Valmorel
Francuska stacja bez francuskich błędów

Valmorel to miejsce jak z bajki – charakterystyczne sabaudzkie domki, wąziutkie uliczki, śliczny ryneczek, mnóstwo przytulnych knajpek. Wrażenie potęgują monumentalne góry otaczające miasteczko.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot: About France
Valmorel. Francuska stacja bez francuskich błędów
Valmorel jest typową rodzinną stacją, ale nawet niebieskie stoki na niektórych odcinkach od dobrych narciarzy wymagają wysiłku, a ci najbardziej wytrawni także znajdą tu trasy dla siebie.
  • Valmorel. Francuska stacja bez francuskich błędów
  • Valmorel. Francuska stacja bez francuskich błędów
  • Valmorel. Francuska stacja bez francuskich błędów
  • Valmorel. Francuska stacja bez francuskich błędów
  • Valmorel. Francuska stacja bez francuskich błędów
  • Valmorel. Francuska stacja bez francuskich błędów

Valmorel, zbudowane w 1976 roku miasteczko, położone opodal słynnych Trzech Dolin nie należy do największych francuskich stacji narciarskich, ale na pewno jest jednym z piękniejszych miejsc w Alpach.

Gdy po całym dniu szusowania z dzikich, surowych i wyludnionych szczytów zjeżdża się do miasteczka położonego pośród sosnowych lasów, ma się wrażenie powrotu nie do stacji narciarskiej lecz w rodzinne strony.

Stacja o ludzkim obliczu

Valmorel to miejsce jak z bajki – charakterystyczne sabaudzkie domki, wąziutkie uliczki, śliczny ryneczek, mnóstwo przytulnych knajpek. Wrażenie potęgują monumentalne góry otaczające miasteczko.  Francuzi, budując Valmorel od podstaw nieco ponad 40 lat temu uniknęli błędów, jakie rzucają się w oczy turystom odwiedzającym Les Meniures, niektóre części La Plagne (Plagne Belcotte, Aime la Plagne), czy włoską Marillevę – stacje w których do dziś straszą betonowo-żelbetowe pudła, owoce pseudomodernistycznych fascynacji budowniczych lat 60. I na początku lat 70. ubiegłego wieku.

Na piechotę

Valmorel, w zamyśle budowniczych, miało być „stacją o ludzkim obliczu”, przeznaczoną dla pieszych. I trzeba powiedzieć, że budowniczym udało się to nadzwyczajnie. Samochody schowane są za budynkami na niewidocznym ze stoków parkingu. W stacji obowiązuje zakaz ruchu kołowego. Nie ma zresztą potrzeby używania samochodu. Miasteczko można przemierzyć na piechotę w ciągu kilkunastu minut, a wyciągi schodzą niemal do drzwi rezydencji. Tras narciarskich jest tu na tyle dużo, by przez tydzień pobytu się nie znudziły.

Dlaczego nie?

Narciarze, na wypad we francuskie Alpy, według statystyk Travelplanet.pl, wybierają głównie słynne Trzy Doliny udając się przede wszystkim do wspomnianego Les Menuires (najniższe ceny apartamentów i hoteli). 650 km tras połączonych wyciągami robi wrażenie. Ale jeśli ktoś wie, że w tydzień nie zjeździ wszystkich tras, warto zastanowić się nad Valmorel, leżącym w dolinie Tarantaise. Razem z pobliską stacją Saint Francois Longchamp w dolinie Maurienne tworzą wspólny obszar narciarski Le Grand Domaine. Może, wbrew nazwie, nie taki znów wielki jak na alpejskie standardy, bo jest tu w sumie 165 km tras – ale za to bardzo zróżnicowany i szczycący się naprawdę fantastycznymi krajobrazami. Oto z najwyżej w regionie położonej górnej stacji wyciągu (2550 m npm) możemy podziwiać panoramę północnych Alp a gdy zjedziemy 500 metrów niżej wiodącą naturalną rynną czerwoną trasą, z przełęczy Madeleine zobaczymy pyszniący się w słońcu Mont Blanc.

Rodzinnie, a z nerwem

Mimo że Valmorel jest typową rodzinną stacją, to nawet niebieskie trasy na niektórych odcinkach od dobrych narciarzy wymagają wysiłku, a ci najbardziej wytrawni znajdą tu kilkanaście kilometrów tras, na których trudno ustać na krawędziach i które nawet wśród narciarskich oszołomów naprawdę wzbudzają respekt. Jak na rodzinną stację przystało, Valmorel dużą uwagę przywiązuje do zorganizowania dzieciom czasu wolnego, tak by odpocząć od nich mogli rodzice. Dzieci pół- i półtoraroczne przebywają pod opieką wykwalifikowanego personelu, dla dzieci w wieku do 3 lat  stworzono małą wioskę Saperlipopette (rodzaj parku zabaw), a starszaki uczą się jazdy na nartach na przeznaczonych wyłącznie dla nich stokach. Swój ukochany funpark znajdą również snowboarderzy. Dla „parapeciarzy” przygotowano specjalny tor z muldami, halfpipe i skocznie.

Dodano: 4 marca 2018; Aktualizacja 18 marca 2018;
 

Komentarze: brak

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia

Jak Wam się podoba?

Co Ci się podoba w Otwartym Przewodniku? Co denerwuje, drażni, przeszkadza? Jakie elementy rozwinąć, by było jeszcze ciekawiej?

Czekamy na Twoją opinię...
Obserwuj stronę na Google+
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij

Zamknij