Ouzoud
Największe wodospady Maroka

Wodospady. Ich nazwa wywodzi się od „uzud” – oliwka, gdyż wokół na tym sztucznie nawadnianym terenie rosną przede wszystkim gaje oliwkowe. Ziemia ma nadal barwę cegły. A propos – oliwki w Maroku są bogato, wielosmakowo przyrządzane. Doskonałe.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot: Halina Puławska
Ouzoud. Największe wodospady Maroka
Wysokie na 110 metrów wodospady Ouzoud – najwyższe w Maroku – spadają do rzeczki, która płynie w naturalnym parku. Po skałach skaczą, chowając się małe małpki, gromady małpich rodzin. Jest ich mnóstwo. Wręcz małpi gaj. Można było w tej scenerii cieszyć się spokojem nieskażonej cywilizacją przyrody.
  • Ouzoud. Największe wodospady Maroka
  • Ouzoud. Największe wodospady Maroka

Z Marrakeszu zrobiłyśmy sobie wycieczkę do wodospadów – Cascades d’Ouzoud, oddalonych od miasta o około 160 km. Oczywiście wynajęłyśmy mercedesową grand taxi. Znowu targowanie ceny – przystępnie.

Jechałyśmy drogą u podnóża gór Atlasu Wysokiego. Kręte drogi, ale dobre. Widać jak wiele pracy włożono w budowę sieci dróg górskich. W Marrakeszu kończy się linia kolejowa. Przejazd na południe czy na wschód możliwy jest wyłącznie samochodem. A Atlas jest ogromny.

A zatem wodospady. Ich nazwa wywodzi się od „uzud” – oliwka, gdyż wokół na tym sztucznie nawadnianym terenie rosną przede wszystkim gaje oliwkowe. Ziemia ma nadal barwę cegły. A propos – oliwki w Maroku są bogato, wielosmakowo przyrządzane. Doskonałe.

Wysokie na 110 metrów wodospady Ouzoud – najwyższe w Maroku – spadają do rzeczki, która płynie w naturalnym parku. Po skałach skaczą, chowając się małe małpki, gromady małpich rodzin. Jest ich mnóstwo. Wręcz małpi gaj. Można było w tej scenerii cieszyć się spokojem nieskażonej cywilizacją przyrody. Nawet dyskretna obecność postawionych to tu, to tam straganów, barów, kafejek w namiotach z poduchami, serwujących coś do picia i jedzenia przy akompaniamencie marokańskiej muzyki, jakoś tu pasowała.  To był piękny dzień. Zafundowałyśmy sobie „tajine” – gorącą jagnięcinę, podaną w glinianym naczyniu z pokrywą w kształcie stożka z „pomponem”. Kierowca był zadowolony.

W trakcie przejazdu do wodospadów towarzyszyły nam na trasie wszędzie, w małych miasteczkach, wioskach, na poboczach dróg – rozwieszone flagi, a na  ścianach gór ułożone, pomalowane kamienie tworzyły obraz flagi narodowej i napis: Bóg – Ojczyzna – Król. Dowiedziałyśmy się, że król Mohammed VI będzie miał objazd kraju. Tym razem po Atlasie.

 

Komentarze: brak

Dodaj komentarz
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
ARTYKUŁ NALEŻY DO CYKLU Diariusz włóczęgi po Maroku

Diariusz włóczęgi po Maroku

Relację z dwutygodniowej włóczęgi po Maroku sporządziłam bezpośrednio po powrocie. Co się zmieniło? Nie ma już wiz oraz…?

Dziękujemy, prosimy o więcej

Dziękujemy za pozytywną ocenę Otwartego Przewodnika Krajoznawczego po remoncie. I cały czas prosimy o wskazówki, jak się możemy ulepszać i rozwijać...

czekamy na Twoją opinię!
Przeczytaj także...

Marrakesz. W zakamarkach medyny

autor: Halina Puławska

Warsztaty rzemieślnicze, ciemne i ciasne zaułki. Jak w lesie, w bezsłoneczny dzień, trudno było złapać odpowiedni kierunek. Gdzie północ, gdzie południe, gdy obraz przesłania ciasna zabudowa, kramy, ukryte przejścia i brak nieba?

Tanger. Grand taxi do groty Herkulesa

autor: Halina Puławska

Wynajęłyśmy grand taxi na całe popołudnie i dzięki temu udało się nam co nieco zobaczyć. Kierowca był uprzejmy, rozmowny, opowiadał, zatrzymywał się w ciekawych widokowych punktach, zawiózł nas do Groty Herkulesa i na Przylądek Spartel – jedynych atrakcji tego nieturystycznego miasta.

Souss-Massa. W rezerwacie, pod dyskretną opieką

autor: Małgorzata Raczkowska

Naczytałam się w przewodnikach, jak piękne jest ujście rzeki Massa do Atlantyku. To miejsce pełne zieleni i ptaków, tuż za rogatkami Agadiru. Z internetowych forów dowiedziałam się, że najpiękniejszy jest spacer plażą, najlepiej o świcie.

Przeczytaj także...

Marrakesz. W zakamarkach medyny

autor: Halina Puławska

Warsztaty rzemieślnicze, ciemne i ciasne zaułki. Jak w lesie, w bezsłoneczny dzień, trudno było złapać odpowiedni kierunek. Gdzie północ, gdzie południe, gdy obraz przesłania ciasna zabudowa, kramy, ukryte przejścia i brak nieba?

Tanger. Grand taxi do groty Herkulesa

autor: Halina Puławska

Wynajęłyśmy grand taxi na całe popołudnie i dzięki temu udało się nam co nieco zobaczyć. Kierowca był uprzejmy, rozmowny, opowiadał, zatrzymywał się w ciekawych widokowych punktach, zawiózł nas do Groty Herkulesa i na Przylądek Spartel – jedynych atrakcji tego nieturystycznego miasta.

Souss-Massa. W rezerwacie, pod dyskretną opieką

autor: Małgorzata Raczkowska

Naczytałam się w przewodnikach, jak piękne jest ujście rzeki Massa do Atlantyku. To miejsce pełne zieleni i ptaków, tuż za rogatkami Agadiru. Z internetowych forów dowiedziałam się, że najpiękniejszy jest spacer plażą, najlepiej o świcie.

Zamknij