Góry Izerskie
Im wyżej, tym turyści uczciwsi…

Ludzie płacą o wiele więcej niż powinni, a zdecydowanie ma na to wpływ wysokość nad poziomem morza. Im wyżej, tym uczciwiej! A przecież, poza własnym sumieniem, nikt tak naprawdę nas nie sprawdza...
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot: Pavel Minář
Góry Izerskie. Im wyżej, tym turyści uczciwsi…
Bufet oferuje turystom wszystko, czego zmęczone i spragnione ciało zapragnie w trakcie odpoczynku. Ludzie się częstują i wkładają pieniądze do dzisiaj już niestety zamkniętej blaszanej skarbonki.
  • Góry Izerskie. Im wyżej, tym turyści uczciwsi…
  • Góry Izerskie. Im wyżej, tym turyści uczciwsi…
  • Góry Izerskie. Im wyżej, tym turyści uczciwsi…
  • Góry Izerskie. Im wyżej, tym turyści uczciwsi…
  • Góry Izerskie. Im wyżej, tym turyści uczciwsi…

Dla wielu zwiedzanie pięknych, leśnych okolic, jest jak pogłaskanie obolałej duszy. Innym aktywna turystyka może się kojarzyć  z odciskami, odparzeniami, pęcherzami, potwornym zmęczeniem, głodem i dotkliwym brakiem wody.

Jednak chyba wszyscy marzą o przydrożnym bufecie na rozstaju leśnych dróg. Niestety, takie marzenia są raczej w sferze science-fiction. W lasach i na zboczach gór, można bowiem polegać wyłącznie na zawartości własnego plecaka.

Zaskoczenie na szlaku

Jakie niecodzienne zdziwienie muszą jednak przeżyć ci, którzy idąc lasem, napotykają ładną przydrożną wiatę, która zaprasza zmęczonych turystów pod swój dach. Chociaż nie ma żadnego personelu, to prowiantu wcale nie brakuje. Jest kominek z drewnem do opału, herbata, kawa, napoje bezalkoholowe, piwo, a nawet coś do rozgrzania, butla z gazem do podgrzewania, są parówki do opiekania nad ogniskiem, jest musztarda oraz świeży chleb, rogaliki a nawet cukierki i batoniki dla dzieci, czy też świeże ciastka z bitą śmietaną. Obłęd, fatamorgana, czy może nareszcie długo obiecywany prawdziwy komunizm?
Nic z tych rzeczy. Znaleźli się Państwo w krainie życzliwych ludzi, którzy tego samego oczekują również od Państwa. A gdzie leży taka baśniowa kraina? Istnieją kraje w Europie, gdzie można się na coś takiego natknąć, jednak nikt by się czegoś takiego nie spodziewał w postsocjalistycznych Czechach. A jednak właśnie w tym kraju jest kilka takich miejsc, gdzie żyją ludzie, którzy wierzą, że jednak uczciwość popłaca. Największa tego typu „chatka” a właściwie wiata turystyczna leży zaledwie 1,5 kilometra drogą powietrzną od polskiej granicy i jest właśnie takim miejscem, gdzie wbrew pozorom uczciwość bierze górę nad ogólnie panującą kulturą chamstwa i złodziejstwa.

W obawie przed nadmierną popularnością

W tym miejscu należy się czytelnikom wyjaśnienie, że ojciec-założyciel największego i najdłużej działającego bufetu bezobsługowego w Czechach prosił mnie, żeby nie wskazywać dokładnie miejsca, w którym zrealizował swoje przedsięwzięcie. Bowiem polega ono w całości na bezgranicznej wierze w uczciwość zupełnie obcych ludzi. Realia życia codziennego są jednak okrutne i akurat w tym wypadku poskutkowały tak, że dobry człowiek w końcu boi się popularyzacji własnego pomysłu w zrozumiałej obawie przed nieuczciwymi osobami. Taki jest niestety ogólny stan społeczeństwa, gdzie „człowiek (jest) człowiekowi wilkiem”. Chce się napisać „Quo vadis, Domine?” Poniżej przynajmniej ogólny zarys historii tego niecodziennego projektu.

Przygody pewnego leśnika

Przed wielu laty, pewien leśniczy doglądał rozmieszczana ławeczek zafundowanych przez Lesy ČR (Lasy Państwowe) w przydrożnych punktach wypoczynkowych wzdłuż trasy turystycznej. Instruktorzy Nordic Walkingu, z którymi się tutaj często spotykał, zawsze twierdzili, że jednym z podstawowych warunków zdrowego chodzenia jest częste nawilżanie przedramion zimną wodą. Namawiali leśniczego, żeby obok trasy zrobił kilka drewnianych koryt z zimną wodą z potoka.

Czytaj dalej - strony: 1 2
 

Komentarze: brak

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia

Jak Wam się podoba?

Co Ci się podoba w Otwartym Przewodniku? Co denerwuje, drażni, przeszkadza? Jakie elementy rozwinąć, by było jeszcze ciekawiej?

Czekamy na Twoją opinię...
Obserwuj stronę na Google+
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij

Zamknij