Kina
Mauzoleum Abd El-Rahima

Kina, miasto w Egipcie nad Nilem, przez długi czas konkurowała z Luksorem pod względem turystyki i inwestycji zagranicznych. Co, być może, stało się przyczyną pierwszego zamachu na turystów...
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Cezary Rudziński
Kina. Mauzoleum Abd El-Rahima
  • Kina. Mauzoleum Abd El-Rahima
  • Kina. Mauzoleum Abd El-Rahima
  • Kina. Mauzoleum Abd El-Rahima
  • Kina. Mauzoleum Abd El-Rahima
  • Kina. Mauzoleum Abd El-Rahima
  • Kina. Mauzoleum Abd El-Rahima
  • Kina. Mauzoleum Abd El-Rahima
  • Kina. Mauzoleum Abd El-Rahima
  • Kina. Mauzoleum Abd El-Rahima
  • Kina. Mauzoleum Abd El-Rahima
  • Kina. Mauzoleum Abd El-Rahima
  • Kina. Mauzoleum Abd El-Rahima
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

W Górnym Egipcie, niespełna 70 km na północ od Luksoru, w miejscu, w którym Nil skręca na zachód aby w tym kierunku popłynąć kilkadziesiąt kilometrów zanim znowu skieruje się na północ ku odległemu o blisko pół tysiąca kilometrów Kairowi, leży miasto Kina (Qena).

Liczy ono ponad 230 tys. mieszkańców, jest administracyjnym centrum muhafazy, czyli prowincji. A zarazem istniejącym już w starożytności portem nad Nilem nazywanym w Egipcie starożytnym Cainepolis, w czasach grecko-rzymskich Kaine, a także, rzadziej, Maximilianopolis. Dziś to ważny w tej części kraju ośrodek gospodarczy oraz naukowo-kulturalny. Działa w nim Uniwersytet South Valley. Ponadto krzyżują się ważne drogi. Prowadząca na wschód, do Morza Czerwonego i Safagi ? miejsca zbierania się pielgrzymów udających na hadż, obowiązkową dla muzułmanów pielgrzymkę do Mekki ? oraz do najpopularniejszego na zachodnim, afrykańskim brzegu kurortu, Hurghady. I na zachód do położonej na lewym brzegu Nilu, w odległości kilku kilometrów od granic Kiny, antycznej Dendery. W której znajduje się zespół świątynny bogini Hathor z m.in. wspaniale zachowanymi płaskorzeźbami, o którym pisałem trochę ponad rok temu.

Postoje wzbronione

Dalej droga ta prowadzi na Pustynię Zachodnią. Przez Kinę przejeżdżałem już wielokrotnie z Hurghady do Luksoru, lub dalej na południe, do Asuanu ? i odwrotnie. Parę razy robiłem też zdjęcia przez okna pojazdu, ale z nienajlepszym skutkiem. Zatrzymanie się, chociażby na chwilę, było niemożliwe. Jeździłem bowiem w konwojach kilkunastu autokarów turystycznych ochranianych przez policję lub wojsko, które na czas przejazdu zamykały boczne drogi. Nie było możliwości postoju w miejscach do tego nie przewidzianych. A takim była m.in. Kina. Być może działo się dlatego, że to w niej 20 sierpnia 1992 r. miał miejsce pierwszy, chociaż bez poważniejszych konsekwencji, atak terrorystyczny na zagranicznych turystów. Jakiś uzbrojony człowiek zabronił im wówczas wjazdu na teren prowincji, w której, o ile dobrze pamiętam, leżał wówczas także Luksor.

Miasto pomijane w przewodnikach

Przejrzałem kilka przewodników po Egipcie, ale w większości z nich nie znalazłem nawet nazwy tej miejscowości. Z jednego, sprzed już ponad dwu dekad, znalazłem informację, że Kina przez długi czas konkurowała z Luksorem pod względem turystyki i inwestycji zagranicznych. Co, być może, stało się przyczyną pierwszego zamachu na turystów. Przeczytałem też, że w roku 2000 nowy gubernator rozpoczął reformę lokalnej policji z taką energią, że Kina otrzymała międzynarodowy certyfikat sprawnych rządów. I jest jedynym miastem w Egipcie, w którym wszystkie drogi są utwardzone, a ulice nie tylko czyste i zadbane, ale zdobią je kwietniki i mozaiki. ?W mieście ? zacytuję ? w którym niegdyś kobiety były zamknięte w domach, dziś widać parki i kawiarnie, w których można spotkać całe rodziny oraz sale sportowe dla dziewcząt, a nawet żeńskie drużyny piłkarskie?.

Meczet z XII wieku

Tym razem mam szczęście. Zatrzymujemy się w Kinie, choć tylko na krótko, w centrum, w pobliżu dwu zabytkowych meczetów. Jednym z nich jest sławne w świecie sufitów, mistycznego nurtu w islamie, mauzoleum szejka Abd el-Rahima Al-Maghrebi, nazywanego też Abdelem Rahimem al-Kenawi. Pochodził on z Maghrebu ? arabskiego Zachodu i po powrocie z hadżu do Mekki osiedlił się w Kinie oraz założył w niej centrum sufickie. Po jego śmierci w 1195 roku nad jego grobem wzniesiono meczet. Jest to duża budowla z jednym, ale pięknym minaretem. Prowadzi do niego uliczka pilnowana przez policję z bronią automatyczną.

Przestronne wnętrza

Po jej prawej, południowej stronie, wznoszą się mury zabudowań i także zabytkowy, niestety zamknięty meczet. Pod nim, w cieniu, siedzi kilka grupek, głównie starszych mężczyzn. Z zainteresowaniem, chociaż i udawaną obojętnością, przyglądających się, chyba dawno nie widzianym w tym miejscu ?niewiernym?. Po lewej, północnej stronie tej uliczki znajduje się, oddzielony płotem z siatką, park przed meczetem Abd el-Rahima. Mniej więcej w jej połowie stoi mauzoleum jakiegoś innego, zasłużonego wyznawcy Proroka Mahometa. Zaglądam do wnętrza, ale grobowiec otoczony jest drewnianą, mało ażurową konstrukcją. Napisy zaś wyłącznie po arabsku. Robię zdjęcie i idę dalej. Właściwy cel mojego tu spaceru jest ładnym, starym ale doskonale utrzymanym meczetem. Gdy podchodzę do niego, starszy mężczyzna w galabii ? tradycyjnym arabskim stroju męskim do samej ziemi, gestem zaprasza mnie do wejścia. Zostawiam buty przed progiem, wchodzę do arkadowego korytarza zewnętrznego z kolumnami, a z niego do głównej sali modłów. W panującym w niej półmroku widzę ozdobną, ażurową, drewnianą kazalnicę oraz mihrab wskazujący kierunek do Mekki. I kilku modlących się starców, z których jeden czyta chyba Koran.

Śpiący wierni

W paru miejscach dostrzegam na dywanach, którymi wyłożone jest wnętrze, leżące ludzkie postacie dokładnie zawinięte w koce. W pierwszej chwili sądzę nawet, że to? zwłoki czekające na pogrzeb. Nie ruszają się bowiem. Ale nie są owinięte, zgodnie z muzułmańskim zwyczajem, w białe płótno. Okazuje się, że to tylko śpiący wyznawcy, chociaż jest już dosyć późne przedpołudnie. Oglądam i fotografuję salę główną i znajdujące się w niej kolumny podtrzymujące łukami sufit. Na górze są niewielkie okna, rozjaśniające trochę wnętrze. Ze stropu w kilku miejscach zwisają, podobne, ozdobnie wykute w metalu żyrandole. Ściany i kolumny są jasne, biało-kremowe. Zdobienia ? wypisane złotem teksty arabskie, tylko tuż pod sufitem. Ponadto w pastelowych barwach geometryczne dekoracje stropu, powyżej wspomnianych okien. Przechodzę do sąsiednich pomieszczeń. W jednym z nich znajduje się grobowiec Abd el-Rahima otoczony wysoką, misternie wykutą w żelazie kratą. Stoi przy nim kilku mężczyzn w galabijach i zawojach na głowach. Grobowiec skąpany jest w zielonym świetle, ale nie jestem w stanie dostrzec, skąd się ono wydobywa.

Może następnym razem

Z boku widzę, ogrodzone wyrzeźbionymi w drewnie ściankami, dojście dla kobiet. W niektórych łukach kolumn dostrzegam, również kute w metalu, podwieszone lampy. Zaś w jednej z galerii obok głównej sali modłów, siedzącą starszą kobietę. Wiernych dostrzegam jednak niewielu, chyba w sumie nawet nie kilkanaście osób. Jest zresztą sobotnie przedpołudnie, cotygodniowe zbiorowe modły odbywały się tu wczoraj.

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Doceniają nas!

 

Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników Globtroter wyróżniło Otwarty Przewodnik Krajoznawczy nagrodą
za najciekawsze publikacje turystyczne w 2019 r.

Cieszymy się!

 

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij