Valtice
Jak widzę Muzeum Żelaznej Kurtyny

Tutaj można zobaczyć, jakim sposobem, starano się zatrzymywać nie tylko agentów obcych służb wywiadowczych w latach 50. ubiegłego wieku, ale również uciekinierów ekonomicznych w latach 70., których teraz pokazuje się w roli ofiar socjalizmu.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot: Muzeum železné opony ve Valticích
Valtice. Jak widzę Muzeum Żelaznej Kurtyny
Jest to prywatna inicjatywa ludzi, którzy nie byli pogranicznikami w tych czasach, ale starają się jak mogą, żeby goście byli zadowoleni i zrozumieli, o co na granicach wtedy tak na prawdę chodziło.

Młodzi ludzie, zapatrzeni w pozorne wygody powszechnej globalizacji (szybkie podróżowanie, internet itd…), która niestety też niesie ze sobą mnóstwo ryzyka, nie wie, jaka rzeczywistość otaczała nas jeszcze nie tak dawno temu.

Kto ma ochotę zobaczyć, jak pilnowano granic między Układem Warszawskim i NATO, może pojechać na „Uroczystości burczakowe” (piszę o nich w odrębnym artykule), a potem zrobić wypad do miejscowości Valtice (40 min. samochodem), gdzie istnieje Muzeum Żelaznej Kurtyny (Muzeum železné opony).

Dla pamięci

Tutaj można zobaczyć, jakim sposobem, starano się zatrzymywać nie tylko agentów obcych służb wywiadowczych w latach 50. ubiegłego wieku, ale również uciekinierów ekonomicznych w latach 70., których teraz pokazuje się w roli ofiar socjalizmu. Jest to prywatna inicjatywa ludzi, którzy nie byli pogranicznikami w tych czasach, ale starają się jak mogą, żeby goście byli zadowoleni i zrozumieli, o co na granicach wtedy tak na prawdę chodziło.

Miałem szczęście

W Valticach było i jest nadal przejście graniczne do Austrii, jednak kontroli już na nim nie ma i chyba nie będzie. Jednak nie zawsze tak było. Sam jestem z generacji polskich autochtonów z Zaolzia, których wezwano do odbycia służby wojskowej w ówczesnej Straży Granicznej i chyba tylko łut zwykłego szczęścia zadecydował, że nie byłem nigdy w sytuacji, kiedy musiałbym strzelać do Polaków uciekających na Zachód. Niewielu z ówczesnych pograniczników spotkał jednak taki szczęśliwy los.

Dodano: 3 kwietnia 2017; Aktualizacja 12 kwietnia 2017;

Zajrzyj na te strony:

Komentarze: brak

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia

Jak Wam się podoba?

Co Ci się podoba w Otwartym Przewodniku? Co denerwuje, drażni, przeszkadza? Jakie elementy rozwinąć, by było jeszcze ciekawiej?

Czekamy na Twoją opinię...
Obserwuj stronę na Google+
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij

Zamknij