Polska - małopolskie
Ostatnio dodane artykuły

W XIV w. kościół św. Małgorzaty stał się główną świątynią miasta. Ma on rzadko spotykane, dwunawowe wnętrze z trzema kamiennymi kolumnami w głównej osi kościoła podtrzymującymi ostrołukowy strop.

Miasteczko stanowi replikę XIX-wiecznego miasta w ówczesnym zaborze austriackim. I wszystkie z dwudziestu stojących w nim budynków też są replikami bądź kopiami oryginałów, częściowo już nieistniejących, z różnych miasteczek i galicyjskich wsi.

Galeria Marii Ritter zajmuje cztery duże i wysokie pomieszczenia. Obejrzeć w niej można wyposażenie: meble i inne sprzęty oraz bibeloty pochodzące zarówno z pamiątek rodzinnych, jak i innych mieszkań.

Przy dobrej pogodzie roztaczają się z niej piękne widoki na Dolinę Popradu, Pasmo Radziejowej i całą Kotlinę Sądecką oraz Beskid Wyspowy. Oglądane stąd panoramy atrakcyjne są o każdej porze roku.

Na ich końcu znajdują się dwie czatownie przystosowane do obserwowania życia na wodzie. Na wyższej, piętrowej czatowni, są specjalne lunety obserwacyjne, dzięki którym można oglądać także to, co dzieje się w oddali.

Zaliczany jest do najcenniejszych założeń klasztornych w Polsce i w 2018 roku został wpisany, wraz ze starym miastem, na listę „100 Pomników Historii na stulecie odzyskania niepodległości”.

Rynek ma niemal hektar powierzchni. Przez kilka wieków nie miał trwałej nawierzchni, pokryty był żwirem. Granitowymi otoczakami zaczęto wykładać go dopiero w 1861 r. i trwało to… 11 lat.

Stary Sandecz – jak zaczęto go wówczas nazywać, nie znikł głównie dzięki Kindze, węgierskiej królewnie z dynastii Arpadów, żonie naszego władcy Bolesława V Wstydliwego, od 1999 r. świętej kościoła katolickiego.

Skansen jest owocem hobby Krzysztofa i Barbary Jędrzejków. Kompletują oni kolekcję drewnianego budownictwa i sprzętów z rodzinnej wsi i jej okolic. To prywatny ogólnodostępny zbiór etnograficzny.

Zdaniem specjalistów biorących pod uwagę konstrukcję budynku, a także przeprowadzoną inwentaryzację, wzniesiono go, między połowami XVI i XVIII w. A Piotr Michałowski nie wyklucza, że jeszcze wcześniej.

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!