Sibin
Lapidarium na przykościelnym cmentarzu

Na przykościelnym cmentarzu powstaje lapidarium z resztek niemieckich nagrobków. Resztek, bo zachowały się tylko kamienne postumenty, żelazne krzyże trafiły najpewniej na złom...
fot: Małgorzata Raczkowska
Sibin. Lapidarium na przykościelnym cmentarzu
Przedsięwzięcie jest w trakcie. Dociekliwe oko zobaczy, skąd biorą się resztki nagrobków. Przemieszane z ziemią, zarosłe chwastem leżą jeszcze w krzakach na skraju przykościelnego cmentarza.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

W niewielkiej wsi Sibin na brzegu Dziwnej stoi mały kościółek pod wezwaniem Chrystusa Króla. Nie sposób go ominąć, bo stoi na zakręcie drogi prowadzącej z Wolina do Kamienia Pomorskiego. Wybudowano go na przełomie XV i XVI wieku z cegły i kamienia.

Jego zgrabny kształt skłoni do przystanku przypadkowego zmotoryzowanego turystę, rowerowy odkryje go na pewno. Gotycką, zwartą i przysadzistą bryłę szpeci od frontu przykryta papą kruchta, od strony absydy prezentuje się nienagannie. Kościół był zniszczony w 1945 roku, odbudowany dopiero w latach 70 ubiegłego wieku.

Na przykościelnym cmentarzu rzecz niezwykła. Powstaje tam właśnie lapidarium z resztek  niemieckich nagrobków. Resztek, bo zachowały się tylko kamienne postumenty, poodcinane żelazne krzyże trafiły najpewniej na złom… Za to jednak nie można winić współczesnych twórców lapidarium. To wina historii i tych, którzy zacierali niemieckie oblicze tych ziem.

Przedsięwzięcie jest w trakcie. Dociekliwe oko zobaczy, skąd biorą się resztki nagrobków. Przemieszane z ziemią, zarosłe chwastem leżą jeszcze w krzakach na skraju przykościelnego cmentarza. Ale jest nadzieja, że i one trafią na godniejsze miejsce.

Poczytaj więcej o okolicy:

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij