Zlin
Pierwsze fabryczne miasto rodziny Bata

Zlin jest miastem wojewódzkim, które leży w centralnych Morawach – dokładnie 126 km na południe od przejścia granicznego w Cieszynie. To właśnie tutaj we wrześniu 1894 r. powstało słynne imperium obuwnicze „Bata”, które ma swoje sklepy również w Polsce.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
lub na Google+
fot: Vladislav Lojek oraz Karelj, Jan Polák / Wikimedia
Zlin. Pierwsze fabryczne miasto rodziny Bata
Typowy domek dla dwu rodzin pracowników firmy Bata. Biuro w windzie i najstarszy but...
  • Zlin. Pierwsze fabryczne miasto rodziny Bata
  • Zlin. Pierwsze fabryczne miasto rodziny Bata
  • Zlin. Pierwsze fabryczne miasto rodziny Bata

Prezydent Donald Trump odwiedził Czechy w 1990r. Był na pogrzebie teścia, niejakiego Miloša Zelnička.

Jego córka Ivana wyszła bowiem za mąż za Donalda Trumpa w 1977r.  Zelničkowie pochodzą z miasta Zlín (w czasach socjalizmu nazywało się Gottwaldov), w którym kiedyś zbudowała swoje imperium obuwnicze jedna z najsłynniejszych rodzin czeskich fabrykantów – Batowie.

Dobry pan…

Zlin jest miastem wojewódzkim, które leży w centralnych Morawach – dokładnie 126 km na południe od przejścia granicznego w Cieszynie. To właśnie tutaj we wrześniu 1894 r. powstało słynne imperium obuwnicze „Bata”, które ma swoje sklepy również w Polsce.  Po II wojnie światowej cała rodzina Batów wyjechała na Zachód i z Kanady zarządzała dalej filiami na całym świecie. Zlińskie zakłady znacjonalizowano i pod nową nazwą „Svit”, stały się na długie lata największym producentem obuwia we wschodniej Europie. Tomasz Bata, wprowadzał kontrowersyjny system socjalno-kapitalistyczny w swoich fabrykach. Ideałem dla niego była zawsze sytuacja, kiedy władze pozwoliły mu wybudować tzw. „przemysłowe miasto” wraz ze swoją fabryką (lub w jakimś mieście dzięki potędze swojej fabryki, kompletnie zorganizować komunikację, handel, kulturę, budownictwo itd. – jak właśnie stało się w Zlinie). W fabryce zatrudniał robotników, którym płacił godziwą pensję na ówczesne czasy (zatem na brak pracowników nigdy nie narzekał…). Biedota, której dawał pracę w swoich miastach i fabrykach, miała możliwość studiowania, pracy, otrzymywała mieszkania i co więcej, ich dzieci miały również perspektywę godziwego życia i robotniczej kariery w batowskim imperium.

A jednak wyzysk

Na czym więc polegała kontrowersyjność, która spowodowała, że komuniści nie lubili rodziny Batów, wbrew temu, że na pierwszy rzut oka pomagali robotnikom? Wyzysk rodziny Batów polegał na tym, że właściwie wszystko w danym mieście należało do jednej rodziny. Sklepy, szkoły, przedszkola, szpitale, komunikacja miejska, hotele, restauracje, usługi wszelkiego rodzaju, niemal wszystko co znajdowało się w obrębie danego miasta. Robotnicy, którzy zatrudniali się w batowskim imperium i otrzymywali tym samym szansę na lepsze życie, byli oczywiście zadowoleni.  Nie myśleli wcale o tym, że rodzina Batów w ciągu miesiąca ściągnie od nich całą pensję, ponieważ gdziekolwiek w Zlinie weszli i coś kupili, wszystkie pieniądze lądowały w kieszeni tej samej rodziny. Wyzysk był zatem doprowadzony do absurdalnego ideału. Nietrudno przewidzieć, jaki los czekał na ewentualnego krytyka lub przeciwnika politycznego. Ponieważ do rodziny Batów wszystko należało, to o wszystkim wiedzieli i nic nie umknęło ich uwadze.

Pod stałym nadzorem

O chęci i potrzebie nieustannej kontroli świadczyć może biuro w windzie, jakie dał sobie zrobić Baťa w swoim biurowcu o nazwie „21”. Jedni widzą w takim biurze genialną myśl techniczną jak na czasy przedwojenne, a dla innych jest to dowód psychopatycznej chęci absolutnej kontroli podwładnych. W windzie-biurze miał Bata mapę świata z filiami fabryki, a nawet umywalkę z ciepłą i zimną wodą. Windę można dziś oglądać jako zabytek techniki, a w biurowcu dzisiaj siedzi aktualna władza – Urząd Wojewódzki oraz Urząd Skarbowy. W Zlinie istnieje również ciekawe muzeum obuwia, w którym znajduje się replika buta Ötzi’ego, czyli „człowieka lodu”, którego szczatki odnaleziono w Austrii.

Warto wiedzieć

Tzw. „przemysłowych miast”, w których właściwie wszystko należało do jednej rodziny, zbudowali Batówie mnóstwo na całym świecie (najwięcej w Indiach i Brazylii – ale również na Słowacji i w Szwajcarii). Do dziś system zarządzania rodzinną firmą Batów ma zarówno zagorzałych przeciwników, jak i bezgranicznych zwolenników.

 

Komentarze: brak

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Zobacz, gdzie to jest

Napiszmy razem przewodnik

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia

Jak Wam się podoba?

Co Ci się podoba w Otwartym Przewodniku? Co denerwuje, drażni, przeszkadza? Jakie elementy rozwinąć, by było jeszcze ciekawiej?

Czekamy na Twoją opinię...
Obserwuj stronę na Google+
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!

Ta strona używa cookies. Można zmienić ich ustawienia w przeglądarce. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Cookies

..

Zamknij

Zamknij