Hercegkút
Piwniczki z winem na stokach gór

Po obu stronach drogi, w dochodzących do wioski stokach gór Zempleńskich, znajdują się dwie równoległe wioski: rzędy piwniczek, wykutych w wulkanicznym tufie. Jedna obok drugiej, jedna nad drugą – są ich dziesiątki w zwartej, gęstej zabudowie.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Małgorzata Raczkowska
Hercegkút. Piwniczki z winem na stokach gór
A jeśliby pod piwniczkami nikogo nie było, trzeba wrócić do wsi i popytać? Bor? (wino?). Wino mają tu chyba wszyscy. Na pewno znajdzie się ktoś, kto otworzy piwniczkę.
  • Hercegkút. Piwniczki z winem na stokach gór
  • Hercegkút. Piwniczki z winem na stokach gór
  • Hercegkút. Piwniczki z winem na stokach gór
  • Hercegkút. Piwniczki z winem na stokach gór
  • Hercegkút. Piwniczki z winem na stokach gór
  • Hercegkút. Piwniczki z winem na stokach gór
  • Hercegkút. Piwniczki z winem na stokach gór
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Wjazd do wsi Hercegkút oznacza sporej wielkości malowana beczka. Wieś ładna, zadbana, widać – bogata. Prowadzi przez nią jedna główna ulica, wzdłuż której stoją domki, szczytami do traktu. Tu mieszkają ludzie.

Po obu stronach drogi, w dochodzących do wioski stokach gór Zempleńskich, znajdują się dwie równoległe wioski: rzędy piwniczek, wykutych w wulkanicznym tufie. Jedna obok drugiej, jedna nad drugą – są ich dziesiątki w zwartej, gęstej zabudowie.

Widać tylko wejścia i wzgórek pokrywający początkową część korytarza. Głębiej mieszka i dojrzewa wino. Większość piwniczek zamknięta jest na głucho, tu i ówdzie ktoś się jednak kręci. Warto zagadać do gospodarza, wejść do środka, popróbować trunków z różnych beczek, kupić coś na potem? Tokajskie wina są doskonałe, raczej nie ma ryzyka pomyłki. Ważne by próbować i znaleźć coś według własnego gustu.  A jeśliby pod piwniczkami nikogo nie było, trzeba wrócić do wsi i popytać: bor? (wino?). Wino mają tu chyba wszyscy. Na pewno znajdzie się ktoś, kto otworzy piwniczkę.

Degustacja należy do rytuału kupowania, wypada z niej wręcz skorzystać. Ma też pewną procedurę: nawet jeśli powiemy, że chcemy wino słodkie, i tak gospodarz poczęstuje nas najpierw winem wytrawnym, potem innym też wytrawnym, potem półwytrawnym lub półsłodkim, potem słodkim, aż dojdzie do najlepszego aszú – tego najwyraźniej wymaga procedura. I choć gospodarz nalewa z kolejnych beczek tylko na dno kieliszka, w pewnym momencie napitek zaczyna smakować coraz bardziej i bardziej… Czy to zasługa procentów, czy atmosfery piwniczki? Na pewno trzeba zapamiętywać podawane przez właściciela piwnicy nazwy win, które smakują najbardziej – bez tego wszystko pomyli się ze wszystkim. I spróbować na wszelki wypadek jeszcze raz, przed samym zakupem.

W regionie tokajskim w ponad połowie winnic uprawia się furmint, na pewno więc takie wino trafi nam się do degustacji. Może być wytrawne,  półwytrawne a nawet słodkie. Może nie miałam szczęścia, ale ten rodzaj wina mnie nie zachwyca. Raz trafiłam na fantastyczne, ale tylko raz. Inaczej z hárslevelű, które uprawia się na połowie mniejszym obszarze. Wino jest aromatyczne, pije się je sympatyczniej niż furmint. Rzadsze, ale obecne w większości piwniczek jest muskotály, bardzo charakterystyczne wino muskatowe o bardzo głębokim aromacie. Ja jestem jego wielbicielką w wersji półsłodkiej. Spodobało mi się też ostatnio odkryte wino zéta (dawniej zwane oremus), łagodne i subtelne. Ale przecież każdy lubi co innego.

Warto wiedzieć

* Hercegkút leży w tokajskim regionie winiarskim, wpisanym na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
* Hercegkút to mała miejscowość w pobliżu Sárospatak, miasta partnerskiego Krosna. Dlaczego to istotne? W sierpniu poświęcono tu na wzgórzu kaplicę wieńczącą tutejszą drogę krzyżową. Kopułę kaplicy zdobi nadnaturalnej wielkości postać Chrystusa, wyrzeźbiona przez krośnieńskiego artystę Macieja Syrka. Odsłonięcie rzeźby odbyło się z wielką pompą i było połączone z obchodami 260-lecia Hercegkút.
* Kaplica stoi na Guzikowej Górze (Gombos-hegyi). Z tarasu wokół jej kopuły roztacza się ładny widok na wzniesienia masywu Zemplińskiego i dolinę rzeki Bodrog.

Dodano: 9 września 2010; Aktualizacja 8 września 2019;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij