Czas największej świetności garncarzy z Iłży to koniec XVI i początek następnego wieku. Miasto garnkami stało. W 1594 r. tylko na jarmark św. Michała, garnki ciągnęło do Krakowa aż 56 koni… Wożono je na Litwę, Białoruś, ponoć nawet do Szwecji.
Iłża. Wokół garncarskiego pieca
Dodany: 27.08.2010, autor: Stanisław Błachnio
Czas największej świetności garncarzy z Iłży to koniec XVI i początek następnego wieku. Miasto garnkami stało. W 1594 r. tylko na jarmark św. Michała, garnki ciągnęło do Krakowa aż 56 koni… Wożono je na Litwę, Białoruś, ponoć nawet do Szwecji.
Dodany: 25.08.2010, autor: Stanisław Błachnio
To jeden z nielicznych przykładów w Polsce, jak ładnie można sprzedać coś z niczego. Mowa tu o muzeum Jana Kochanowskiego w Czarnolesie, w miejscu gdzie nasz poeta prowadził życie ziemianina. Miejsce jest prawdziwe, ekspozycja mocno naciągana. A mimo to do Czarnolasu tłumnie pielgrzymują szkolne wycieczki.
Mokobody. Na kształt świątyni Opatrzności
Dodany: 15.08.2010, autor: Zuzanna Grabska
Magnat sprowadził więc do swoich włości słynnego architekta i polecił mu postawić kościół według zarzuconego właśnie projektu. I stanęła w Mokobodach świątynia Opatrzności, tyle że na potrzeby maleńkiego miasteczka (teraz wieś gminna) budowlę zmniejszono czterokrotnie.
Dodany: 09.08.2010, autor: Dorota Skrobisz
Wojciech Urmanowski, sędziwy właściciel skansenu w Kuligowie, już jako młody chłopak gromadził stare, niepotrzebne nikomu przedmioty. Dzisiaj może się poszczycić kilkutysięcznym zbiorem – m.in. w pełni wyposażonym warsztatem stolarskim, kowalskim i rymarskim.
Ossów. Szlakiem Cudu nad Wisłą
Dodany: 01.08.2010, autor: Małgorzata Raczkowska
Trasa będzie długa, bo na liczniku pojawi się ok. 70 kilometrów. Wytrawniejsi cykliści pokonają ją jednak bez kłopotu, początkujący mogą podzielić dystans na kilka odcinków. A nie-cykliści mogą pojechać samochodem, dla rekreacji odbywając na przystankach spacery.
Temat na czasie

Pora wyruszyć na tatrzńskie ścieżki. Dzieci poszły do szkoły, rodzice do pracy... zrobiło się pusto...
Napiszmy razem przewodnik...
Otwarty Przewodnik Krajoznawczy oprowadza
po miejscach niezwykłych, miejscach, które nas urzekły. Takich, które leżą gdzieś na antypodach,
i takich, które odwiedzamy raz po raz.
Dołącz do nas
Otwarty Przewodnik Krajoznawczy piszą ludzie, których łączy wspólna pasja: poznawanie świata. Świata dalekiego, egzotycznego i świata bliskiego, tego tuż za rogiem. I cały czas szukamy inspiracji: dokąd pojechać, jakie miejsca odwiedzić, co jeszcze zobaczyć. Dołącz do nas...
Otwarty Przewodnik Krajoznawczy wspiera harcerski projekt Nasza Trasa.