Wietnam
Ostatnio dodane artykuły

Ostatni z cesarzy miał 102 żony i niezliczoną ilość konkubin. Mierzył 152 cm wzrostu i nie dochował się własnych dzieci. Żył prawie 90 lat! Biedaczki zamknięte w zakazanym mieście, prócz eunuchów nikogo przez całe życie nie widywały...

Wietnamczycy nie odczuwają takich potrzeb, jak poszanowanie integralności osobistej. Tłoczą sie nagminnie, pakują na kolana, popychając i stając niemal na moich palcach, podczas gdy obok jest miejsce....

Samemu kierować w Wietnamie nie sposób. Jest to morze pojazdów jednośladowych, większość bez świateł nocą. Morze ich płynie w obu kierunkach, by na skrzyżowaniu przeciąć sie zupełnie na opak...

W wietnamskich domach ołtarzyki domowe, sporo konfucjańskich wpływów, kult przodków przeplatany buddyzmem, chociażby ołtarze sąsiadują ze sobą. Wzdłuż ulic i domów zapalają kadzidełka dla duchów.

Góry wysokie ponad tysiąc metrów całe są pokryte terasami jak piramidy. Tam już ryżu nie ma ale jest kukurydza. Oczywiście kto tak pracuje, karczuje, sadzi, pieli, sprzedaje? KOBIETY!

Obudziłyśmy się rano z widokiem na zielone pola fasoli, na horyzoncie wolno posuwały się postacie w wietnamskich kapeluszach? Kapelusze wietnamskie są tutaj nadal bardzo popularne. Noszą je młodsi i starsi...

Ptaszki śpiewające to w Wietnamie mała sekcja specjalistyczna na targu ? tylko męska! Widać że to ta część facetowego umysłu, co się nazywa gadżety: jedni mają notesy elektroniczne i samochody, inni ptaszki.

Całe Luang Prabang to w zasadzie kilka uliczek. A jednak to prawdziwa perła na mapie Laosu. Trafiam tutaj przypadkiem i chcę zostać jak najdłużej. To miasto uwodzi od pierwszego wejrzenia swoim spokojem i pięknem.

Statki to trochę pływające skanseny, stare, drewniane, rzeźbione w środku. Każdy dostaje dwuosobową kajutę z prywatną łazienką. Ja będę dzielić swoją ze starszą amerykanką, która pomimo siedemdziesiątki na karku podróżuje z plecakiem dookoła świata.

Jadę do Nha Trang, dawnej wioski rybackiej, obecnie prężnie rozwijającego się, ulubionego wakacyjnego kurortu Wietnamczyków. Nareszcie, po prawie miesiącu podróżowania po lądzie, zobaczę plażę i morze.

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!