Biecz
Czego uczyła słynna szkoła katów

Księga miejska Czchowa zawiera wiadomości o wypożyczaniu przez czchowski urząd miejski mistrza tortur z Biecza w celu pozbawiania życia zbójników – beskidników napadających na tabory kupieckie...
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot: ARO
Biecz. Czego uczyła słynna szkoła katów
W tej baszcie miała się mieścić najsłynniejsza w Rzeczypospolitej szkoła katów
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Znajdująca się w Bieczu Baszta Katowska w dawnych czasach była budynkiem słynnej w całej Polsce szkoły katów. Mistrzowie z Biecza byli często wypożyczani przez inne miasta, których nie było stać na zatrudnienia na stałe oprawcy. Z racji wielkiego nasilenia ruchu zbójnickiego kaci z Biecza mieli pełne ręce roboty…

Kat był człowiekiem, który zawodowo zajmował się wykonywaniem wyroków na skazańcach. A były to chłosty, okaleczenia a nawet kara śmierci. Także kat torturował złoczyńców, zajmował się „badaniem” świadka, zadawał cierpienia w celu wymuszenia obciążających skazańców zeznań. Kat prowadził tez zwyczajowo dom publiczny, pracował w charakterze hycla, czyścił fosy otaczające grody. Zawód kata był w średniowieczu zawodem popłatnym. Jednak zarówno kat jak i jego rodzina byli dotknięci infamią. Ludzie bali się kata, unikali kontaktów i rozmowy z nim. Kat ubrany był zazwyczaj w jaskrawy strój, (miał uniform w kolorze raka), kaptur koloru czarnego lub czerwonego.

Wykształcenie to podstawa

Aby zostać katem, trzeba było dysponować wielką wiedzą. Kat musiał umieć czytać i pisać, doskonale znać anatomię człowieka. Musiał wiedzieć, jak dostosowywać dawkę cierpienia dla podsądnego; tortury musiały być bolesne, jednak nie na tyle, by uśmiercić badanego albo spowodować jego trwałe kalectwo. Natomiast tortury podczas egzekucji nie mogły spowodować przedwczesnej śmierci. Wyroki w dawnej Polsce, zwłaszcza dokonywane na zbójnikach, pełniły rolę spektakli, mających odstraszyć potencjalnych kandydatów na ich następców. Wiadomo na przykład, że podczas egzekucji na zbójnikach w Żywcu gromadziło się nawet do 2 tys. osób, a przez wiele miesięcy wydarzenie było szeroko komentowane.

Ręce pełne roboty

Kat w czasach największego nasilenia zbójnictwa góralskiego czyli od XVI do XVIII wieku na pewno się nie nudził. Przypuszczalnie w całych Karpatach w tym czasie zapadło kilkanaście tysięcy wyroków śmierci na zbójnikach. Kaci z Biecza niejednego zbójnika torturowali i zgładzili. Szkolili uczniów, bo instytucja kata cieszyła się niesłabnącą popularnością. Ciekawe, że czasami przestępcy darowano życie w zamian za to, by został katem. Czy któryś ze zbójników wysyłał na śmierć dawnych swoich kompanów? Nie wiadomo. Na kata mówiono różnie. Nazywano go mistrzem, mistrzem sprawiedliwości, magister justitiae, magister tortor, mistrz małodobry, mistrz miejski. Wśród zbójników kat zwany był skruchem, ponieważ potrafił wymusić skruchę nawet na najbardziej zatwardziałych zbójnikach. Miał do pomocy ludzi zwanych kacikami, katowczykami, szelmami, oprawcami lub pachołkami katowskimi.

Druga twarz oprawcy

Warto wiedzieć, że częstokroć dom kata był siedliskiem wszelakiego rodzaju bandytów, wagabundów, złodziei, zbójników i prostytutek. Bywał swego rodzaju azylem dla ludzi wykluczonych ze społeczności, ludzi luźnych, zajmujących się ciemnymi interesami. Mieszkali u niego, pili wódkę, zamawiali nałożnice, handlowali trefnym towarem. Przypuszczalnie bywało i tak, że któryś ze współbiesiadników balujących w domu kata, następnego dnia stracił życie od katowskiego miecza. Ale zdarzało się, że władze miasta sądziły kata za paserstwo, współpracę ze zbójnikami, kradzież, stręczycielstwo lub zabójstwo. Wtenczas kat lądował w sądzie a potem trafiał na szafot…

Czytaj dalej - strony: 1 2

Zajrzyj na te strony:

Komentarze: 3

    wojciech, 27 kwietnia 2013 @ 23:41

    oj-oj! Coś mi się zdaje, nadinterpretacja. Z ta szkołą katów to podobno historyczna ściema. Ale rzecz bardzo ciekawa..

    ~nick, 2 czerwca 2015 @ 18:35

    Przyjmujecie jeszcze zapisy?Chcę się zapisać do tej szkoły, mam parę łbów do zcięcia..

    mara, 4 lutego 2017 @ 10:40

    Biecz zimowy :) Szkoła katów była w ratuszowej wieży!

    OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
ARTYKUŁ NALEŻY DO CYKLU Zbójnicki Szlak

Zbójnicki Szlak

Wędrując po górach odnajdujemy miejsca związane z legendami o dawnych zbójnikach. Pomożemy Ci do nich trafić...

Jak Wam się podoba?

Co Ci się podoba w Otwartym Przewodniku? Co denerwuje, drażni, przeszkadza? Jakie elementy rozwinąć, by było jeszcze ciekawiej?

Czekamy na Twoją opinię...
Obserwuj stronę na Google+
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij

Zamknij