Bardo Śląskie
Pontonem przez przełom Nysy

Autor: Renata Majek
Około 15-kilometrowy malowniczy odcinek Nysy Kłodzkiej między Młynowem a Bardem ? ze względu na urok ? zwany jest Przełomem Bardzkim, a nawet Cudem Sudetów. Rzeka w tym miejscu kilkoma meandrami przecina góry Bardzkie.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Renata Majek
Bardo Śląskie. Pontonem przez przełom Nysy
Pamiętajmy, że Nysa Kłodzka jest rzeką górska, spływ jest więc frajdą podobna do tej na Dunajcu. Wesoło, a czasami trochę straszno, gdy ponton niesiony zmiennym nurtem, zaczyna się nagle obracać.
  • Bardo Śląskie. Pontonem przez przełom Nysy
  • Bardo Śląskie. Pontonem przez przełom Nysy
  • Bardo Śląskie. Pontonem przez przełom Nysy
  • Bardo Śląskie. Pontonem przez przełom Nysy
  • Bardo Śląskie. Pontonem przez przełom Nysy
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Nysa Kłodzka, obok Bobru i Kwisy, należy do najciekawszych w Sudetach rzek o charakterze górskim. Około 15-kilometrowy malowniczy odcinek między Młynowem a Bardem ? ze względu na urok ? zwany jest Przełomem Bardzkim, a nawet Cudem Sudetów.

Rzeka w tym miejscu kilkoma meandrami przecina góry Bardzkie, tworząc tzw. przełom antecedentny (jest starsza niż góry, w ten sam sposób powstawał  np. Wielki Kanion). W  niektórych miejscach Nysa Kłodzka płynie szybkim nurtem osiągającym szerokość do 60 m. Podmyte zakola tworzą miejscami malowniczą dolinę o głębokości sięgającej ok. 150 m.

Odcinkiem tym warto przepłynąć pontonem

Przygoda ta zaczyna się w przystani wodnej w Bardzie, przy ul. Skalnej. Tutaj zostanie nasz samochód czy inny pojazd, a nas organizatorzy zawiozą do Młynowa. Stąd ? po dobraniu sprzętu (kamizelki, pagaje), 4-osobowymi pontonami popłyniemy do Barda. Po kilkudziesięciu metrach dopływamy do starej fabryki papieru z 1895 r., która wtedy była jedną z największych i najnowocześniejszych w Sudetach. Po powodzi w 1997 r. pozostała po niej ruina.

Koniec zabawy, trzeba popracować

Tu kończy się leniwy nurt i po przepłynięciu pod mostem znajdujemy się na odcinku przełomowym. Po obu stronach pojawiają się skały wyrastające z samej rzeki, wysokie na kilkadziesiąt metrów ze szczytami porośniętymi  gęstym lasem. Od Młynowa do Podtynia płyniemy niemal cały czas pomiędzy skałami. Półmetek spływu przypada na wieś Morzyszów. Za mostem znajduje się plaża, i nie byle jaka. Warto rozejrzeć się po okolicy i poszukać pozostałości z dawnych czasów. Właśnie w Morzyszowie w okresie międzywojennym znaleziono szczątki ceramiki z okresu kultury łużyckiej.

Most, który oparł się powodzi

Przepływamy jeszcze przez Opolnicę i po kolejnym meandrze ? pod kamiennym mostem w Bardzie. Co prawda most, który widzimy, nie jest stary, ale ma duże znaczenie historyczne. Jako że Brado położone było na ważnym trakcie handlowym z Polski do Czech i Wiednia, przez wieki przebiegał tędy główny szlak komunikacyjny. Pierwszy most na Nysie Kłodzkiej w Bardzie zbudowano z drewna w średniowieczu, kamienny postawiono pod koniec XVI wieku. Wygląd w stylu gotyckim most otrzymał po przebudowie w 1909 r., niestety, został wysadzony przez wycofujące się wojska niemieckie. Odbudowano go w 1950 r. W czasie wielkiej powodzi w 1997 r. oparł się kulminacyjnej fali, mierzącej 11 m. Woda przelewała się górą mostu.

Wesoło, czasami trochę straszno

Pamiętajmy, że Nysa Kłodzka jest rzeką górska, spływ jest więc frajdą podobna do tej na Dunajcu. Wesoło, a czasami trochę straszno, gdy ponton niesiony zmiennym nurtem, zaczyna się nagle obracać. Po drodze pola, lasy, domy i cisza przerywana tylko śpiewem ptaków. Podobno można zobaczyć czaplę siwą czy muflona. Mnie szczęście nie dopisało. Ale może komuś innemu?  Za to nie da się nie zauważyć skupisk wodnego jaskra białego (roślina chroniona).

Warto wiedzieć

Dłuższy, 52-kilometrowy odcinek, dostępny jest dla kajakarzy. Od Nysy Kłodzkiej do Topoli został oznakowany. Jest sieć tablic informacyjno-ostrzegawczych oraz miejsca do wodowania  i wychodzenia z wody. Początek spływu na moście we wsi Zabłocie. Wiedzie przez Kłodzko i Bardo, a kończy się na wysokości Kamieńca Ząbkowickiego ? we wsi Topola.

Dodano: 29 lipca 2011; Aktualizacja 7 lutego 2012;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij