Val di Landro
Nad jeziorami w alpejskiej dolinie

Z Dobbiaco wjeżdżamy do Val di Landro. Dolina ta oddziela grupę Dolomiti di Sesto od Dolomiti di Braies. Prowadzi ona prosto do Cortiny d’Ampezzo i Misuriny. Jeszcze długo po wojnie, dnem doliny kursowała kolej wąskotorowa, ale była niedochodowa.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot: Barbara Górecka
Val di Landro. Nad jeziorami w alpejskiej dolinie
Pozostałości torowisk zamieniono na szlaki piesze i rowerowe. Zimą są to biegowe trasy narciarskie.
  • Val di Landro. Nad jeziorami w alpejskiej dolinie
  • Val di Landro. Nad jeziorami w alpejskiej dolinie
  • Val di Landro. Nad jeziorami w alpejskiej dolinie
  • Val di Landro. Nad jeziorami w alpejskiej dolinie
  • Val di Landro. Nad jeziorami w alpejskiej dolinie
  • Val di Landro. Nad jeziorami w alpejskiej dolinie
  • Val di Landro. Nad jeziorami w alpejskiej dolinie
  • Val di Landro. Nad jeziorami w alpejskiej dolinie
  • Val di Landro. Nad jeziorami w alpejskiej dolinie
  • Val di Landro. Nad jeziorami w alpejskiej dolinie
  • Val di Landro. Nad jeziorami w alpejskiej dolinie
  • Val di Landro. Nad jeziorami w alpejskiej dolinie
  • Val di Landro. Nad jeziorami w alpejskiej dolinie
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Jadąc od strony Austrii w „serce” Dolomitów dostaniemy się Val di Landro. Dolina zaczyna się w miejscowości Dobbiaco (niem.Toblach). Na tym terenie obowiązują nazwy dwujęzyczne i należy na to zwracać uwagę.

Dobbiaco jes podzielone na dwie części: stare miasto i miasto turystyczne. Jest ważnym węzłem komunikacyjnym. Z miasta nie ma bezpośrednio szlaków turystycznych w góry. Z doliny prowadzi Alta Via Dolomiti nr 3. To długodystansowy szlak, który kończy swój bieg w miejscowości Longarone w dolinie Piave. O Longarone –  zatopionym mieście – napiszę w innym artykule. Alta Via Dolomiti ma kilka numerów oznaczonych pojedynczymi cyframi (1,2,3,4…).Są to wygodne szlaki i przecinają się w róznych grupach górskich.

Z Dobbiaco wjeżdżamy do Val di Landro

Dolina ta oddziela grupę Dolomiti di Sesto od Dolomiti di Braies. Prowadzi ona prosto do Cortiny d’Ampezzo i Misuriny. Jeszcze długo po wojnie, dnem doliny kursowała kolej wąskotorowa, ale była niedochodowa. Na pamiątkę zostały w wielu miejscowościach budynki stacji. Niektóre są pięknie odrestaurowane, inne popdły w ruinę. Zostały tylko napisy. Pozostałości torowisk zamieniono na szlaki piesze i rowerowe. Zimą są to biegowe trasy narciarskie.

Nad Lago di Dobbiaco

Kilka kilometrów poza miastem znajdujemy jezioro nad którym jest kemping. To Lago di Dobbiaco (Toblacher See). Jest dużym i ładnym jeziorem, dobrze zagospodarowanym na potrzeby turystów. Stąd są już wyjścia w grupę Dolomiti di Sesto, w Grupę Baranci. Można też pochodzić po dość łagodnych ścieżkach w grupie Dolomiti di Braies. Kolejne kilka kilometrów dalej znajdujemy jezioro Lago di Landro. Uroczo jest zlokalizowane. Ponad nim wznoszą się w pełnej krasie Dolomiti di Sesto z charakterystycznymi Tre Cime di Lavaredo.

Tu drogi się rozchodzą

W tym miejscu była przed I wojną światową osada wypoczynkowa. Została zniszczona. Teraz powoli ją odbudowują. W lesie znajdują się pozostałości fortu. Znad jeziora można wejść małymi ferratami na Monte Piana, płaska góra znana z ciężkich walk wojennych. Ten temat opisałam w innym artykule. Przez Val Rinbon (Rientztal ) wejdziemy na plateau Tre Cime di Lavaredo. I dla nas był to koniec tej doliny. W małej miejscowości Carbonin drogi się rozchodzą. My ruszamy do Cortiny d’Ampezzo, przez Val Boite.

Zajrzyj na te strony:

  • film autorki

Komentarze: brak

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
ARTYKUŁ NALEŻY DO CYKLU Piesze wycieczki w Dolomitach

Piesze wycieczki w Dolomitach

Dopóki nogi noszą, trzeba próbować... nawet, jeśli czasem strach zagląda w oczy... O wycieczkach w Dolomity opowiada Barbara Górecka

Jak Wam się podoba?

Co Ci się podoba w Otwartym Przewodniku? Co denerwuje, drażni, przeszkadza? Jakie elementy rozwinąć, by było jeszcze ciekawiej?

Czekamy na Twoją opinię...
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij

Zamknij