Neapol
I stał się cud krwi św. Januarego

Co roku 19 września, w rocznicę męczeńskiej śmierci św. Januarego powtarza się to zjawisko, znane jako cud krwi św. Januarego (Il miracolo di San Gennaro). Zakrzepła od ponad siedemnastu wieków krew męczennika znów staje się płynna...
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot: A.A. Ochremiak
Neapol. I stał się cud krwi św. Januarego
Odstać trzeba prawie dwie godziny, nim któryś z pomniejszych biskupów wyniesie relikwie przed katedrę, by każdy na własne oczy zobaczył, że cud się stał.
  • Neapol. I stał się cud krwi św. Januarego
  • Neapol. I stał się cud krwi św. Januarego
  • Neapol. I stał się cud krwi św. Januarego
  • Neapol. I stał się cud krwi św. Januarego
  • Neapol. I stał się cud krwi św. Januarego
  • Neapol. I stał się cud krwi św. Januarego
  • Neapol. I stał się cud krwi św. Januarego
  • Neapol. I stał się cud krwi św. Januarego
  • Neapol. I stał się cud krwi św. Januarego

I znów Neapol cieszył się z dobrej wróżby. Tłum zgromadzonej przed katedrą gawiedzi oklaskami powitał wieść, że zakrzepła od ponad siedemnastu wieków krew świętego Januarego znów stała się płynna. To dobra prognoza dla Neapolitańczyków i samego miasta, któremu patronuje św. January.

Niepoważne? Ależ bardzo poważne. Co roku 19 września, w rocznicę męczeńskiej śmierci św. Januarego powtarza się to zjawisko, znane jako cud krwi św. Januarego (Il miracolo di San Gennaro). Katedra szykuje się na nie już od poprzedniego dnia strojąc się, modląc i szykując specjalną strefę dla VIP-ów. W dniu cudu znajdą się tu w oczekiwaniu wszyscy najważniejsi: burmistrz i władze miejskie, władze prowincji Kampania, wysocy rangą wojskowi w paradnych mundurach, kardynał, biskupi, pomniejsi  duchowni, lokalna arystokracja. Wszystkiego pilnuje policja tajna i mundurowa, wspiera ja straż miejska. Za rogiem carabinieri z długą bronią… To na wypadek terrorystów. Uroczystość transmituje lokalna telewizja – solidną relację oglądam w wieczornych wiadomościach.

A jeśli nie?

VIP-ów jest wielu, dla nich zarezerwowano i wygrodzono większość katedralnych ław. Zostawiono też nieco miejsca dla zwykłych ludzi. Można wejść, ale wewnątrz we wrześniowy poranek jest tak duszno, że decyduję się czekać na dobre wieści przed katedrą, też w gęstniejącym tłumie ludzi. Na potężnym telebimie celebrację widać dość dobrze. Ale odstać trzeba prawie dwie godziny, nim któryś z pomniejszych biskupów wyniesie relikwie przed katedrę, by każdy na własne oczy zobaczył,  że cud się stał.

To dobrze, to dobra wróżba. Bo jeśli ciecz się nie rozpuści na Neapol spada jakieś nieszczęście. Bzdury? Tak było m.in. w 1944 r. kiedy po raz ostatni wybuchł Wezuwiusz. A także w 1939  i w 1940 roku, gdy rozpędzała się II wojna światowa;  1943 roku, gdy Włochy znalazły się pod okupacją niemiecką,  w 1973 roku przed epidemią cholery, która ogarnęła Neapol, a także w 1980 roku, kiedy w trzęsieniu ziemi zginęło prawie 3 tys. osób. Epicentrum znajdowało się w miasteczku Eboli,  70 km od Neapolu.

Co na to kościół? Uczeni?

Kościół katolicki niby nie wypowiedział się wyraźnie w sprawie cudu, ale też go nie neguje. Uroczystości połączone z mszą, a właściwie z kilkoma kolejnymi mszami, celebrują najwyżsi duchowni. Do relikwii św. Januarego pielgrzymują papieże: na cud oczekiwali w ostatnich latach wszyscy, choć January dla nich niełaskawy. Krew nie stała się płynna, gdy w 1979 r. w uroczystości Jan Paweł II, podobnie było, gdy w 2007 r. przybył do Neapolu Benedykt XVI. Gdy w 2015 r. przybył tu Franciszek, krew rozpuściła się, ale tylko trochę… Oczywiście próbowano wyjaśnić to zjawisko naukowo, ale uczeni nie doszli do spójnych wniosków, stworzyli teorii wiele. Zwłaszcza, że ampułka jest tak mocno zalakowana, że trzeba by ja zniszczyć, by otworzyć.

Kim był św. January?

Św. January był biskupem Benewentu, ważnego miasta położonego ok. 70 km na wschód od Neapolu. Zginął w 305 r. n.e., za panowania cesarza Dioklecjana, męczeńską śmiercią bo nie chciał się wyrzec chrześcijaństwa i odmówił złożenia ofiary rzymskim bogom. Stało się to w Pozzuoli (dawniej Puteoli, dziś miejscowość satelicka Neapolu), w pobliżu wygasłego wulkanu Solfatara. Krew zebrała do ampułek (dwu, bo tyle przechowuje się w katedrze) pewna pobożna kobieta. Pierwsza relacja opisująca cud krwi św. Januarego pochodzi z  1389 roku.

Warto wiedzieć

* January jest patronem krwiodawców, osób które przeszły zawał serca lub cierpią na miażdżycę, złotników i włoskich emigrantów.
* Obserwacje cudu krwi św. Januarego odbywają się dodatkowo w sobotę przed pierwszą niedzielą maja oraz 16 grudnia a także z okazji wyjątkowych wydarzeń.

* * *

Do katedry wróciłam po kilku dniach, chciałam zobaczyć, czy krew zastygła… nic z tego. Choć relikwie krwi na stałe znajdują się w katedrze, w kaplicy zbudowanej na początku XVII w. jako dziękczynienie Januaremu za uratowanie Neapolu od epidemii dżumy, to relikwiarz, wewnątrz którego są dwie ampułki, przechowywany jest w kasie pancernej.

Dodano: 2 października 2018; Aktualizacja 20 października 2018;
 

Komentarze: brak

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia

Jak Wam się podoba?

Co Ci się podoba w Otwartym Przewodniku? Co denerwuje, drażni, przeszkadza? Jakie elementy rozwinąć, by było jeszcze ciekawiej?

Czekamy na Twoją opinię...
Obserwuj stronę na Google+
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij

Zamknij