Picos de Europa
Kolejką prosto w śniegi

Najwyższym pasmem gór Kantabryjskich są Picos de Europa. Oddzielają Kantabrię od Asturii, a ich szczyty przekraczają dwa i pół tysiąca metrów. To wiele, zważywszy, że do morza wcale nie jest daleko.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot: Małgorzata Raczkowska
Picos de Europa. Kolejką prosto w śniegi
Z platformy widokowej roztacza się ładny widok (o ile nie skrywają go częste tu chmury), a pozbawione już na tej wysokości lasu grzbiety zapraszają do wędrówki.
  • Picos de Europa. Kolejką prosto w śniegi
  • Picos de Europa. Kolejką prosto w śniegi
  • Picos de Europa. Kolejką prosto w śniegi
  • Picos de Europa. Kolejką prosto w śniegi
  • Picos de Europa. Kolejką prosto w śniegi
  • Picos de Europa. Kolejką prosto w śniegi
  • Picos de Europa. Kolejką prosto w śniegi
  • Picos de Europa. Kolejką prosto w śniegi
  • Picos de Europa. Kolejką prosto w śniegi

Najwyższym  pasmem Gór Kantabryjskich są Picos de Europa. Oddzielają Kantabrię od Asturii, a ich szczyty przekraczają dwa i pół tysiąca metrów. Najwyższy – Torreceredo – ma 2646 m n.p.m. To wiele, zważywszy, że do morza wcale nie jest daleko. Na ośnieżone nawet latem wierzchołki można spoglądać z piaszczystych kantabryjskich plaż.

To właśnie bariera stworzona przez Picos de Europa sprawia, że inaczej niż na wybrzeżu Morza Śródziemnego, inaczej niż w spalonym słońcem wnętrzu iberyjskiego subkontynentu, na kantabryjskim wybrzeżu jest zielono przez cały rok. Znad Atlantyku płyną tu chmury, które zatrzymują się na sięgających ponad dwa i pół tysiąca metrów nad poziom morza szczytach. Wtedy pada deszcz. Chyba zdarza się to dość często. Mnie w każdym razie – dokuczył. Te same łańcuchy gór zatrzymują płynące znad Afryki gorące wiatry, które przynoszą słoneczna pogodę reszcie Hiszpanii. Z rzadka tylko wielkie masy powietrza przedzierają się przez naturalną zaporę i opadają z wielką siłą na nadmorskie niziny. To tak, jakby w Tatrach wiał halny. W spokojnych na co dzień ludzi wstępuje złość, nie mogą spać, nic im się nie chce. To ponoć tutejsza, powszechna dolegliwość.

Dobrym punktem wypadowym w głąb Picos de Europa od strony kantabryjskiej jest stacja kolejki linowej Fuente Dé  (na zachód od miejscowości Potes). Kilkuminutowa, sama w sobie widokowa, przejażdżka niewielkim wagonikiem pozwala uniknąć mozolnego podejścia i przenosi w samo serce gór, na szczyt El Cable, na wysokość 1850 m. Z platformy widokowej roztacza się ładny widok (o ile nie skrywają go częste tu chmury), a pozbawione już na tej wysokości lasu grzbiety zapraszają do wędrówki. Stąd warto wybrać się na spacer lub dłuższą wycieczkę już na własnych nogach. Bezpłatne folderki z proponowanymi trasami (o różnej długości i różnym stopniu trudności) znajdziemy w punktach informacji turystycznej, także przy dolnej stacji kolejki. Porządna mapa kosztuje 10 euro.

Warto wiedzieć

Choć Picos de Europa leżą w – zdawałoby się – ciepłej Hiszpanii, należy pamiętać, że w górach nawet latem może być zimno, może padać deszcz, a nawet śnieg. Trzeba się na to przygotować. Najlepiej wybrać się na wycieczkę rano (kolejka z Fuente Dé  kursuje latem od godz. 9, zimą od godz. 10). Po południu nad górami zbierają się chmury. Bilet w dwie strony kosztuje 10 euro, w jedna stronę – 6 euro. W Picos de Europa jest dość dobra sieć schronisk, nocleg kosztuje 8-10 euro.

Komentarze: brak

Dodaj komentarz
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia

Dziękujemy, prosimy o więcej

Dziękujemy za pozytywną ocenę Otwartego Przewodnika Krajoznawczego po remoncie. I cały czas prosimy o wskazówki, jak się możemy ulepszać i rozwijać...

czekamy na Twoją opinię!
Przeczytaj także...

Santo Toribio. Na drodze pątników

autor: Małgorzata Raczkowska

Zespół sakralnych budowli jest malowniczo położony na wschodnim krańcu Picos de Europa, najwyższego pasma Gór Kantabryjskich. Najbliższym miasteczkiem jest Potes, leżące w okręgu Liébana.

Ještěd. Starą kolejką pod kosmiczną wieżą

autor: Anna Ochremiak

Potężna wieża na szczycie wygląda bardzo kosmicznie, a jednocześnie dobrze się komponuje ze stożkowatym kształtem wierzchołka góry. Władze Liberca starają się o wpisanie konstrukcji na listę UNESCO. Na razie bez powodzenia.

Berlin. Prosto z dworca

autor: Adam Gąsior

Dla przybysza z Polski, gdzie centralne stacje wyglądają koszmarnie, ten dworzec wydaje się być jak z filmów science fiction. Nie dość, że funkcjonalny, to jeszcze piękny.

Peio. Po nartach prosto do termalnych wód

autor: Krystyna Jełowicka

Kameralny ośrodek z 13 km tras narciarskich o wszystkich stopniach trudności rozciąga się nad Peio Fonti (1400 m n.p.m.). Korzystają z niego głównie rodziny z dziećmi oraz ci, którzy szukają na nartach ciszy i spokoju.

Przeczytaj także...

Santo Toribio. Na drodze pątników

autor: Małgorzata Raczkowska

Zespół sakralnych budowli jest malowniczo położony na wschodnim krańcu Picos de Europa, najwyższego pasma Gór Kantabryjskich. Najbliższym miasteczkiem jest Potes, leżące w okręgu Liébana.

Ještěd. Starą kolejką pod kosmiczną wieżą

autor: Anna Ochremiak

Potężna wieża na szczycie wygląda bardzo kosmicznie, a jednocześnie dobrze się komponuje ze stożkowatym kształtem wierzchołka góry. Władze Liberca starają się o wpisanie konstrukcji na listę UNESCO. Na razie bez powodzenia.

Berlin. Prosto z dworca

autor: Adam Gąsior

Dla przybysza z Polski, gdzie centralne stacje wyglądają koszmarnie, ten dworzec wydaje się być jak z filmów science fiction. Nie dość, że funkcjonalny, to jeszcze piękny.

Peio. Po nartach prosto do termalnych wód

autor: Krystyna Jełowicka

Kameralny ośrodek z 13 km tras narciarskich o wszystkich stopniach trudności rozciąga się nad Peio Fonti (1400 m n.p.m.). Korzystają z niego głównie rodziny z dziećmi oraz ci, którzy szukają na nartach ciszy i spokoju.

Zamknij