Oberndorf bei Salzburg
Tu pierwszy raz zabrzmiała „Cicha noc”

Trudno o bardziej kojącą kolędę niż tchnąca spokojem i nadzieją „Cicha noc”. Tymczasem w chwili, kiedy wikary Mohr zapisywał na karcie papieru sześć zwrotek swojego wiersza, wokół panowały ciemność i rozpacz...
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot: Fot. SalzburgerLand Tourismus (7), Silent Night Association (3)
Oberndorf bei Salzburg. Tu pierwszy raz zabrzmiała „Cicha noc”
Kaplicę „Cichej nocy” wzniesiono na pamiątkę owego pierwszego wykonania kolędy z 1818 roku.
  • Oberndorf bei Salzburg. Tu pierwszy raz zabrzmiała „Cicha noc”
  • Oberndorf bei Salzburg. Tu pierwszy raz zabrzmiała „Cicha noc”
  • Oberndorf bei Salzburg. Tu pierwszy raz zabrzmiała „Cicha noc”
  • Oberndorf bei Salzburg. Tu pierwszy raz zabrzmiała „Cicha noc”
  • Oberndorf bei Salzburg. Tu pierwszy raz zabrzmiała „Cicha noc”
  • Oberndorf bei Salzburg. Tu pierwszy raz zabrzmiała „Cicha noc”
  • Oberndorf bei Salzburg. Tu pierwszy raz zabrzmiała „Cicha noc”
  • Oberndorf bei Salzburg. Tu pierwszy raz zabrzmiała „Cicha noc”
  • Oberndorf bei Salzburg. Tu pierwszy raz zabrzmiała „Cicha noc”
  • Oberndorf bei Salzburg. Tu pierwszy raz zabrzmiała „Cicha noc”

Oberndorf jest niewielką miejscowością położoną nad rzeką Salzach u podnóża Alp, 20 kilometrów na północ od  Salzburga.

Świat pewnie nigdy by się nie dowiedział o jej istnieniu, gdyby nie fakt, że właśnie tu – 24 grudnia 1818 roku – po raz pierwszy zabrzmiały dźwięki najsłynniejszej kolędy świata „Stille Nacht”. Kolędy austriackiej, a nie, jak się powszechnie sądzi, niemieckiej.

Ksiądz wikary i organista z gitarą

Słowa napisał dwa lata wcześniej, w 1816 roku, wikary Joseph Mohr, rok później muzykę skomponował jego przyjaciel Franciszek Ksawery Gruber – nauczyciel w pobliskiej wsi Arnsdorf  i organista w kościele św. Mikołaja w Oberndorfie. Prawykonanie kolędy także było ich dziełem: Mohr śpiewał tenorem, Gruber basem, grając jednocześnie na gitarze. Według miejscowej legendy organy w kościele św. Mikołaja akurat się zepsuły.

Niewielka i skromna

Kaplicę „Cichej nocy” wzniesiono na pamiątkę owego pierwszego wykonania kolędy z 1818 roku. Stanęła na szczątkach kościoła św. Mikołaja, który – podtapiany kilkakrotnie przez powodzie – zawalił się w 1906 roku i został ostatecznie rozebrany tuż przed I wojną światową. Niewielką rozmiarami białą kaplicę budowano 13 lat, konsekrowana była w 1937 roku. Nad drzwiami widnieje napis: „Pokój ludziom dobrej woli”. W skromnym wnętrzu znajduje się drewniany ołtarz, zaś autorów kolędy upamiętniają dwa witraże: Mohr trzyma w ręku pióro i arkusz papieru, Gruber – gitarę.

Kolęda czasu nędzy i głodu

Trudno o bardziej kojącą kolędę niż tchnąca spokojem i nadzieją „Cicha noc”. Tymczasem w chwili, kiedy wikary Mohr zapisywał na karcie papieru sześć zwrotek swojego wiersza, wokół panowały ciemność i rozpacz. Europa właśnie próbowała dźwignąć się ze zniszczeń po wojnach napoleońskich, kiedy spadła na nią klęska głodu, epidemia tyfusu, demonstracje i zamieszki. W Oberndorfie, który był przedmieściem miasta Lauben, ludzie także tracili nadzieję. Po wojnie Lauben przyłączono do Bawarii, zaś Oberndorf przypadł w udziale Austrii. Granica przebiegała przez rzekę  Salzach, więc parafianie księdza Mohra –  flisacy z dziada pradziada spławiający rzeką sól, przewoźnicy i budowniczowie łodzi nagle stracili pracę. Głód zajrzał w oczy całej okolicy.

Co ma wulkan do kolędy

Przyczyną nieszczęść był także odległy o tysiące kilometrów wulkan Tambora na wyspie Sumbawa w dawnych Holenderskich Indiach Zachodnich (dzisiejsza Indonezja). Potężny wybuch wulkanu w kwietniu 1816 roku miał dramatyczne konsekwencje dla całej Ziemi, m.in. spowodował ochłodzenie temperatury i  spadek plonów w zachodniej i północnej Europie. 1816 nazwano „rokiem bez lata” – panował chłód i uporczywe opady, śnieg i przymrozki,  burze, wylewy rzek. Konsekwencją był drastyczny wzrost cen i głód. Zdesperowani ludzie plądrowali magazyny ze zbożem i piekarnie. W takich właśnie okolicznościach ksiądz Mohr pisze „Cichą noc”… Miała rozświetlić ten zły czas. I rozświetliła.

Pasterka ze świecami

Każdego roku 24 grudnia Oberndorf odwiedzają tysiące turystów i wiernych. Punktualnie o piątej po południu zbierają się na pasterkę pod Stille-Nacht-Kapelle. Stoją w ciemności. Trzymając w rękach płonące świece, śpiewają kolędy. „Stille Nacht” rozbrzmiewa w wielu językach świata. Wrażenie musi być niesamowite.

Warto wiedzieć

W 2011 roku „Stille Nacht” została wpisana na austriacką listę niematerialnego dziedzictwa kultury UNESCO. Śpiewa ją w czasie Wigilii ok. 2,5 miliarda ludzi na świecie, w 300 językach i dialektach. Autorem polskiego przekładu kolędy jest Piotr Maszyński (1855-1934), pedagog i kompozytor, założyciel Warszawskiego Towarzystwa Śpiewaczego Lutnia.

 

Komentarze: 1

    mursi, 23 grudnia 2017 @ 09:54

    Ciekawe! Naprawdę myślałem, że niemiecka!

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia

Jak Wam się podoba?

Co Ci się podoba w Otwartym Przewodniku? Co denerwuje, drażni, przeszkadza? Jakie elementy rozwinąć, by było jeszcze ciekawiej?

Czekamy na Twoją opinię...
Obserwuj stronę na Google+
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij

Zamknij