Lucerna
Rowerowym Szlakiem Serca wokół miasta

Jeśli Lucernę najlepiej zwiedzać na piechotę, to okolice, poszatkowane wręcz szlakami rowerowymi, najlepiej podziwiać z siodełka. Jedna z tras, Herzschlaufe (Szlak Serca), dedykowana jest przede wszystkim cyklistom na rowerach ze wspomaganiem elektrycznym.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot:
Lucerna. Rowerowym Szlakiem Serca wokół miasta
Na całej pętli wokół jezior Baldeggersee i Halwillse jest ich w sumie blisko 50 i tyle samo schronisk, restauracyjek i gospód z widokami na Alpy.
  • Lucerna. Rowerowym Szlakiem Serca wokół miasta
  • Lucerna. Rowerowym Szlakiem Serca wokół miasta
  • Lucerna. Rowerowym Szlakiem Serca wokół miasta
  • Lucerna. Rowerowym Szlakiem Serca wokół miasta
  • Lucerna. Rowerowym Szlakiem Serca wokół miasta
  • Lucerna. Rowerowym Szlakiem Serca wokół miasta
  • Lucerna. Rowerowym Szlakiem Serca wokół miasta
  • Lucerna. Rowerowym Szlakiem Serca wokół miasta
  • Lucerna. Rowerowym Szlakiem Serca wokół miasta

Lucerna, a zwłaszcza jej okolice nad Jeziorem Czterech Kantonów i u stóp legendarnej góry Pilatus, to pod względem turystycznym wymarzone wręcz miejsce do jazdy na rowerze.

12 szlaków liczy sobie w sumie aż 730 km długości i blisko 10 km przewyższeń. Trasy są doskonale oznakowane i skategoryzowane pod względem trudności.

Z elektrycznym wspomaganiem

Co więcej: dla osób z mniej niż przeciętną kondycją istnieje doskonałe rozwiązanie na zwiedzanie okolic bez wyciskania z siebie siódmych potów: to rower ze wspomaganiem elektrycznym. Jak to działa? Na początku ma się wrażenie, jakby ktoś delikatnie popychał siodełko. Rower rusza żwawiej do przodu, choć wcale nie naciskasz mocniej na pedały. Taki swoisty „podtlenek azotu” ma e-bike, czyli rower z doładowaniem elektrycznym – ostatni krzyk bicyklowej mody, który doskonale sprawdza się na alpejskich rowerowych trasach.

Mimo że szlaki rowerowe wokół Lucerny poprowadzono po maksymalnie płaskim terenie, to owo rowerowe turbodoładowanie jest w niektórych momentach jak dar niebios. Przejechawszy kilkadziesiąt kilometrów na tak doposażonym rowerze kompletnie nie czuje się zmęczenia. A ambitniejsi rowerzyści mogą po prostu wyłączyć moduł i jechać tak jak na klasycznym rowerze.

Wokół jezior i bajkowych zameczków

Po tym przepięknym mieście można wygodnie poruszać się rowerami – sporo tu stojaków i wypożyczalni, gdzie można wynająć jednoślady – ale ścisłe centrum najlepiej zwiedzać na piechotę. A rower najlepiej zostawić na specjalnym parkingu tuż przy Moście Kaplicznym. Jeśli Lucernę najlepiej zwiedzać na piechotę, to okolice, poszatkowane wręcz szlakami rowerowymi, najlepiej podziwiać z siodełka. Jedna z tras, Herzschlaufe (Szlak Serca), dedykowana jest przede wszystkim cyklistom na rowerach ze wspomaganiem elektrycznym. Wytyczona w dolinie Seetal, na północ od Luzerny, podzielona jest na dwa etapy: niespełna 50-kilometrowy, na którym pokonuje się 750-metrową różnicę wzniesień i drugi, o długości 65 km, gdzie różnica wzniesień to 1100 metrów.

Przewyższenia czuje się już po starcie – pierwsze kilkanaście kilometrów to wspinanie się z 473 m n.p.m. (od Eschenbach) aż na 818 m n.p.m. (Horben).  W Eschenbach, dokąd pociągiem dojeżdżamy kilkanaście km z Lucerny rozpoczynamy ten morderczy podjazd, jakby wskazywały na to dane z turystycznej mapy. Tymczasem jazda z elektrycznym doładowaniem jest lekka, łatwa i przyjemna. Nie trzeba nawet włączać najbardziej prądożerczego trybu, by koncentrować się na mijanych atrakcjach a nie wyłącznie walczyć ze stromiznami przy pokonywaniu wzniesień.

Cztery zamki

Na całej pętli wokół jezior Baldeggersee i Halwillse jest ich w sumie blisko 50 i tyle samo schronisk, restauracyjek i gospód z widokami na Alpy. Perełkami architektury na trasie są cztery pyszniące się na szczytach zamki: Lenzburg, Halwill, Wildegg i Heidegg. Ten ostatni, zbudowany w 1185 roku, od XVII wieku aż do 1950 roku należał do rodu Heidegg (obecnie to własność kantonu, stworzono w nim muzeum, ale rodzina nadal zarządza obiektem). Jest otoczony winnicami i dywanami róż, pielęgnowanymi szczególnie starannie odkąd zwróciły one uwagę goszczącego tu w 1951 roku kanclerza Niemiec Konrada Adenauera.

W zamku mieści się dziś muzeum, w którym zwiedza się komnaty, stworzony na szczycie wieży swoisty placyk zabaw dla dzieci, będący w rzeczywistości minicentrum nauki, ale najbardziej interesująca i dla dzieci, i dla dorosłych, jest historia obiektu, opowiedziana w formie kreskówki, wyświetlanej w jednej z piwnic.

Dodano: 10 września 2017; Aktualizacja 17 września 2017;
 

Komentarze: brak

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia

Jak Wam się podoba?

Co Ci się podoba w Otwartym Przewodniku? Co denerwuje, drażni, przeszkadza? Jakie elementy rozwinąć, by było jeszcze ciekawiej?

Czekamy na Twoją opinię...
Obserwuj stronę na Google+
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij

Zamknij