Ren
O kotach, myszach i złych braciach

Autor: Ewa Pawluk
Kiedy płynąc Renem miniemy tajemniczą skałę Loreley, czekają na nas… Kot i Mysz.. Kilka kilometrów dalej nad doliną górują kolejne dwa zamki - Starrenberg i Liebenstein zwane Wrogimi Braćmi.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot: Ewa Pawluk (2), DZT (1)
Ren. O kotach, myszach i złych braciach
Ehrenbreitstein powstał około roku 1000. Początkowo niewielki, został rozbudowany do monstrualnych rozmiarów przez elektorów trewirskich. Twierdza zachowała się w bardzo dobrym stanie do dziś.
  • Ren. O kotach, myszach i złych braciach
  • Ren. O kotach, myszach i złych braciach
  • Ren. O kotach, myszach i złych braciach
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Kiedy płynąc Renem miniemy tajemniczą skałę Loreley, czekają na nas… Kot i Mysz. To dwa zamki na prawym brzegu, na przeciwko ruin zamku Rheinfels.

Burg Maus (Zamek Mysz) należał przed wiekami do arcybiskupów Trewiru. Nazwę Maus nadali mu książęta z rodu Katzenelbogen, którzy panowali na zamku Katz (Kot), leżącym nieopodal. Dziś w zamku Maus można podziwiać stację hodowli orłów i sokołów. Z kolei zamek Rheinfels był niegdyś jedną z najpotężniejszych budowli nad Renem, teraz pozostały tylko jego ruiny.

Kilka kilometrów dalej górują potężne zamki – Starrenberg i Liebenstein zwane Wrogimi Braćmi. Według legendy władali nimi właśnie dwaj bracia, którzy pokłócili się i zamordowali nawzajem w kościele w Bornhofen. Do dziś budowle odgradza wysoki mur. Po drugiej stronie Renu leży Boppard, nadreńskie miasteczko, słynące z zachowanych śladów  po obozie rzymskim. To największe zagłębie winiarskie w tej części Renu. W mieście warto zatrzymać się na dłużej, chociażby dlatego, że kursuje tu kolejka linowa na Gedeons Eck, wzniesiony ponad 300 m n.p.m.Szczyt jest świetnym punktem widokowym.

Absolutnym hitem wśród nadreńskich zamków jest Marksburg, leżący 150 m ponad Renem. Zachował się on w niezmienionych kształtach od średniowiecza. Dziś jest siedzibą Muzeum Zamków. Duże wrażenie robi sala tortur, zbrojownia i głęboki loch, do którego wrzucano nieprzyjaciół i wrogów kolejnych władających zamkiem rodów (m.in. Braubachów). Wart obejrzenia jest też ogród przypraw, piwniczka winna, sala rycerska i kapliczka. Kto tylko ma ochotę (i sporo gotówki w kieszeni) może nawet wziąć udział w uczcie rycerskiej, organizowanej w zamkowej kuchni. Zanim statek dopłynie do Koblencji, wśród nadreńskich wzniesień trzeba jeszcze  wypatrzyć jeden ciekawy zamek – żółtawy Stolzenfels z XIII w.

W miejscu, gdzie Mozela wpada do Renu, leży urokliwa Koblencja. Tu kończą się najczęściej (lub rozpoczynają) rejsy wycieczkowe Renem. Jej skarby to przede wszystkim romańska bazylika św. Kastora (Basilika St. Kastor) i kościoły: św. Floriana (St. Florin-Kirche) oraz Najświętszej Marii Panny (Liebfrauenkirche) z XII wieku. Każdy szanujący się turysta musi zobaczyć plac Niemiecki Róg (Deutsches Eck), który swoją nazwę zawdzięcza Zakonowi Krzyżackiemu, który osiedlił się w XIII w. u zbiegu Renu i Mozeli. Tutaj też stoi dumny konny pomnik cesarza Wilhelma I z 1897 r., który był symbolem jedności niemieckiej.

Vis-a-vis Niemieckiego Rogu na wysokości 118 m leży kompleks obronny Ehrenbreitstein. Powstał około roku 1000. Początkowo niewielki, został rozbudowany do monstrualnych rozmiarów przez elektorów trewirskich. Twierdza zachowała się w bardzo dobrym stanie do dziś.

Dodano: 28 lutego 2010; Aktualizacja 22 czerwca 2012;

Zajrzyj na te strony:

Komentarze: brak

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
ARTYKUŁ NALEŻY DO CYKLU Rejs Renem

Rejs Renem

Dolinę Renu można zwiedzać na kilka sposobów. Prawdziwą atmosferę tej bajkowej krainy można poczuć jednak tylko podczas rejsu statkiem...

Bilans czterolatka

Cztery lata. Ponad trzy tysiące artykułów. Prawie osiem tysięcy zdjęć. Setka autorów. Pół miliona użytkowników. Dołącz do nas!

Czekamy na Twoją opinię...
Obserwuj stronę na Google+
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij

Zamknij