Fiord Porsangen
Kolacja o wschodzie słońca

Fiord Porsangen otwiera się wokół nas, ma kilka, a może nawet kilkanaście kilometrów szerokości, wysokości ścian nie potrafię oszacować. Z mapy wynika, że otaczające nas skały mają od ok. 500 m przy ujściu do ok. 1000 m tu gdzie jesteśmy!
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Anna Michałowska
Fiord Porsangen. Kolacja o wschodzie słońca
Po kilkunastu minutach znajdujemy przydrożny parking ? na cypelku pomiędzy skałą a fiordem, na sporym wypłaszczeniu. Można po kamieniach zejść do morza. Widok łeb urywa. Ustawiamy się ?stołem do wody? ? będzie ciepła kolacyjka z widokiem na fiord.
  • Fiord Porsangen. Kolacja o wschodzie słońca
  • Fiord Porsangen. Kolacja o wschodzie słońca
  • Fiord Porsangen. Kolacja o wschodzie słońca
  • Fiord Porsangen. Kolacja o wschodzie słońca
  • Fiord Porsangen. Kolacja o wschodzie słońca
  • Fiord Porsangen. Kolacja o wschodzie słońca
  • Fiord Porsangen. Kolacja o wschodzie słońca
  • Fiord Porsangen. Kolacja o wschodzie słońca
  • Fiord Porsangen. Kolacja o wschodzie słońca
  • Fiord Porsangen. Kolacja o wschodzie słońca
  • Fiord Porsangen. Kolacja o wschodzie słońca
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Z Karasjok droga prowadzi nas już prosto na północ, w stronę gór. Jedziemy bezludną zalesioną (a raczej zakrzaczoną) okolicą. W zaroślach przebłyskują drobne i większe jeziorka. Malowniczo ? ten odcinek jeszcze żywo przypomina Finlandię.

Dopiero przed samym fiordem droga zaczyna się robić bardziej stroma i pokazują się skaliste grzbiety gór. Miga nam za oknem pierwsza tablica z napisem Nordkapp 193 km. Autentyczne ciary. Przez chwilę się zastanawiam, czy nie pociągnąć na raz ale szkoda mi pierwszego w życiu fiordu.

Tymczasem patrzymy dookoła siebie. Wygląda to tak, że ściany skalne widoczne są dopiero od wewnątrz fiordu. Najpierw po lewej stronie towarzyszy nam kamienny uskok. Urwisko ma może 200 m wysokości, chyba nawet więcej. Chyba na pewno. Po niedługim czasie po prawej stronie również pojawiają się skały. Wreszcie ? jest. Robi na nas wielkie wrażenie. Fiord Porsangen otwiera się wokół nas, ma kilka, a może nawet kilkanaście kilometrów szerokości, wysokości ścian nie potrafię oszacować. Z mapy wynika, że otaczające nas skały mają od ok. 500 m przy ujściu do ok. 1000 m tu gdzie jesteśmy! Ujścia nie widać ? fiord ma 130 km długości i jest czwarty co do wielkości w Norwegii. Decydujemy się znaleźć jakieś w miarę zaciszne miejsce i nocować nad fiordem. Jakżeby inaczej.

Po kilkunastu minutach znajdujemy przydrożny parking ? na cypelku pomiędzy skałą a fiordem, na sporym wypłaszczeniu. Można po kamieniach zejść do morza. Widok łeb urywa. Ustawiamy się ?stołem do wody? ? będzie ciepła kolacyjka z widokiem na fiord. Obok nas zatrzymują się Litwini w podobnym wiekiem kamperku, ale siedzą w środku ? pogoda niezbyt zachęca do spacerów. Jest zimno, pewnie z 10 stopni, zimny wiatr.

I piękne słońce. Godzina? Dochodzi 21. Fotografujemy okoliczności wokół. Po kolacji ? druga sesja, tym ciekawsza, że ok. 23.20 mamy? lokalny wschód słońca. Ono właściwie nie powinno zachodzić, więc pod linię horyzontu się nie chowa, tylko za skały. No i zza tej skały ?wschodzi? albo raczej ?wyłazi??

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
ARTYKUŁ NALEŻY DO CYKLU Kamperem na Nordkapp

Kamperem na Nordkapp

Droga pachnie północną przygodą. Liche roślinki walczące z klimatem. Surowa północ. Bezludzie? – o wyprawie na kraniec Europy opowiada Jacek Michałowski.

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij