Cieplice Śląskie Zdrój
Rzut oka na kurort z sanatorium Agat

Tyle. Po przyjeździe, jak się spodziewałem-obawiałem, ogarnęło mnie uczucie wszechogarniającej nudy. Nie ma gór, nie ma gdzie chodzić, nie ma którędy – wychodzi stad tylko szosa bez poboczy i tyle...
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot: ARO
Cieplice Śląskie Zdrój. Rzut oka na kurort z sanatorium Agat
To tutejszy deptak, prawie bez samochodów. Fronty są zadbane, ale tyły to ruina.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Cieplice Ślaskie Zdrój to przedmieście Jeleniej Góry. Przed należące do MSW sanatorium Agat przejeżdżają autobusy miejskie, niemniej nie ma tu wielkiego ruchu…

Budynek nie za ładny, czteropiętrowy blokowiec z tarasami. Zastanawiałem się, po co zbudowano boczne skrzydło, w którym miałem pokój na trzecim pietrze. A już wyjście na balkon wyjaśnia wszystko, choć to jedyny wielki zachwyt tutaj: wspaniała panorama Karkonoszy. 180 stopni!

Z tyłu sanatorium jest wyjście do Parku Zdrojowego ale ogrodzonego (i zamykanego o godz. 24), wiec trzeba iść w bok, do bram. W parku znajduje się Pałac Zdrojowy, ale określił bym go jako duży pawilon. W nienajgorszym stanie, ale widać że jego świetność dawno minęła. Są tu wieczorki taneczne, wstęp 6 zł. Przylega doń teatr animacji  prawdziwy, żywy. Jelenia Góra jest znana z teatrów, ulicznych. Dalej, piękny barokowy kościół z osobną wieżą-dzwonnicą, kamienica w kształcie klina przy pl. Piastowskim i tamże nie za ciekawe domy zdrojowe. To tutejszy deptak, prawie bez samochodów. Fronty są zadbane, ale tyły to ruina. Jest tez drugi park, norweski, bo znajduje się tu pawilon przywieziony w XIX wieku z Norwegii na życzenie króla pruskiego, w którym mieści się muzeum przyrodnicze.

W sanatorium Agat jest kawiarenka i trzy razy na tydzień wieczorki po 3 zł. Podobnież na poddaszu jest ping-pong. Na kolację jest też coś na gorąco.

Tyle. Po przyjeździe, jak się spodziewałem-obawiałem, ogarnęło mnie uczucie wszechogarniającej nudy. Nie ma gór, nie ma gdzie chodzić, nie ma którędy  wychodzi stad tylko szosa bez poboczy i tyle. To niestety takie getto….

Dodano: 13 października 2014; Aktualizacja 20 października 2014;
 

Komentarze: 1

    Teresa, 16 lipca 2017 @ 15:14

    Zgadzam się z tą opinią całkowicie. Do dziś pamiętam tę wszechogarniającą nudę. Brak małych sklepików, kawiarenek, ciastkarni i jakichkolwiek rozrywek dla turystów. Po zabiegach nie ma co robić. Choć sam Agat oceniam bardzo pozytywnie.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia

Jak Wam się podoba?

Co Ci się podoba w Otwartym Przewodniku? Co denerwuje, drażni, przeszkadza? Jakie elementy rozwinąć, by było jeszcze ciekawiej?

Czekamy na Twoją opinię...
Obserwuj stronę na Google+
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij

Zamknij