Efez
Ostatni dom Matki Bożej

Autor: Adam Gąsior
Na początku XIX wieku zakonnica niemiecka, stygmatyczka i wizjonerka Anna Katarzyna Emmerich miała widzenie. Ujrzała w nim dom Najświętszej Marii Panny. Nigdy nie była w Efezie, a jednak bardzo precyzyjnie opisała budynek i jego wnętrze...
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot: ARO redakcja
Efez. Ostatni dom Matki Bożej
W roku 1891 grupa archeologów dowodzona przez księdza Yunga przybyła we wskazane miejsce. Teraz to miejsce nazywane jest Meryemana.
  • Efez. Ostatni dom Matki Bożej
  • Efez. Ostatni dom Matki Bożej
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Chrystus, umierając, powierzył opiekę nad swoją Matką świętemu Janowi.
Gdy apostołowie opuścili Palestynę, św. Jan udał się do Azji Mniejszej, do Efezu. Zabrał ze sobą Maryję. Matka Chrystusa prowadziła tam ciche życie i tam zasnęła na zawsze.

Na początku XIX wieku zakonnica niemiecka, stygmatyczka i wizjonerka Anna Katarzyna Emmerich (1774-1824), miała sen – widzenie. Ujrzała w nim dom Najświętszej Marii Panny. Nigdy nie była w Efezie ani w jego okolicach, a jednak bardzo precyzyjnie opisała budynek i jego wnętrze. Wizje przedyktowała Klemensowi Brentano, który wydał je w książce „Życie Matki Bożej”. Między innymi znajdujemy tam taki fragment:

Dom Maryi był kamienny, czworokątny, a z tyłu zaokrąglony lub kanciasty, okna umiejscowione wysoko, dach płaski. Wnętrze domu przedzielał na dwoje piec. Palenisko znajdowało się naprzeciw drzwi, na ziemi, w zagłębieniu przy murze, który z obu stron na kształt stopni wznosił się aż do sufitu. W środku tego muru, od paleniska do powały, biegło zagłębienie podobne do przepołowionego komina: wchodził w nie dym, wydostając się na zewnątrz przez otwór w suficie. Na tym otworze widziałam ukośną, miedzianą rurę wystającą nad domem. Przednia część domu oddzielona była od pomieszczenia znajdującego się za paleniskiem lekkimi, przesuwanymi ścianami z plecionki, ustawionymi po obu stronach paleniska… 

W roku 1891 grupa archeologów dowodzona przez księdza Yunga przybyła we wskazane w książce miejsce. Po konsultacjach i oględzinach okolicy wskazano miejsce zwane przez tubylców Panama Kapulu. Teraz to miejsce nazywane jest Meryemana (lub Meryem Ana Evi) to po turecku „Dom Marii Matki”.

Znajdowały się tutaj ruiny antycznego domu, stojącego na wzgórzu Solmissos (Aladag) w regionie Ortygii. Ściany pochodziły z VI i VII wieku po Chr., a przedmioty znalezione wewnątrz budynku – z I wieku po Chr. Kiedy budynek został odnaleziony, istniały jedynie fundamenty. Dom odrestaurowano, obecny kształt nadano mu około roku 1950. W roku 1967 modlił się w tym miejscu papież Paweł VI, później miejsce to odwiedził Jan Paweł II. Nieco niżej znajduje się mur obwieszony niezliczonymi skrawkami materiału i papieru. Zostawiają je odwiedzający to miejsce w nadziei spełnienia życzeń. Obok zaś obowiązkowy punkt odwiedzin – trzy ujęcia wody: zdrowia, szczęścia i płodności.

Zajrzyj na te strony:

Komentarze: 1

    anna., 11 grudnia 2009 @ 17:21

    Kościółek jest malutki i bardzo skromny. Co roku 15 sierpnia, w dniu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, odprawia tu Mszę świętą katolicki arcybiskup Izmiru. Tuż obok kościółka wznosi się figura Maryi Panny, a na pobliskich tablicach widnieje przetłumaczona na kilka języków (także na polski) modlitwa ?Ojcze nasz?. Nieco poniżej kaplicy bije cudowne źródełko, uznawane za równie cudowne jak to w Lourdes. Wokół kłębi się tłum ludzi, z których każdy chce zaczerpnąć cudownej wody. Uderzyła mnie żywość tego miejsca, tak mocno kontrastująca z samotnością bazyliki św. Jana w pobliskim Selcuku.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia

Bilans czterolatka

Cztery lata. Ponad trzy tysiące artykułów. Prawie osiem tysięcy zdjęć. Setka autorów. Pół miliona użytkowników. Dołącz do nas!

Czekamy na Twoją opinię...
Obserwuj stronę na Google+
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij

Zamknij