Barcelona
Co robią gęsi w katedrze

Gęsi w katedrze symbolizują czystość świętej Eulalii. Są tu od niepamiętnych czasów, zawsze w tej samej liczbie. I muszą tu być, bo gdyby ich zabrakło, zawaliłaby się katedra i zginęłaby Barcelona. Gęsi żyją więc tu spokojnie, nie zwracając uwagi na turystów.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Andrzej Węgrowicz
Barcelona. Co robią gęsi w katedrze
Z katedralnej przestrzeni przechodzimy do wirydarza. Wśród spokoju, cienia i zieleni niewielki basen, a w nim pławią się gęsi. Jest ich trzynaście, bo tyle lat miała święta Eulalia, patronka Barcelony, która zginęła w 303 roku naszej ery ? za wiarę.
  • Barcelona. Co robią gęsi w katedrze
  • Barcelona. Co robią gęsi w katedrze
  • Barcelona. Co robią gęsi w katedrze
  • Barcelona. Co robią gęsi w katedrze
  • Barcelona. Co robią gęsi w katedrze
  • Barcelona. Co robią gęsi w katedrze
  • Barcelona. Co robią gęsi w katedrze
  • Barcelona. Co robią gęsi w katedrze
  • Barcelona. Co robią gęsi w katedrze
  • Barcelona. Co robią gęsi w katedrze
  • Barcelona. Co robią gęsi w katedrze
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Barcelońskiej katedrze brakuje perspektywy. Ciasno wciśnięta w starą zabudowę Dzielnicy Gotyckiej (Barri G?tic) ginie gdzieś w krętych zaułkach.

Niewielki placyk przed głównym wejściem nie pozwala stanąć daleko i powiedzieć: oto katedra. Zwłaszcza wtedy, gdy ciasno rozłoży się na nim targ staroci, zagospodarowując niezwykłymi przedmiotami każdą wolną przestrzeń.

Dopiero gdy wejdziemy do środka poczujemy jej potęgę. Zobaczymy ogromną przestrzeń z koronkowymi sklepieniami podpartymi przez smukłe kolumny właściwe dla katalońskiego gotyku. Wszystko w szaleńczych gotyckich ornamentach. W otaczających główną przestrzeń kaplicach bogate, kapiące od kolonialnego złota ołtarze, a każda z 29 kaplic zasługuje zapewne na osobną opowieść. Największe wrażenie zrobiła na mnie ta poświęcona Matce Boskiej z Montserrat, katalońskiej czarnej madonnie. I niezwykłe rzeźbione i polichromowane stalle w prezbiterium. Może jeszcze tablica upamiętniająca chrzest sześciu Indian, przywiezionych do Hiszpanii przez Kolumba? To musiał być dramat.

Z katedralnej przestrzeni przechodzimy do wirydarza. Wśród spokoju, cienia i  zieleni niewielki basen, a w nim pławią się gęsi. Jest ich trzynaście, bo tyle lat miała święta Eulalia, patronka Barcelony, która zginęła w 303 roku naszej ery ? za wiarę. Młoda dziewczyna przeciwstawiła się rzymskiemu namiestnikowi, gdy ten siłą chciał przekonać mieszkańców Barcelony (jako rzymska kolonia nazywała się wtedy Barcino), do porzucenia chrześcijańskich praktyk. Nie złamała jej chłosta, Rzymianie zamęczyli więc dziewczynę. Sarkofag z jej szczątkami znajduje się w krypcie pod prezbiterium.

Gęsi w katedrze symbolizują czystość świętej Eulalii. Są tu od niepamiętnych czasów, zawsze w tej samej liczbie. I muszą tu żyć, bo gdyby ich zabrakło, zawaliłaby się katedra i zginęłaby Barcelona. Gęsi żyją więc tu spokojnie, nie zwracając uwagi na turystów.

W rogu wirydarza jest też posąg świętego Jerzego, drugiego patrona Barcelony. Jak zwykle ? zabija smoka. To jednak istotne dla Katalonii wydarzenie, bo z kropli smoczej krwi wyrosła katalońska róża, symbol odrodzenia narodowego Katalończyków. W okresie zwanym renaixença powstał literacki kataloński, zaczęto w nim pisać uczone dzieła i poezje. Od tego czasu dzień św. Jerzego, patrona Katalonii,  jest ważnym świętem w mieście. Teraz już ma charakter bardziej narodowy niż religijny. Mężczyźni darują tego dnia kobietom róże, kobiety mężczyznom ? książki. Taka tradycja.

Warto wiedzieć

Katedra w Barcelonie stoi na gruzach antycznej świątyni. W IV w chrześcijanie wznieśli tu pierwszą bazylikę, potem ją rozbudowali. Maurowie zmienili ją na meczet, a w połowie XI wieku na tym miejscu wzniesiono romańską katedrę. Budowlę, którą podziwiamy dziś, zaczęto wznosić w 1298 roku, a ostatecznie ukończono w XX wieku na podstawie dawnych planów i zamierzeń.
Koniecznie trzeba wyjść na dach katedry, skąd roztacza się niezwykły widok na dachy, żygacze i maszkarony Dzielnicy Gotyckiej i dalej, na całe miasto.

Dodano: 23 czerwca 2010; Aktualizacja 17 sierpnia 2013;

Zajrzyj na te strony:

Komentarze zamknięte.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij