Kordoba
Jak meczet Maurów stał się katedrą

Pięć lat trwała budowa i nie wiadomo czym by się skończyła, gdyby nie zajrzał do Kordoby król Karol I. Zobaczył obraz zniszczenia i zakazał rozbierania meczetu. Miał powiedzieć: budujecie coś, co można zbudować wszędzie, zniszczyliście coś, czego nie ma nigdzie na świecie.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Anna Ochremiak
Kordoba. Jak meczet Maurów stał się katedrą
Całość przypomina nieco konstrukcję rzymskich akweduktów. Połączone łukami kolumny dzieliły przestrzeń świątyni na 19 naw, w których mogli się zgromadzić chyba wszyscy mieszkańcy Kordoby.
  • Kordoba. Jak meczet Maurów stał się katedrą
  • Kordoba. Jak meczet Maurów stał się katedrą
  • Kordoba. Jak meczet Maurów stał się katedrą
  • Kordoba. Jak meczet Maurów stał się katedrą
  • Kordoba. Jak meczet Maurów stał się katedrą
  • Kordoba. Jak meczet Maurów stał się katedrą
  • Kordoba. Jak meczet Maurów stał się katedrą
  • Kordoba. Jak meczet Maurów stał się katedrą
  • Kordoba. Jak meczet Maurów stał się katedrą
  • Kordoba. Jak meczet Maurów stał się katedrą
  • Kordoba. Jak meczet Maurów stał się katedrą
  • Kordoba. Jak meczet Maurów stał się katedrą
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Kordoba. Potężne zewnętrzne mury katedry zdobią mauretańskie ornamenty. Arabskie łuki i finezyjne arabeski przydają nieco lekkości surowej bez tego konstrukcji.

Mur skrywa ogromny dziedziniec porośnięty drzewkami pomarańczowymi, palmami, cyprysami. Rośnie tu też jedno drzewo oliwne. Wśród drzew fontanna, służąca kiedyś rytualnym ablucjom, dzwonnica, która była kiedyś minaretem, wreszcie katedra, która była kiedyś meczetem. Mezquita-Catedral. Tak nazywają tę najważniejszą w całej Kordobie budowlę. Meczet-Katedra. Czas by przysiąść pod pomarańczowym drzewkiem, na którym wiszą jeszcze dojrzewające owoce, wyjąć porządny przewodnik i przeczytać: dlaczego. Bez tego nie zrozumiemy w pełni tego, co zobaczymy w środku.

W stolicy swojej iberyjskiej prowincji, Kordobie, rzymianie wystawili ogromną świątynię Janusa. Był on jednym z najstarszych ich bogów, opiekunem bram, przejść, mostów, patronem wszelkiego początku. Gdy rzymskie imperium upadło, kraj znalazł się pod panowaniem Wizygotów, chrześcijan, choć barbarzyńców, którzy przyłożyli rękę do upadku rzymskiej cywilizacji. Wizygoci zburzyli antyczną świątynię i wystawili w jej miejscu bazylikę pod wezwaniem świętego Wincentego, lokalnego męczennika pochodzącego z rzymskiej rodziny zamieszkałej w IV w. Betyce. Ten święty do dziś jest ważną postacią na półwyspie iberyjskim, patronuje tu wielu miastom i kościołom.

Pod znakiem półksiężyca

Kiedy w 711 roku Maurowie przekroczyli cieśninę Gibraltarską, nikt się nie spodziewał, że już po trzech latach prawie cały półwysep Iberyjski znajdzie się w ich rękach. Cóż ? nie lubiano tu nietolerancyjnych Wizygotów. W obaleniu ich władzy pomagali i ariańscy Iberowie, którzy nie cieszyli się wolnością wyznania, i społeczność żydowska, silna tu i liczna. Stolicą nowej prowincji nazwanej Al Andalus, czyli Zachodni Kraj (dziś mamy tu Andaluzję) została właśnie Kordoba. I nie straciła na tym: pięćsetletnie panowanie islamu było najświetniejszym okresem w dziejach miasta.

Czytaj dalej - strony: 1 2 3

Zajrzyj na te strony:

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij