Greifswald
Z czerwonym gryfem w herbie

Od kilku lat działa w Greifswaldzie stowarzyszenie próbujące przywrócić pamięć o pomorskiej Safo. Interesują się nią literaturoznawcy i feministki. Są pewne nadzieje, że w 2021 roku, w 400. rocznicę urodzin poetki, jej dom odzyska dawny blask.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot: Elżbieta Sawicka
Greifswald. Z czerwonym gryfem w herbie
Ratusz, niegdyś gotycki, później przebudowany w stylu barokowym, także wygląda imponująco. Jest intensywnie czerwony, podobnie jak gryf w herbie miasta.
  • Greifswald. Z czerwonym gryfem w herbie
  • Greifswald. Z czerwonym gryfem w herbie
  • Greifswald. Z czerwonym gryfem w herbie
  • Greifswald. Z czerwonym gryfem w herbie
  • Greifswald. Z czerwonym gryfem w herbie
  • Greifswald. Z czerwonym gryfem w herbie
  • Greifswald. Z czerwonym gryfem w herbie
  • Greifswald. Z czerwonym gryfem w herbie
  • Greifswald. Z czerwonym gryfem w herbie
  • Greifswald. Z czerwonym gryfem w herbie
  • Greifswald. Z czerwonym gryfem w herbie
  • Greifswald. Z czerwonym gryfem w herbie
  • Greifswald. Z czerwonym gryfem w herbie
  • Greifswald. Z czerwonym gryfem w herbie
  • Greifswald. Z czerwonym gryfem w herbie
  • Greifswald. Z czerwonym gryfem w herbie
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

O najsławniejszym synu Greifswaldu, malarzu Casparze Davidzie Friedrichu, wie cały świat, utalentowana córa –  Sibylla Schwarz, zwana pomorską Safo – pozostaje raczej nieznana. 

Na pierwszy rzut oka Greifswald to typowe hanzeatyckie miasteczko ze średniowiecznym Starym Miastem, z ratuszem na rynku, z ceglanymi kościołami halowymi i portem – nie nad Bałtykiem, ale nad rzeką Ryck. W Meklemburgii-Pomorzu Przednim można znaleźć wiele podobnych. Nie każde jednak jest miastem uniwersyteckim z długimi tradycjami: uniwersytet, jeden z najstarszych w tej części Europy, powstał tu już w 1456 roku.

Wojenna historia

Nie każde też wyszło obronną ręką z II wojny światowej. Kiedy wiosną 1945 roku podczas ofensywy Armii Czerwonej kolejne niemieckie miasta stawiające opór zamieniały się w stertę gruzów, komendant Greifswaldu pułkownik Rudolf Petershagen poddał się. Ten kombatant spod Stalingradu 30 kwietnia w greifswaldzkim ratuszu uroczyście przekazał Rosjanom niezniszczone miasto. Wręczył sowieckiemu dowódcy biały woreczek z pistoletem w środku. Wdzięczne miasto w 1955 roku przyznało Petershagenowi honorowe obywatelstwo, pisano o nim książki, nakręcono film. Jest też w Greifswaldzie Rudolf-Petershagen-Allee. Nam opowiada o wydarzeniach sprzed lat młody przewodnik, Martin, przed wejściem do ratusza. Na drzwiach ratusza historię ocalenia miasta uwieczniają płaskorzeźby z brązu.

Gotyckie kamienice

W czasach NRD zabytki Greifswaldu, bardzo zaniedbane – w szczególności piękne XV- i XVI-wieczne domy patrycjuszowskie – powoli niszczały. Po zjednoczeniu Niemiec część z nich (nie wszystkie) pieczołowicie odbudowano. Szczególnie okazale prezentują się dziś kamienice przy rynku, gotyckie z ozdobnymi szczytami. Ratusz, niegdyś gotycki, później przebudowany w stylu barokowym, także wygląda imponująco. Jest intensywnie czerwony, podobnie jak gryf w herbie miasta.

Mistrz romantycznego pejzażu

Martin, z wykształcenia historyk sztuki, jest w swoim żywiole, kiedy opowiada o sławnym rodaku. Caspar David Friedrich (1774-1840), jeden z najwybitniejszych przedstawicieli romantyzmu w Niemczech, tu się właśnie urodził. Wielokrotnie malował ruiny klasztoru Eldena, opactwa cystersów leżącego na obrzeżach Greifswaldu. Zawsze w niepokojącej, posępnej aurze. Wtopione w krajobraz postaci ludzkie na jego obrazach, ukazywane zwykle z tyłu, wydają się odległe i tajemnicze.

W miejscu gdzie się urodził, przy Lange Strasse 57, mieści się dziś Caspar-David-Friedrich-Zentrum. Oryginalny dom rodziny Friedrichów spłonął w 1901 roku; ten, który dziś jest siedzibą Centrum, powstał w tym samym miejscu  w latach 20. XX wieku. Znajduje się w nim stała wystawa poświęcona życiu i twórczości malarza.  Można tu obejrzeć drzewo genealogiczne rodziny, a także poznać dawne metody wyrabiania mydła i świece – bo tym fachem trudnił się ojciec artysty. Niedaleko domu Friedrichów i katedry św. Mikołaja w 2010 roku stanął pomnik malarza, dzieło Clausa Martina Görtza, rzeźbiarza z Lubeki.

Czytaj dalej - strony: 1 2
 

Komentarze: brak

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia

Jak Wam się podoba?

Co Ci się podoba w Otwartym Przewodniku? Co denerwuje, drażni, przeszkadza? Jakie elementy rozwinąć, by było jeszcze ciekawiej?

Czekamy na Twoją opinię...
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij

Zamknij