedzialność na siebie. Dziś biorę ją w tej najcięższej chwili ? każę zaprzestać walki, by nie przelewać krwi nadaremnie. Dziękuję Wam za Wasze męstwo i Waszą karność, wiem, że staniecie, gdy będzie potrzeba. Jeszcze Polska nie zginęła i nie zginie.

Rozkaz ten zacytowano na tablicy informacyjnej na cmentarzu wojennym znajdującym się na zachodnim skraju Kocka przy drodze nr 48 w stronę Dęblina. Na tym cmentarzu spoczywa generał Kleeberg i 81 jego żołnierzy poległych w czasie bitwy (21 nieznanych). Generał nie poległ w bitwie. Zmarł w niewoli w Weisser Hirsch (obecnie dzielnica Drezna). Jego prochy sprowadzono 5 października 1969 r. i pochowano wśród żołnierzy.

Cmentarz ma charakter pomnika: teren na planie kwadratu ogrodzono z trzech stron metalowym ogrodzeniem, z czwartej, najdalszej od strony drogi, ustawiono ścianę z płaskorzeźbą przedstawiająca maszerujących do boju żołnierzy. Pośrodku ustawiono pomnik z orłem i płytą na grobie generała. Za nimi rzędy betonowych krzyży. Po przeciwnej stronie placu ustawiono szereg tablic z informacjami o przebiegu i znaczeniu bitwy. Taka lekcja historii.

Warto wiedzieć

Nieco dalej w stronę miasta, na skraju parku i przy skrzyżowaniu ulic Kleeberga i Łukowskiej znajduje się pomnik generała.

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Doceniają nas!

 

Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników Globtroter wyróżniło Otwarty Przewodnik Krajoznawczy nagrodą
za najciekawsze publikacje turystyczne w 2019 r.

Cieszymy się!

 

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij