Tunis
Na styku światów

Miasto składa się zasadniczo z trzech partii. Tworzą je stara dzielnica arabska, jedna z najcenniejszych takich na świecie, ukształtowane w XIX wieku współczesne centrum tudzież otaczające je nowe kwartały mieszkaniowe.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Jarosław Swajdo
Tunis. Na styku światów
Koegzystują tu dwa światy, ewidentnie odmienne, w jakimś sensie może nawet przeciwstawne, ale jednocześnie chyba też w jakiś przedziwny sposób wzajemnie się uzupełniające.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Licząc ponad milion ludzi, zaś w aglomeracji przekraczając nawet dwa i pół miliona, Tunis jest nie tylko daleko największym ośrodkiem miejskim Tunezji, ale grupuje aż blisko czwartą część wszystkich jej mieszkańców (Le Grand Tunis).

Tunis leży u południowo-zachodnich wybrzeży zatoki swego imienia, coś koło 10 km od morza, na zachodnim krańcu naturalnej laguny, nazywanej Jeziorem Tuniskim (Lac de Tunis) albo Małym Morzem (El Bahira). Usytuowane w Cieśninie Sycylijskiej, przejściu Śródziemnomorza Zachodniego w Śródziemnomorze Wschodnie. Miejsce owo ma w gruncie rzeczy niezwykle starożytną metrykę, w tym bowiem punkcie, konkretnie kilkanaście kilometrów odeń, znajdowała się kiedyś starożytna Kartagina, założona w 814 roku p.n.e. przez Fenicjan, jedna z czołowych potęg antycznego świata.

Po prostu Afryka

Zadziwiająco starożytne są także granice obecnej Tunezji, której obszar z grubsza pokrywa się z rzymską prowincją o nazwie Afryka. Owa berberskiego pochodzenia nazwa, pierwotnie określająca jedynie stosunkowo niewielkie terytorium, objęła z czasem, prawdopodobnie za przyczyną Portugalczyków, cały olbrzymi kontynent afrykański. Z kolei dzisiejsza stolica kraju dała swą nazwę Tunezji. Jest to więc sytuacja identyczna jak w przypadku dwóch pozostałych państw Maghrebu. Algier, właściwie powstały dopiero w XVI wieku i podobnie jak Tunis będący wtedy ośrodkiem korsarstwa, oraz Marrakesz, w przeszłości jedna ze stolic Maroka.

Liguryjczycy, Luzytanie, Balearzy

„Było to w Megarze, na przedmieściu Kartaginy, w ogrodach Hamilkara. (?) Byli tam ludzie wszelkich narodowości: Liguryjczycy, Luzytanie, Balearzy, Murzyni i zbiegowie z Rzymu. Słychać było obok ciężkiej gwary doryckiej brzmienie zgłosek celtyckich, hałaśliwych jak wozy wojenne, i końcówki jońskie uderzające o spółgłoski pustyni, chrapliwe niby szczekanie szakala. Greka poznawałeś po szczupłej budowie, Egipcjanina po wzniesionych barkach, Kantabryjczyka po tęgich łydach. Karyjczycy dumnie kołysali pióropuszami na hełmach, łucznicy z Kapadocji wymalowali sobie na ciele wielkie kwiaty, a grupa Lidyjczyków, w sukniach kobiecych i zausznicach, ucztowała w pantoflach. Inni znów, wysmarowani dla parady cynobrem, podobni byli posągom z koralu” (Gustave Flaubert, Salambo).

Medyna i Avenue Habib-Bourguiba

Miasto składa się zasadniczo z trzech partii. Tworzą je stara dzielnica arabska, jedna z najcenniejszych takich na świecie, od 1979 roku Patrimoine Mondial. Ukształtowane w XIX wieku współczesne centrum o europejskim obliczu; tudzież otaczające je nowe kwartały mieszkaniowe, które przechodzą w rozległe suburbia. Sercem dzisiejszego miasta jest Avenue Habib-Bourguiba. Ta reprezentacyjna aleja, nazwana jak każda pryncypalna ulica w każdym mieście Tunezji imieniem lidera tunezyjskiego ruchu niepodległościowego oraz późniejszego wieloletniego prezydenta Republiki. Wytoczona została po zajęciu Tunisu przez Francuzów, pod mianem Promenade de la Marine, jako oś komunikacyjna francuskiej la ville nouvelle, na plus minus dwóch kilometrach biegnąc w kierunku portu.

Czytaj dalej - strony: 1 2
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij