Grossglockner
Piątka zobywców stnęła na szczycie

Ostatnie kroki i przypinamy się bezpiecznie do stalowej konstrukcji. O godz. 10:53, po 5 godz. 31 min. od wyjścia z dolnego schroniska, piątka zdobywców staje na najwyższym szczycie Austrii.
Tagi:
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot: Wiktor Rozmus
Grossglockner. Piątka zobywców stnęła na szczycie
Nie zabawiamy tu długo, wyciągam z plecaka resztę niedopitej wiśniówki z poprzedniego dnia. Wystarcza w sam raz dla każdego po łyku, na rozgrzanie. Robimy sobie wspólne zdjęcie i klarujemy linę do zejścia.
  • Grossglockner. Piątka zobywców stnęła na szczycie
  • Grossglockner. Piątka zobywców stnęła na szczycie
  • Grossglockner. Piątka zobywców stnęła na szczycie
  • Grossglockner. Piątka zobywców stnęła na szczycie
  • Grossglockner. Piątka zobywców stnęła na szczycie
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Dzień 3
3 czerwca 2011 (piątek)
Druga, udana, próba ataku

Tym razem na budzik o 4:10, czekałem już od 2 rano. Nikogo nie musiałem budzić, wszyscy którzy chcieli wyruszyć o świcie, zaczęli się pakować. Znowu szybkie śniadanie i podobnie jak poprzedniego dnia wyruszamy dopiero 22 minuty po piątej. Jest już całkiem jasno, choć do pierwszych promieni słońca zostało jeszcze parę minut. Wspinamy się szybko i w małym zespole, po czterdziestu minutach mijamy ostatnie skały i wbijamy się prosto w śnieg, tym razem już bez raków. Szkoda czasu na ich zakładanie, śnieg po zimnej nocy jest dobrze zmrożony a ścieżka, po przejściu całej naszej wczorajszej grupy mocno ubita i wyraźna.

Wraz z początkiem pierwszych poręczówek wbijamy się prosto na skały, żeby zaoszczędzić chodzenia po stromym śniegu. Okrążamy skalną granią całą połać lodowca Kodnitzkees i po 2 godz. 40 min. od wyjścia zatrzymujemy się na chwilę w schronie pod schroniskiem Erzherzog-Johann-Hutte.

Niebo jest idealnie czyste, nie ma nawet najmniejszej chmurki. Cała droga jest doskonale widoczna i wychodząc przed EJB widzimy, gdzie wczoraj dotarliśmy i co to jest, to wielkie, białe na co się wspinaliśmy. Poza tym, że odbiliśmy za bardzo na prawo, to jeśli byśmy doszli wszyscy do grani, ta doprowadziłaby nas w końcu do szczytu. Wychodzimy po 30 minutach przerwy i tym razem, zaraz zakładamy raki i wiążemy się liną. Słońce podnosi się coraz wyżej i wraz z coraz intensywniejszymi promieniami podnosi się coraz więcej chmur. My mamy jeszcze dobrą widoczność, ale ze wschodu coraz szybciej nadciąga biały dywan jasnych obłoków. Wraz z naszą drogą do góry widoczność staje się coraz gorsza, aż znowu jesteśmy w sytuacji jak wczoraj. Tym razem jednak nie odpuścimy, poza kiepską widocznością warunki pogodowe nie są złe, teraz wiemy dokąd iść i jesteśmy przygotowani. Teren stopniowo przechodzi w coraz bardziej stromą połać i momentami bardziej przypomina to już wspinaczkę w zmrożonym śniegu niż pieszą drogę.

Szybko mijamy miejsce, gdzie wczoraj zawróciliśmy i po paru minutach wychodzimy na grań Kleinglocknerkees. Skalno-lodowa grań następnie rozszerza się i zbliża coraz bardziej do masywu, tym samym stając się coraz bardziej stromą i trudniejszą do pokonania. Grań po kilkunastu metrach lodowo-śniegowej wspinaczki kończy się, zakręca w prawo i przechodzi finalnie w grań niższego szczytu – Kleinglocknera (3770 m n.p.m.). Stąd zaczyna się ponowne ubezpieczenie drogi i tylko kilkadziesiąt metrów w pionie dzieli nas od pierwszego wierzchołka góry. Miejsce to łatwo rozpoznać. W wystającej skale osadzony jest stały punkt asekuracyjny (batinox) i przykręcona jest tabliczka upamiętniająca kilka ofiar, które zginęły w tym miejscu porwane przez lawinę.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Zajrzyj na te strony:

Komentarze: brak

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
ARTYKUŁ NALEŻY DO CYKLU Grossglockner 2:1.

Grossglockner 2:1.

Grossglockner to alpejski szczyt w paśmie Wysokich Taurów. Wznosi się na wysokość 3798 m n.p.m. i jest najwyższą górą Austrii. O wyprawie opowiada Wiktor Rozmus

Jak Wam się podoba?

Co Ci się podoba w Otwartym Przewodniku? Co denerwuje, drażni, przeszkadza? Jakie elementy rozwinąć, by było jeszcze ciekawiej?

Czekamy na Twoją opinię...
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij

Zamknij