Szwajcaria
Ostatnio dodane artykuły

Piesza wędrówka wzdłuż tej trasy to minimum 5 godzin. Wjazd i zjazd z Pilatusa to odpowiednio 30 i 40 minut niesamowitej frajdy, zwłaszcza w miejscach, gdzie nachylenie dochodzi do 50 procent.

Wieczorem warto podejść na nabrzeże w okolice swoistego Łuku Triumfalnego, który w istocie jest fasadą po spalonym dworcu kolejowym. Stąd startują stateczki spacerowe po Jeziorze Czterech Kantonów i stąd doskonale widać mieniący się kolorami hotel Schweizerhof.

Jeśli Lucernę najlepiej zwiedzać na piechotę, to okolice, poszatkowane wręcz szlakami rowerowymi, najlepiej podziwiać z siodełka. Jedna z tras, Herzschlaufe (Szlak Serca), dedykowana jest przede wszystkim cyklistom na rowerach ze wspomaganiem elektrycznym.

Od innych, starszych i gotycko-surowych świątyń w mieście, ta wyróżnia się zdobną fasadą zamkniętą dwiema wieżami z cebulastymi hełmami oraz jasnym kolorowym wnętrzem. Jest ona symbolem przewagi katolików w tym mieście.

Większy jest obszar Altstadt – Starego Miasta, a mniejszy, z którego rozpoczynamy zwiedzanie, Kleinstadt – Małego Miasta. Obie te części, połączone mostami, stanowią historyczny rdzeń Lucerny.

Najciekawsza ekspozycja zajmuje ściany najwyższej galerii arkadowej, na drugim piętrze. Jest to cykl obrazów „Taniec śmierci” (Der Totentanz) namalowany przez miejscowego artystę Jakoba Wila w latach 1610-15. Cykl ten składa się z 7 obrazów przedstawiających 23 sceny.

W roku 735 południowoniemiecka szlachta założyła w tym miejscu niewielki klasztor pod wezwaniem św. Maurycego (Hl. Mauritius). Lucerna wówczas jeszcze nie istniała, a gdy z czasem wyrosła z przyklasztornej osady, świątynia ta znalazła się poza jej murami.

A wszystko dzięki niesamowitej legendzie mówiącej, że do niewielkiego jeziorka na tej górze wrzucono zwłoki Poncjusza Piłata, rządcy Judei, który skazał na śmierć Jezusa. Stąd wzięła się nazwa Pilatus.

Świątecznie udekorowane są niektóre sklepowe wystawy, wyjątkowo fragmenty ścian domów. Tu i ówdzie uwagę przyciąga choinka przybrana świecącymi lampkami.

Dotarłem do najbardziej na zachód wysuniętej baszty, a zarazem dawnej bramy miejskiej w średniowiecznych murach. Wszedłem w głąb Starówki. Nie ma na niej jednego centralnego placu, jest ich kilka. Pięć jest szczególnie ważnych i ładnych.

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia

Jak Wam się podoba?

Co Ci się podoba w Otwartym Przewodniku? Co denerwuje, drażni, przeszkadza? Jakie elementy rozwinąć, by było jeszcze ciekawiej?

Czekamy na Twoją opinię...
Obserwuj stronę na Google+
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij