Polska - zachodniopomorskie
Ostatnio dodane artykuły

Gdy patrzy się dzisiaj na pałac można sobie wyobrazić jak mogło tu być, tym bardziej, że poza bezpowrotną stratą wystroju wnętrza i zewnętrznych detali i ornamentów bryła pałacu pozostała bez zmian.

Spichlerz jest budynkiem unikatowym, przetrwał bowiem do naszych czasów w stanie niezmienionym. Stoi samotnie jak palec na skraju podwórza, mając ?za plecami? niegdysiejszy park dworski.

W Dominikowie tak się zdarzyło, że usuwane fragmenty wyposażenia, które ktoś wyrzucił, ktoś inny podniósł i przechował na strychu, czy w stodole. I wróciły na swoje miejsce...

Piękna Polana Barnimie z przerzuconym ponad rzeką mostkiem jest miejscem historycznym: to tędy w 1655 r. przeprawiał się ze swym wojskiem król szwedzki Karol Gustaw X. Kierując się ku Wielkopolsce, rozpoczął słynny potop szwedzki.

To przykład rzeźbionego ołtarza o walorach architektonicznych, jakie od połowy XVI w., w miarę umacniania się kultu luterańskiego, wypełniały kościoły Pomorza, Meklemburgii i Marchii Brandenburskiej.

Kościół jest unikalny w całej swojej substancji: wybudowany w końcu XVI stulecia, wyposażony w pierwszej połowie XVII w. w stylu późnego renesansu (manieryzmu), widzimy dzisiaj właściwie bez większych zmian.

To Cerkiew greckokatolicka pod wezwaniem Narodzenia Przenajświętszej Bogarodzicy w miasteczku Biały Bór, położonym na nad rzeką Białą, między jeziorami Łobez i Bielsko, na Pojezierzu Drawskim.

Cmentarz powstał po założeniu radzieckiej bazy wojskowej w Bornem Sulinowie, a chowano na nim zmarłych obywateli ZSRR. Kto na nim leży, skoro umarli nie polegli w wojnie? Spoczywa tu aż 146 osób o nieznanym nazwisku. Dlaczego?

Wszyscy z około pięciu tysięcy mieszkańców Bornego Sulinowa przybyli tu nie wcześniej, niż napisano na kamieniu. Przybyli z różnych stron Polski: mają różne tradycje i obyczaje. Inaczej mówią, co innego gotują na niedzielny obiad, inaczej obchodzą święta. W przeszłości nie łączyło ich nic.

Jeździli czołgami, tratowali drzewa, kotłowali piaszczyste podłoże. Niewiele chciało tu rosnąć, jedynie wrzosy. Bo ta roślina ma takie masochistyczne skłonności: lubi by ją deptano, gnieciono, łamano. Wtedy rośnie najbujniej i kwitnie najpiękniej.

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!