Kowno
Klasztor w Pożajściu, największy na Litwie

Największy klasztor, jaki kiedykolwiek powstał na Litwie imponuje rozmiarem. Teraz z jednej strony podpełzło do niego miasto, z drugiej oblały go wod sztucznego zbiornika wodnego na Niemnie.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Małgorzata Raczkowska
Kowno. Klasztor w Pożajściu, największy na Litwie
Klasztor zasiedlili kameduli ? zakon o bardzo surowej regule, opartej o pustelniczy tryb życia. Teraz przypominają o nich tylko trzy (z dwudziestu) odbudowane eremy, a w klasztornych murach gospodarują siostry kazimierzanki.
  • Kowno. Klasztor w Pożajściu, największy na Litwie
  • Kowno. Klasztor w Pożajściu, największy na Litwie
  • Kowno. Klasztor w Pożajściu, największy na Litwie
  • Kowno. Klasztor w Pożajściu, największy na Litwie
  • Kowno. Klasztor w Pożajściu, największy na Litwie
  • Kowno. Klasztor w Pożajściu, największy na Litwie
  • Kowno. Klasztor w Pożajściu, największy na Litwie
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Największy klasztor, jaki kiedykolwiek powstał na Litwie, do dziś imponuje rozmiarem. Stanął w drugiej połowie XVII wieku na wzgórzu nad Niemnem w pobliżu niewielkiego jeszcze wtedy Kowna.

Teraz z jednej strony podpełzło do niego miasto, z drugiej oblały go wody utworzonego w 1958 roku sztucznego zbiornika wodnego na Niemnie. Nie odebrało mu to jednak wiele uroku: od wielkomiejskiej zabudowy oddziela go pas lasu, a od strony wody wystające ponad drzewa kopuła i wieże wyglądają niezwykle malowniczo.

Klasztor w Pożajściu (Pažaislis) ufundował kanclerz litewski Krzysztof Zygmunt Pac. Wzgórze, na którym stanęła budowla nazwano Mons Pacis, co tłumaczy się  jako Góra Pokoju, choć skojarzenie z nazwiskiem fundatora też nie jest od rzeczy. Klasztor zasiedlili kameduli ? zakon o bardzo surowej regule, opartej o pustelniczy tryb życia. Teraz przypominają o nich tylko trzy (z dwudziestu) odbudowane eremy, a w klasztornych murach gospodarują siostry kazimierzanki. Klasztor można zwiedzać, informuje o tym tablica przy wejściu, także po angielsku.

Od 1967 roku zespól klasztorny Pożajście stanowi filię kowieńskiego muzeum sztuki, a dziesięć lat później rozpoczęto trwające nieprzerwanie do tej pory prace remontowe. A jest co robić, bo w czasach przynależności Litwy do ZSRR uległ znacznej dewastacji. Było tu i archiwum, i dom starców i szpital psychiatryczny. Szczęśliwie udało się przywrócić niezwykłą budowlę do pierwotnego wyglądu.

Założenie jest ogromne. Szczególnie pięknie prezentuje się od strony łąki, znajdującej się na lewo od bramy głównej. Ponad klasztornym murem wznosi się imponująca sześcioboczna bryła kościoła Najświętszej Marii Panny, przykryta ogromną kopułą i dwie kościelne wieże. Wnętrze bogato zdobione w duchu dojrzałego baroku. Powinni je zobaczyć nawet ci, którzy nie przepadają za dekoracjami w tym stylu. Latem w klasztorze można posłuchać koncertów muzyki organowej.

Warto wiedzieć

Zwiedzanie klasztoru w Pożajściu warto połączyć z wypoczynkiem nad kowieńskim morzem. Na ładne, czyste plaże dojdziemy brzegiem jeziora z parkingu przy pętli autobusowej. Jest tu trochę trawy, trochę piasku i sosnowy las zbliżający się do wody. W odległości nieco ponad kilometra na północ od klasztornych murów znajdziemy marinę kowieńskiego jachtklubu. Jest tu motel, restauracja, a na grobli można nawet postawić namiot. I obserwować, jak spędza czas kowieńska młodzież: zajeżdżają tu samochodami, parkują w ładnym miejscu i kontemplują przyrodę nie wychodząc z maszyny. Piją piwo, palą papierosy, gadają i ? odjeżdżają. Taki to ? dość tu powszechny ? pomysł na wypoczynek.

Zajrzyj na te strony:

Komentarze: 2

    kasienka.te, 22 kwietnia 2010 @ 17:40

    Tak, na bramie jest napis, że można zwiedzać. Ale proszę pokazać tego, kto zwiedził. Zamkniete na głucho, telefon nie odpowiada, do środka wejść się nie da. Podobno w czasie mszy, ale czy to prawda?

    Ana, 30 listopada 2017 @ 21:48

    My zwiedzaliśmy z chórem kompleks klasztorny. Do dzisiaj pamiętam zakrystię wyłożona kasetonami z hebanu, gdzie posadzka została zniszczona przez konie. Coś niesamowitego!

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij