Białoruś
Ostatnio dodane artykuły

Białoruską część Puszczy można zwiedzać wytyczonymi szlakami: Dwoma (50 i 120 km) samochodowymi, trzema rowerowymi oraz pieszym. Ponadto szlakiem samochodowo-pieszym lub wozami konnymi można zwiedzić Gospodarstwo Dziadka Moroza. Do atrakcji należy także pałacyk myśliwski prezydenta Białorusi – Wiskuli.

Pierwszy raz jej nazwę – Białowieska – użyto w listach wymienianych między dworami polskim i litewskim w 1409 roku. Wówczas też miało w niej miejsce spotkanie króla Władysława Jagiełły i wielkiego księcia Witolda, podczas którego uzgodniono rozprawę z Krzyżakami.

Dziadek Mróz – w krajach poradzieckich odpowiednik Świętego Mikołaja – przyjmuje gości codziennie. Najpierw, pukając do bramy, muszą poprosić po rosyjsku o wpuszczenie. Potem trzeba wejść do drewnianego domu i znowu głośno poprosić, tym razem – aby gospodarz zechciał wyjść do gości.

Na placu Lenina przewodniczka pokazała nam w swoim albumie, jak miejsce to wyglądało przed wojną oraz przed zburzeniem w 1953 roku na polecenie Nikity Chruszczowa zabytkowego, największego w mieście kościoła jezuitów, w krypcie którego znajdował się grób św. Andrzeja Boboli.

Miejscowy przewodnik nie ukrywał niezadowolenia, że zamiast oglądać osiągnięcia ostatnich lat, chcieliśmy zobaczyć Sobór Nikolski z XVII w., położony nad Dnieprem, który zdołał przetrwać okres rewolucji, II wojnę światową i powojenne lata burzenia cerkwi.

Położony na północnym wschodzie Białorusi Witebsk, to przede wszystkim miasto rodzinne Marca Chagalla, jednego z najbardziej znanych i popularnych malarzy europejskich XX wieku. Zachował się dom przy ul. Pokrowskiej.

Z wielkim uznaniem trzeba podkreślić, że Białorusini i władze kraju nie tylko nie fałszują historii, jak zdarza się to niekiedy innym naszym sąsiadom, lecz wręcz podkreślają wielokulturowość i wielowyznaniowość swoich korzeni.

Gospodarstwo Dziadka Mroza, czyli naszego Świętego Mikołajaz ajmuje prawie 15 ha polany w puszczy. Wchodzi się do niego przez wielką drewnianą bramę „pilnowaną” przez postacie z legend. W zimie bywa tu do 8 tys. zwiedzających dziennie.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!