Glinne
Leski Kamień, pierwsza skała pod ochroną

Leski Kamień jest wychodnią gruboziarnistego piaskowca krośnieńskiego, twardego i odpornego na wietrzenie. Najwyższa skała w formie baszty wznosi się około 8 m ponad resztę tworu. To jedyna zachowana w naturalnej postaci jego część.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Andrzej Węgrowicz
Glinne. Leski Kamień, pierwsza skała pod ochroną
Kamień można obejść ścieżką dookoła. Warto. Niestety znajduje się w lesie, nie ma więc odpowiedniej perspektywy.
  • Glinne. Leski Kamień, pierwsza skała pod ochroną
  • Glinne. Leski Kamień, pierwsza skała pod ochroną
  • Glinne. Leski Kamień, pierwsza skała pod ochroną
  • Glinne. Leski Kamień, pierwsza skała pod ochroną
  • Glinne. Leski Kamień, pierwsza skała pod ochroną
  • Glinne. Leski Kamień, pierwsza skała pod ochroną
  • Glinne. Leski Kamień, pierwsza skała pod ochroną
  • Glinne. Leski Kamień, pierwsza skała pod ochroną
  • Glinne. Leski Kamień, pierwsza skała pod ochroną
  • Glinne. Leski Kamień, pierwsza skała pod ochroną
  • Glinne. Leski Kamień, pierwsza skała pod ochroną

Leski Kamień jest bardzo ciekawą i potężną formacją skalną, ciągnącą się na przestrzeni 220 metrów i wyrastającą ponad poziom gruntu w najwyższym punkcie na metrów 20.

Wbrew nazwie nie leży jednak w Lesku a na terenie miejscowości Glinne, ok. 3 km od centrum tego powiatowego miasteczka, przy drodze w stronę Ustrzyk Dolnych.  Jest tam niewielki parking i barek sezonowy, otwarty tylko latem. Wczesną wiosną barek był nieczynny a na parkingu było obrzydliwie brudno. W sezonie może jest lepiej? Z centrum Leska prowadzi też do Kamienia zielony szlak pieszy oraz rowerowy.  Przy parkingu znajduje się również pełna ciekawych informacji tablica szlaku geologicznego Geo-Karpaty.

Co przyroda, co człowiek

Leski Kamień jest wychodnią gruboziarnistego piaskowca krośnieńskiego, twardego i odpornego na wietrzenie. Najwyższa skała w formie baszty wznosi się około 8 m ponad resztę tworu. To jedyna zachowana w naturalnej postaci jego część. Kształt pozostałych jest wynikiem działalności człowieka. Najzwyczajniej czerpano stąd kamień do budowy leskiego zamku, kościoła, synagogi, na macewy na tutejszym kirkucie, a nawet do budowy Twierdzy Przemyśl.

Legendy i opisy

Wokół Leskiego Kamienia powstało wiele legend: a to diabeł niósł go by zburzyć leski kościół, a to jest to skamieniała dziewczyna, którą matka przeklęła, bo ta zbyt opieszale szła po wodę do źródełka, a to czarownica, która próbowała omotać pannę, co nie chciała jej syna. O kamieniu specjalny wiersz napisał Aleksander Fredro („Kamień nad Liskiem”), wspomniał też o nim w swojej  pamiętnikowej opowieści „Trzy po trzy”. Fragment z tego wspomnienia zamieszczono na zawieszonej na skale tablicy. O Leskim Kamieniu pisali też  Wincenty Pol, Oskar Kolberg i Stanisław Staszic.

Pierwsza skała pod ochroną

Kamień Leski, nazywany niegdyś Basztą Kmity (Kmitowie byli założycielami i wielowiekowymi właścicielami miasta), był jednym  z najwcześniej objętych ochroną pomników przyrody nieożywionej w całych Austro-Węgrzech  a i w dzisiejszej Polsce.  W 1896 r. na wniosek burmistrza Józefa Bielaka rada Leska uchwaliła, że skała będzie pamiątką przyrodniczą. Mimo to mieszkańcy miasta nadal czerpali stąd kamień. Po raz wtóry objęto go ochroną w 1927 r. na wniosek  zasłużonego geologa z Państwowego Instytutu Geologicznego Ludwika Horowitza, który skałę opisał naukowo.

Warto wiedzieć

Kamień można obejść ścieżką dookoła. Warto. Niestety znajduje się w lesie, nie ma więc odpowiedniej perspektywy. Ponoć na tutejsze urwiska zjeżdżają się wspinacze, ale zdaje się, że nie ma tu dla nich przyzwolenia.

Dodano: 7 maja 2019; Aktualizacja 16 czerwca 2019;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij