Ślęża
Mokra świątynia słonecznego kultu

Chociaż góra wznosi się tylko 718 m ponad poziom morza, to żeby stanąć na jej szczycie, trzeba pokonać aż 500 metrów różnicy poziomów. Ponoć górę usypały anioły, żeby zamknąć diabłom wejście do piekła.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Jakub Ochremiak
Ślęża. Mokra świątynia słonecznego kultu
Na szczycie jest potężne schronisko PTTK, obok duża piknikowa polana. Za kościółkiem wysłużona już widokowa wieża, z której zobaczymy rozległą panoramę...
  • Ślęża. Mokra świątynia słonecznego kultu
  • Ślęża. Mokra świątynia słonecznego kultu
  • Ślęża. Mokra świątynia słonecznego kultu
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Kto chciały z jednego miejsca zobaczyć cały Dolny Śląsk, może w pogodny dzień wybrać się na Ślężę. Nie jest ona wcale najwyższa w regionie, ale najbardziej niesamowita. A jako najwyższy szczyt w masywie, któremu nadała nazwę, należy do korony Polski.

Chociaż Ślęża wznosi się tylko 718 m ponad poziom morza, to żeby stanąć na jej szczycie, trzeba pokonać aż 500 metrów różnicy poziomów. Taka jest jej wysokość ponad otaczające równiny. Ponoć górę usypały anioły, żeby zamknąć diabłom wejście do piekła.

Jak uczeni tłumaczą nazwę góry

Największym powodzeniem cieszy się opinia, że wywodzi się ona od starosłowiańskiego wyrazu ślęg, który oznacza miejsca mokre i mgliste. I taka jest ta góra, bo duża wysokość względna sprawia, że masyw zatrzymuje płynące z zachodu chmury, które odpłacają się częstym deszczem. Najpewniej od nazwy góry wzięli nazwę członkowie plemienia Ślężan, a od nich ? cały Śląsk.

Poświęcona bogom

Takie samotne wzniesienie, wysokie i niedostępne poświęcono bogom. I chroniono się tu przed najeźdźcą. Na Ślęży znajdziemy ślady jednego i drugiego sposobu zagospodarowania góry przez dawnych mieszkańców jej podnóża. Usypane pod szczytem wały spełniały prawdopodobnie bliżej nam nieznaną rolę kultową. Ukośne krzyże na kamieniach sugerują, że czczono tu słońce. Pogańskie rzeźby, nazwane przez współczesnych ?Niedźwiedź? i ?Panna z rybą? skłaniają do przypuszczeń, że nasi przodkowie oddawali cześć siłom przyrody. Tak było aż do nastania chrześcijaństwa na tych terenach, a stało się to już ponad tysiąc lat temu. Teraz na szczycie stoi neogotycki kościół pod wezwaniem najświętszej Maryi Panny. Ślady twierdzy odkryto dopiero niedawno, trwają jeszcze prace archeologiczne w podziemiach kościoła. Wszystko wskazuje na to, że w średniowieczu stało tu solidne książęce zamczysko.

Teraz na Ślęży rządzą turyści

Odwiedzają to miejsce chętnie, w pogodne wakacyjne dni rzec można nawet ? tłumnie. Na szczycie jest potężne schronisko PTTK, obok duża piknikowa polana. Za kościółkiem wysłużona już widokowa wieża, z której zobaczymy rozległą panoramę zamkniętą od południa i zachodu masywem Sudetów z najwyższymi szczytami Śnieżnika i Śnieżki. Na najbliższym planie ? Góry Sowie. Na Ślężę prowadzi kilka szlaków turystycznych, m.in. z Sobótki (PKP), Strzeblowa (PKS) i przełęczy Tąpadła (parking). Ale nawet ucywilizowana Ślęża ma jakoby cudowną moc. Krążą wokół niej legendy o podziemnych lochach, ukrytych skarbach, niewyjaśnionych siłach drzemiących w jej wnętrzu.

Muzeum u podnóża

Kto chciałby się dowiedzieć więcej o ślężańskiej przyrodzie i o wierzeniach dawnych mieszkańców okolicy, może odwiedzić Muzeum Ślężańskie, w Sobótce, miejscowości leżącej u podnóża góry. Kontynuuje ono zbiory niemieckiego Heimatmuseum istniejącego w tu od 1926 roku. Znajduje się w tzw. Domu Opata, budynku szpitalnym wzniesionym przez augustianów w XVI wieku.

Zajrzyj na te strony:

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij