Monte Cristallo
Kubełkiem pod ferratą

Roztacza się przede mną piękna i rozległa panorama. Przygniata mnie masyw Cristallo. Po przeciwnej stronie piętrzy się Pomagagnon. U jego stóp mieni się turkusowym kolorem sztuczne jeziorko. Czy jest ono ładne czy brzydkie – zdania są podzielone. Mnie się podoba.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Monte Cristallo. Kubełkiem pod ferratą
Na Monte Cristallo wybieram się z Rio Gere. Z campingu w Misurinie podwożą mnie do tego miejsca znajomi. Można tu też dojechać autobusem, bo połączenia są dość dobre.
  • Monte Cristallo. Kubełkiem pod ferratą
  • Monte Cristallo. Kubełkiem pod ferratą
  • Monte Cristallo. Kubełkiem pod ferratą
  • Monte Cristallo. Kubełkiem pod ferratą
  • Monte Cristallo. Kubełkiem pod ferratą
  • Monte Cristallo. Kubełkiem pod ferratą
  • Monte Cristallo. Kubełkiem pod ferratą
  • Monte Cristallo. Kubełkiem pod ferratą
  • Monte Cristallo. Kubełkiem pod ferratą
  • Monte Cristallo. Kubełkiem pod ferratą
  • Monte Cristallo. Kubełkiem pod ferratą
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Niewielka grupa górska Cristallo-Pomagagnon leży na północ od Cortiny d?Ampezzo. Składa się z dwóch części bardzo różniących się od siebie.

Monte Cristallo (3216 m n.p.m. ) to ogromne gniazdo górskie z kilkoma trzytysięcznikami: Monte Cristallo, Cima di Mezzo, Cristallino d?Ampezzo? Równolegle do grani głównej ciągnie się mur Pomagagnon ? z niewielkimi szczytami. Te masywy rozdziela rozległa dolina: Val Padeon. Grupa ta jest atrakcyjna turystycznie ze względu na ciekawe via ferraty.

Na Monte Cristallo wybieram się z Rio Gere. Z campingu w Misurinie podwożą mnie do tego miejsca znajomi. Można tu też dojechać autobusem, bo połączenia są dość dobre. Capanna Rio Gere znajduje się przy szosie Misurina ? Cortina. Jest to dolna stacja wyciągu krzesełkowego do rifugio (schronisko) Son Forca pod południową ścianą Monte Cristallo.

Zaplanowałam przejazd kolejką gondolową do rifugio Son Forca. Stamtąd spacer Val Padeon (szlaki nr 203/204/205) wzdłuż potoku Rio Bosco, między masywami Cristallo i Pomagagnon. Dalej przejście do Passo Tre Croci i wejście do Val Popena (szlak 222). Zejście wzdłuż potoku Rio Popena do Misuriny. Plany planami a życie je weryfikuje.

Tak więc wyjeżdżam kolejką (8 euro) do stacji przesiadkowej pod rifugio Son Forca. To prywatne schronisko ma 16 miejsc noclegowych, jest otwarte od lipca do września. Za schroniskiem widać stromy potężny żleb, którym można wejść na szczyt, lecz jest to droga mało ciekawa, a bardzo uciążliwa.

Roztacza się przede mną piękna i rozległa panorama. Przygniata mnie masyw Cristallo. Po przeciwnej stronie piętrzy się Pomagagnon. U jego stóp mieni się turkusowym kolorem sztuczne jeziorko. Czy jest ono ładne czy brzydkie ? zdania są podzielone. Mnie się podoba. Po lewej stronie widzę masyw Sorapiss z zaśnieżonymi żlebami i przełęczami. Moja zaduma trwa chwilę. Jednocześnie wzrok przyciąga drugi etap kolejki, tym razem śmieszne dwuosobowe ?kubełki?. Zaczynam toczyć wewnętrzną walkę planowo/cenowo/logiczną: jeśli wyjadę, to mój plan upada? bilet kosztuje 12.50 euro (w tym powrotny)? taka okazja już się może nie powtórzyć, a tym bardziej przy pięknej pogodzie? Co wygrywa? Logika. Kupuję bilet, wciskam się do kubełka i jazda w górę. Trwa to dość długo, więc mogę zrobić troszkę zdjęć i nagrać kilka ujęć wideo. Udaje mi się ?złapać? słynny mostek na ferracie Dibona, zwany Ponte Cristallo. Jadąc kolejką widzę, jak uciążliwy jest szlak pieszy?

Czytaj dalej - strony: 1 2

Zajrzyj na te strony:

Komentarze: 2

    stach, 10 września 2016 @ 21:30

    Też chciałem wyjechać kubełkową kolejką, ale mimo, że był środek lata, była w remoncie. Zupełnie bez sensu. Byliśmy gotowi na ferratę, ale podejście do schroniska zajęłoby nam zbyt wiele czasu. Odpuściliśmy fotografując tylko bezczynne kubełki. I ciekawostka – na mapie narysowano wyciąg krzesełkowy. Podobno na zimę wieszają tam krzesła?

    barbara.g, 11 września 2016 @ 20:10

    Nie sądzę, bo na górnej stacji nie ma absolutnie miejsca choćby na dwa krzesełka. Nie wyobrażam sobie też zjazdu tym żlebem. Owszem są krzesełka, a nawet kanapa na dwóch dolnych odcinkach, i to jest na mapie.
    Dobrze, że nie podchodziliście w górę bo jest to „zabójstwo” i na VF już nie mielibyście ochoty :). Można obejrzeć na filmiku jak to wygląda

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Doceniają nas!

 

Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników Globtroter wyróżniło Otwarty Przewodnik Krajoznawczy nagrodą
za najciekawsze publikacje turystyczne w 2019 r.

Cieszymy się!

 

ARTYKUŁ NALEŻY DO CYKLU Piesze wycieczki w Dolomitach

Piesze wycieczki w Dolomitach

Dopóki nogi noszą, trzeba próbować... nawet, jeśli czasem strach zagląda w oczy... O wycieczkach w Dolomity opowiada Barbara Górecka

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij